Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 29 czerwca 2017 imieniny: Piotra, Pawła

Już niedługo

REPERTUAR KINA KINO REPERTUAR 30.06 - 03.07.2017 image
REPERTUAR KINA KINO REPERTUAR 30.06 - 03.07.2017, 30.06.2017, 17:00, sala kina ORANŻERIA
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Rozkład jazdy autobusówOgłoszeniaImprezy i wydarzeniaCeny paliw

Na skróty

Felietony

A gdyby zdjąć tylko dwa znaki?

Mariusz Szczygieł   
wtorek, 12 lipca 2011 01:22

Zakaz skrętu w prawo - ul. GwardiiJak najszybciej dostać się samochodem spod Urzędu Miasta na parking targowiska przy ul. Gwardii?

Z moich obserwacji wynika, że dróg jest kilka- każda jednak dłuższa od poprzedniej. Tym bardziej, że w centrum Radzynia poruszamy się już w zasadzie tylko po drogach jednokierunkowych. A co byłoby gdyby zdjąć tylko dwa znaki drogowe? Przeanalizujmy.

Dzisiaj jeździmy tak:

 

Warszawską najkrócej1) Wydaje się, że najprostsza droga to pokonanie ul. Warszawskiej, Ostrowieckiej, Placu Wolności i Dąbrowskiego. Parkujemy i po zrobionych zakupach szczęśliwi wracamy do domu - wyjeżdżając na ul. Gwardii w prawo, a potem jak kto chce.

 

 

 

Herby miasta i powiatu przed pałacem Potockich

Karol Niewęgłowski   
piątek, 08 lipca 2011 11:07

Herby miasta i powiatu

Od dłuższego czasu tuż przed czołem radzyńskiego pałacu Potockich można zobaczyć pięknie wykonane herby Miasta Radzyń Podlaski oraz Powiatu Radzyńskiego.

Może ktoś zapyta, dlaczego postanowiłem o tym napisać? Już wyjaśniam... rozmawiając często ze znajomymi wplątywałem gdzieś na zakończenie rozmowy temat tych właśnie herbów. Wszyscy byli bardzo zdziwieni, pytając gdzie coś takiego widziałem, i że coś mi się chyba musiało przywidzieć. Stwierdziłem, że chyba nie zauważamy tego, co dzieje się na "naszym podwórku" i warto o tym napisać.

 

Magia papieru

Mariusz Szczygieł   
piątek, 20 maja 2011 00:37

samolot-gazetaWszystkie znaki na niebie i badania prowadzone przez poważne instytucje oraz statystyki sprzedaży wskazują na to, że papierowe gazety powoli przechodzą do lamusa.

W zasadzie powinienem się cieszyć z tego, że Internet staje się podstawowym źródłem informacji, ale... jednak mnie to niepokoi. Może pomyślicie, że tym tekstem strzelam sobie właśnie w kolano, ale nie boję się tego napisać - KUPUJCIE GAZETY!

Jest jakaś magia w papierze, w szeleście przewracanej kartki i zapachu farby drukarskiej. Ten rytuał trzymanej w rękach gazety z dużym logo na pierwszej stronie, której nie trzeba przewijać, by je zobaczyć. Może i nie jest interaktywna, nie wyświetla filmów i nie gada z ekranu. Pozwoli się za to zabrać do łóżka, albo do "świątyni dumania"- jak kto woli. Schowa się w torebce, gdy pada deszcz, albo podnieci ogień w radosnym ognisku. Okryje głowę podczas malowania sufitu, poleci z wiatrem złożona w samolot- ileż to ma funkcji i ileż siły... Ot zwykła gazeta, a jaka moc w niej drzemie?

Jest też jakaś pewność w tym co czytamy w gazetach- tak to odbieram. Jedna informacja, a nie tysiące o tym samym w Sieci. Nazwisko pod tekstem, a nie nick, czy pseudo. To pewność, że ktoś pomyślał, zanim napisał. Pewność, że ktoś sprawdził, zanim pozwolił wydrukować. Odpowiedzialność za słowa, której jednak w Internecie brakuje...

Kiedyś zapytano mnie, czy Internet zabije drukowaną prasę. Odpowiedziałem wtedy, że nie. Dziś myślę podobnie. Kupujcie gazety.

 

Czy "karna pytka" pomoże niepełnosprawnym odzyskać ich miejsca parkingowe?

Mariusz Szczygieł   
piątek, 01 kwietnia 2011 12:56

Źle parkujesz to teraz zdrapujesz...Jakiś czas temu w tygodniku OPINIE ukazał się tekst autorstwa Karola Niewęgłowskiego, pt.: "Walka o parkingową miejscówkę".

Autor opisuje w nim problemy niepełnosprawnych z zaparkowaniem na wyznaczonych dla nich miejscach. Miejsca te są bardzo często zajęte przez pełnosprawnych kierowców. Niefrasobliwych kierowców nie wzrusza już hasło: "Zabrałeś mi miejsce, zabierz też kalectwo" (tabliczkę taką możemy znaleźć przed radzyńskim szpitalem), nie odstrasza także wysokość mandatu - 500 zł i 5 punktów karnych.

Niedawno w naszym społeczeństwie pojawiła się nowa inicjatywa, która być może pomoże niepełnosprawnym w odzyskaniu ich miejsc parkingowych. Co ciekawe, prowadzona jest przez osoby jak najbardziej sprawne. Akcja polega na przyklejeniu na szybie nieprawidłowo zaparkowanego pojazdu naklejki symbolizującej męski organ rozrodczy. Na nalepce, którą otrzymałem od jednego z mieszkańców naszego miasteczka widnieje taki oto napis: "Źle parkujesz to teraz zdrapujesz". Dalszej części tekstu nie odważę się napisać, ale możecie go przeczytać na zdjęciu obok. Nie widziałem jeszcze w Radzyniu samochodu z taką nalepką, ale... wydaje się to chyba tylko kwestią czasu. Jak przebiega akcja w Warszawie, gdzie jej zwolennicy nazwali ją "Karną pytką" możecie zobaczyć na filmie poniżej.

Co myślicie o tej akcji? Czy zmieni coś w mentalności polskich kierowców?

 

Poszłam na spacer do lasu....

Monika Zabielska   
piątek, 01 kwietnia 2011 00:07

Na grzyby?Od kilku dni wiosenna aura pobudza nas do życia. Postanowiłam wyruszyć na spacer do pobliskiego lasu.

Od zawsze wiadomo, że przejezdni wybierają las jako najlepsze miejsce do pozbycia się niechcianych rzeczy. Ale to, co ujrzałam przerosło wszelkie granice. Pobliska droga biegnąca niopodal głównej trasy komuniacyjnej z Radzynia do Lublina zasypana jest masą śmieci. Co kilka kroków było widać przeładowane reklamówki i worki, które aż kipiały z nadmiaru zawartości.

Nieczystości pozostawiane były w lesie odkąd tylko pamiętam, lecz co roku jest coraz gorzej. De facto wszystkie lasy wyglądają podobnie, mimo corocznych akcji sprzątania. Choć miał to być miły i odprężający spacer, wzbudził jednak we mnie negatywne emocje. No bo jak mamy pójść latem na jagody, jesienią na grzyby, które wyrastają na takich nieczystościach jak zużyte pampersy?! Szklane butelki też przysparzają kłopotów - zwłaszcza, kiedy to przez nie płoną lasy. To tylko nieliczne przykłady tego, co możemy znaleźć w lesie.

 

Trzy lata za nami...

Mariusz Szczygieł   
poniedziałek, 28 marca 2011 19:24

Jesteśmy tam, gdzie toczy się życie naszego miasta - na zdjęciu w trakcie Ramoli 2010Moi drodzy... to już trzy lata jak jesteśmy razem.

Dokładnie 6 marca 2008 roku w polskim Internecie zaistniała domena iledzisiaj.pl. Szok, naprawdę... Kiedy cofnę się myślami do tamtego popołudnia, do tej decyzji, która na zawsze zmieniła moje życie... Szok. Trzy lata temu nie sądziłem nawet, że potrafię napisać samodzielnie tekst, nie wiedziałem prawie nic o Internecie, nie znałem tak naprawdę naszego Radzynia. Przez ten czas poznaliśmy się już trochę, zrobiliśmy razem wiele i razem wiele widzieliśmy. Strona rozrosła się znacznie i dziś pracują przy niej dziesiątki osób.

Nie mogę powiedzieć już, że iledzisiaj.pl to moja strona- ja jestem jedynie jej twórcą, a strona należy do wszystkich, którzy odważyli się napisać tutaj jakiś tekst i podpisać go swoim nazwiskiem. Przede wszystkim należy jednak do Was- Czytelników. To Wy codziennie poświęcacie swój czas, by spotkać się z nami i przeczytać, co nowego napisaliśmy. Myślę, że najlepsze jeszcze przed nami, bo tkwi w Was wielka siła, a to Wy właśnie jesteście najważniejsi na iledzisiaj.pl- mieszkańcy Radzynia.

Dziękuję Wam, że zaufaliście nam i jesteście od trzech lat z nami.

Jeśli jesteście ciekawi skąd wzięło się iledzisiaj.pl i dlaczego właśnie taka nazwa, odsyłam do tego artykułu.

Zobaczcie też, kto tworzy naszą stronę i do kogo w sposób szczególny kieruję swoje podziękowania- bez nich nie napisałbym dzisiaj tego artykułu.

 

Konkurs kuriozum w Urzędzie Marszałkowskim

Dariusz Magier   
wtorek, 22 marca 2011 20:33

???Jak każdego roku Urząd Marszałkowski w Lublinie ogłosił konkurs na dotacje z zakresu działań w dziedzinie kultury.

18 marca br. pojawiły się wyniki. Muszę przyznać, że takiego kuriozum już dawno nie widziałem. Albo coś nie tak z tymi formularzami, albo z głowami członków komisji konkursowej. I nie chodzi mi o wylewanie żalu nad moimi odrzuconymi wnioskami (nie jestem w tym specjalistą), ale jeśli błędnych wniosków jest 95 procent to coś tu nie gra. Oto prawdziwe oblicze wspierania samorządności obywatelskiej. Zainteresowanych odsyłam na stronę Urzędu Marszałkowskiego.

Warto zapisać sobie ten plik na pamiątkę idiotyzmu biurokratycznego:

http://www.lubelskie.pl/?pid=154&mode=news&group=122&news=19756&p=

 

Gratulujemy "Wspólnocie" naszego rozkładu jazdy...

Mariusz Szczygieł   
środa, 23 lutego 2011 11:15

Rozkład jazdy...Moi Drodzy... Tym razem bez wstępów - odradzam korzystania z rozkładu jazdy zamieszczonego jako dodatek do ostatniego (8/2011 (399)) numeru tygodnika "Wspólnota Radzyńska".

Powód jest bardzo prosty - niestety, ale redaktorzy tygodnika nie spojrzeli na datę aktualizacji rozkładu na naszej stronie i... skopiowali godziny odjazdów z iledzisiaj.pl bez zmian, tytułując swoją tabelkę "PKS Radzyń Podlaski". Pozbyli się jedynie numerów stanowisk, dodali średniki pomiędzy godzinami oraz kolumnę z ul. Lubelską 2 (ale po co, skoro nasz rozkład dotyczy jedynie odjazdów z Punktu Obsługi Pasażerów?). Najważniejsze - rozkład ten jest po prostu NIEAKTUALNY. Możecie więc tę piękną książeczkę, wydaną przez "Wspólnotę", wyrzucić od razu do kosza.

Wypada w tym miejscu przeprosić Was oraz redakcję "Wspólnoty" za to, że rozkład na naszej stronie mija się z rzeczywistością, ale spokojnie czekaliśmy na wprowadzenie zmian w kursach przez przewoźników, a było ich przed końcem 2010 i na początku tego roku sporo. Wypada też przypomnieć redakcji tygodnika "Wspólnota", że w stopce iledzisiaj.pl widnieje zdanie: "Kopiowanie bez podania źródła wzbronione". Nie zauważyłem w książeczce żadnej wzmianki na ten temat... a rozkład zamieszczony na naszej stronie został wykorzystany bez mojej zgody. Cieszy mnie oczywiście to, że jesteśmy źródłem informacji dla "Lidera prasy lokalnej na Lubelszczyźnie", ale niesmak jednak pozostaje...

 

Herbatka u Księdza Radka

Anna Małoszewska   
czwartek, 10 lutego 2011 02:00

Anna MałoszewskaMieszkańcy Radzynia i okolic z pewnością pamiętają charyzmatycznego Księdza Radosława Szuckiego, który pracował w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na przełomie 2008 i 2009 roku.

Z taką samą pewnością mogę stwierdzić, że młodzież, z którą wówczas pracował, a i ja mam przyjemność do tej młodzieży się zaliczać, pamięta jego zmysł organizacyjny jeżeli chodzi o różne koncerty (jak chociażby niezapomniany wytęp zespołu Full Power Spirit, wykonującego chrześcijański rap, dla uczniów I LO w Sali radzyńskiego kina) i spotkania z interesującymi ludźmi. Mimo, że Ksiądz Radek od prawie dwóch lat już pracuje w parafii w Starej Kornicy, w tej kwestii nic nie uległo zmianie. Parę dni temu miałam okazję przekonać się o tym na własne oczy. Otóż w czwartek, 03 lutego 2011 roku, dzięki uprzejmości Dyrekcji Gimnazjum w Starej Kornicy, oraz już wspomnianemu zmysłowi organizacyjnemu Księdza Radka, na sali gimnastycznej odbyła się nietypowa katecheza.

 

Sponsoring kultury - Czysty biznes!

Arkadiusz Kulpa   
sobota, 05 lutego 2011 12:32

kulturaW 1924 roku w Stanach Zjednoczonych rozpoczęto emisję audycji radiowej pt. "The Everyday Hour", nadającej koncerty muzyczne. Audycję sponsorował koncern National Carbon Company – istniejący do dzisiaj i świetnie prosperujący producent baterii i akumulatorów. Była to pierwsza w historii sponsorowana audycja i początek nowej ery nie tylko w marketingu ale też w kulturze.

Zjawisko finansowania przez osoby prywatne działań kulturalnych istniało już dawno lecz miało inne formy. Była to raczej opieka wpływowych i bogatych miłośników sztuki nad artystami, nazywana powszechnie mecenatem – od nazwiska Gajusza Cilniusza Mecenasa – rzymskiego polityka, poety i patrona poetów m.in. Horacego. Gdyby nie mecenasi renesansu, tacy jak Ludovico Sforza il Moro lub Lorenzo de Medici nie oglądalibyśmy dzisiaj wielu wspaniałych dzieł Leonarda da Vinci i Michała Anioła. W tamtych czasach powszechny był też mecenat dworski, królewski, magnacki i kościelny (głównie papieski). Wielkimi mecenasami sztuki w Polsce byli królowie Władysław IV Waza i Stanisław August Poniatowski.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 6 z 12