Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Przyszłość zaczyna się dziś
Pomoc od przyjaciół z Eurokołchozu. Niektórzy pamiętają jak w poprzedniej epoce pomagał Wielki Brat ...
- kinga75 - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Nie jest to prawdą. Za tym stoi demografia a nie pis. Oddział dziecięcy nie będzie potrzebny trzeba ...
- pioter - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Przepraszam, że tutaj, ale bardzo się martwię. Czy to prawda, że pisowski Starosta, z pisowską Radą ...
- paznokieć - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
Gorące tematy.
Teraz już nie ma mientkiej gry... |
| Zbigniew Smółko | |||
| piątek, 09 grudnia 2022 08:00 | |||
Przegrywający odpada, zwycięzca idzie po medal. Zostało osiem drużyn. Stawiam na Brazylię i Argentynę Brazylia rozjechała Koreańczyków w dwa kwadranse. Chorwaci z Japończykami musieli grać dogrywkę, choć bardziej to było człapanie do rzutów karnych. Faworyt może być tylko jeden. Ale Brazylia zawsze jest faworytem a mistrzem świata zostaje tylko czasami. Mimo wszystko: 3:1 dla canarinhos. Trudniej wytypować zwycięzcę w meczu Holandia – Argentyna. Taktycznie ciekawszy są Europejczycy, jakości więcej mają jednak Latynosi. Ten mecz już trwa. Obaj trenerzy kombinują, układają strategie, tłumaczą piłkarzom jakieś detale... A na koniec Messi zrobi coś niesamowitego. Tak swoją drogą: po mojemu to najlepszy piłkarz w dziejach, niech, cholera, ma ten tytuł, niech ta historia ma jakiś happy end... 1:0 dla Argentyny, w razie karnych jednak Holandia. Czy Lewy grał dobrze czy słabo? A tak na marginesie... Trwa kilka ogólnonarodowych debat piłkarskich. W sprawie selekcjonera (moje zdanie znacie: out!), premii (kogoś pogięło...), w sprawie oceny stylu gry (żeby mi to był ostatni raz!), wreszcie narzekanie na Lewandowskiego, że podobno zawiódł. O ile w poprzednich tematach możemy wymieniać poglądy (tzn. przychodzicie ze swoimi, wychodzicie z moimi – jak mawiał jeden mój kolega...) o tyle w sprawie Lewego sprawa jest jasna. Facet zagrał cztery mecze. Trzy z nich drużyna przesiedziała w bunkrze modląc się o miłosierdzie Boże, przeciwników i kibiców. Czwarty był przeciwko mistrzowi świata. Chłop w tych meczach strzelił dwa gole, miał asystę i wypracował rzut karny. To co miał więcej zdziałać?
|






Komentarze