Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 23 września 2021 imieniny: Tekly, Bogusława | POCZĄTEK JESIENI
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Football, bloody hell...

Zbigniew Smółko   
wtorek, 29 czerwca 2021 06:00

Luka Modrić?Przypuszczam, że jutro wyjdą Morawiecki, Boniek i Sousa i powiedzą coś w stylu, że cała Europa pozazdrościła nam jakości gry w obronie...

XXX

Takie mecze jak Hiszpania – Chorwacja wymykają się normalnemu komentowaniu. Mecz prawie kompletny. Były gole piękne, był jeden kabaretowy, był schemat, że czarny charakter odkupuje grzechy i ratuje drużynę (tu nawet dwóch takich gagatków: bramkarz Unai i Morata!). Chorwaci z nieba do piekła, z piekła do nieba i z powrotem... Kiedyś do kompletu można było jeszcze dodać jakiś błąd sędziego, ale teraz VAR i trudno o jakieś poważniejsze świry. Cudo.

 

Jak ja zazdroszczę Czechom, czyli dziennik Malkontenta, odc. 16

Sebastian Markiewicz   
poniedziałek, 28 czerwca 2021 18:00

krecikCzesi niby też są Słowianami, niby język podobny, ale jednak zupełnie inna to kultura, by nie powiedzieć – inna cywilizacja.

Zawsze im zazdrościłem zdroworozsądkowego, pragmatycznego podejścia do rzeczywistości, dzięki czemu mają piękną, niezburzoną stolicę, nie muszą czcić kilkanaście razy w roku rocznic przegranych powstań i wybuchu wojen w których stracili elitę i ćwierć populacji. Mają państwo świeckie, w którym wiara jest sprawą prywatną i intymną, a nie wyznaniowe, gdzie katabas musi poświęcić każdą remizę i wóz strażacki. W którym minister zdrowia dba o ochronę zdrowia obywateli, a nie zawierza służbę zdrowia Matce Boskiej, a w wiadomościach telewizyjnych podaje się informację, że jakiś arcybiskup źle się poczuł i leży w szpitalu. Swoją drogą to i tak dziwne, że PZPN nie zatrudnia (jeszcze) kapelana.

 

Sam już nie wiem, co ja myślę...

Zbigniew Smółko   
poniedziałek, 28 czerwca 2021 06:00

somsiadPo pierwszym meczu Holendrów napisałem, że grają fajną piłkę i będzie mi smutno, jak odpadną w 1/8.

Ale wczoraj byłem pewien, że odprawią Czechów. Chyba tak naprawdę, to pomyliłem się głównie nie doceniając naszych południowych sąsiadów. Faktem jest, że kawał roboty zrobił dla nich obrońca przeciwnika, ale umieli wykorzystać swoją szansę. Mieli dobrze wymyślony ten mecz, zagrali do bólu rozsądnie i konsekwentnie, brawo.

 

Gol jakich mało, czyli dziennik Malkontenta, odc. 15

Sebastian Markiewicz   
niedziela, 27 czerwca 2021 17:50

KalajdzićNie oglądałem na żywo meczu Dania-Walia (złośliwi znów mogą wytknąć, że nie trafiłem wyniku), gdyż oddawałem się rozrywce wyższego rzędu niż oglądanie, jak dwudziestu dwóch dorosłych (metrykalnie) i spoconych mężczyzn ugania się za kawałkiem pęcherza obleczonego w materiał skóropodobny.

Tak więc moje zdziwienie, gdy zobaczyłem wynik było duże. Czy ta Dania jest naprawdę tak mocna, czy Walia słaba? Nie wiem, trudno mi ocenić, obejrzałem tylko gole. Przy drugim, trzecim i czwartym obrońcy Walii grali jak obrońcy polscy, zarówno ci współcześni, jak też ci sprzed lat, jak na przykład słynna para Tomasz przemytnik fajek zabójca drogowy Hajto (ten od truskawki na torcie) oraz jego imiennik Wałdoch, która na mundialu w 2002 roku zawaliła więcej bramek, niż było akcji na naszą bramkę. W ćwierćfinale Dania trafia na kogoś z pary Holandia-Czechy. Raczej na Holandię. To będzie prawdziwy sprawdzian wartości tej drużyny.

 

Belga, Holandia, Młodzieżówka

Zbigniew Smółko   
niedziela, 27 czerwca 2021 12:00

MłodzieżówkaDo klasycznej listy największych austriackich numerów, czyli przekonania świata, że Hitler był Niemcem a Beethoven Austriakiem, dopisujemy kolejny: w dwa lata zbudowali sensowną drużynę piłkarską. Ja ich do tej pory oglądałem jednym okiem, pamiętając, że całkiem niedawno w eliminacjach wygraliśmy z nimi na wyjeździe i zremisowali u siebie, przy czym tego drugiego wyniku nikt nie świętował. A tu się okazuje, że przy odrobinie zdrowego rozsądku można zbudować fajną drużynkę. Włosi zagrali nieco słabiej niż w poprzednich meczach, ale swoje zrobili.

 

Zaczynają się prawdziwe emocje, czyli Dziennik Malkontenta, odc. 14

Sebastian Markiewicz   
sobota, 26 czerwca 2021 14:21

malkontentWczoraj dowiedziałem się o rewolucyjnej zmianie, którą ogłosiła UEFA.

Otóż od nowego sezonu znika zasada, że bramki na wyjeździe liczą się podwójnie. Postulowałem to od dawna, a od czasu, gdy mecze zaczęły być rozgrywane bez publiczności, jeszcze silniej. Oficjalnie wprowadzono tę zasadę po to, by ograniczyć ilość dogrywek i rzutów karnych. Myślę jednak, że w przeszłości niebagatelne znaczenie miał też fakt, że drużynie grającej na wyjeździe rzeczywiście grało się ciężej.

 

Zaczyna się prawdziwe Euro

Zbigniew Smółko   
sobota, 26 czerwca 2021 09:00

Jeden pracuje...Mamy za sobą eliminacje, poodpadały drużyny, które w dawnych, dobrych czasach na tym turnieju nigdy w życiu by się nie znalazły. Dwa tygodnie męczyliśmy kota w grupach, żeby dowiedzieć się, że Słowacja, Rosja, Turcja, Węgry, Finlandia, Szkocja, Macedonia i – niestety – Polska to jednak nie ten rozmiar kapelusza, żeby cokolwiek wygrać i żeby ich meczami emocjonował się ktokolwiek, poza kibicami z ich krajów. Może trochę szkoda Węgrów, może Finów, swoje chwile chwały mieli Szkoci i nasi, ale jednak – to nie to.

Teraz zaczyna się prawdziwe granie, 90 albo 120 minut, może karne i wiadomo, kto zostaje, a kto wraca. Nie ma kalkulacji, ostatnich szans, każdy mecz jest meczem o wszystko. Zero nudy.

 

Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, czyli Dziennik Malkontenta, odc. 13

Sebastian Markiewicz   
czwartek, 24 czerwca 2021 16:00

LewandowskiZgodnie z przewidywaniami piłkarze reprezentujący królewski szczep piastowy w drugiej rundzie będą już tylko duchem, bo ciała dali w rundzie pierwszej.

No nie da się wygrać meczu z taką obroną. Mieliśmy 60 procent posiadania piłki, i co z tego? Przeprowadziliśmy kilkadziesiąt akcji, strzeliliśmy bramki dwie. Szwedzi przeprowadzili cztery, strzelili trzy. Tu jest różnica.

 

Dwa gole nie starczyły...

Zbigniew Smółko   
czwartek, 24 czerwca 2021 06:00

Przed meczemTo skoro Lewy strzelił dwie, to jest dobry? Czy jak z linii bramkowej nie trafił, to jednak słaby?

Wszyscy już wszystko napisali o meczu Polska – Szwecja. Prawda oczywiście nie leży po środku (chyba najgłupsze polskie powiedzonko...) tylko tam, gdzie leży. Więc ja tylko kilka słów najprostszych obserwacji.

Zaczynam od najbardziej ogólnych.

1. W każdym meczu byliśmy gorzej poukładani niż przeciwnik

2. Skoro zmieniamy trenera i system gry sześć miesięcy przed turniejem – to nic dziwnego...

3. Problem w tym, że poprzedni trener nie ogarniał jeszcze bardziej...

4. Mecz ze Słowacją to była większa kompromitacja niż operetki z Ekwadorem czy Senegalem

5. Suma szczęścia w piłce w dłuższym dystansie równa się zero. Nam się wyrównało w dwa mecze. Gdyby Morata trafił dobitkę po karnym, przegralibyśmy z Hiszpanią. To, że Lewy spudłował raz na tysiąc razy akurat przeciw Szwecji – nasz niefart.

 

Z dziennika Malkontenta, odc. 12

Sebastian Markiewicz   
środa, 23 czerwca 2021 16:00

TomaszewskiNo i miałem nosa wczoraj. Z Anglią, że wygra, a z meczem Chorwatów, że dużo bramek.

Co prawda typowałem, że wygra Szkocja, ale cóż. Trafiłem wyniki do przerwy, co pozwoliło mi znów parę oczek w klasyfikacji podskoczyć. O meczach pisał nie będę, bo mecz Anglików raczej bez historii, a Chorwatów nie oglądałem.

No, ale dziś kolejny mecz o wszystko. Czy będą „Dziady”, cz. III? Czy jednak miła niespodzianka? Statystyki i historia nie kłamią. Po raz ostatni wygraliśmy ze Szwecją w roku 1991, gdy większości dzisiejszych reprezentantów nie było na świecie, a Lewandowski na chleb mówił „bep”.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 116