
Komentarze
- Wieczór z Arturem Barcisiem i Jerzym Chromikiem - ...
jakim zamordyzm?
- paznokieć - Wieczór z Arturem Barcisiem i Jerzym Chromikiem - ...
zamordyzm w dużej części społeczeństwa nie jest mile widziany. Skoro człowiek angazuje się publiczni...
- winiek8 - Wieczór z Arturem Barcisiem i Jerzym Chromikiem - ...
no i co z tego?
- paznokieć - Wieczór z Arturem Barcisiem i Jerzym Chromikiem - ...
Nadmienię że zaproszony Pan był twarzą kampanii naganiającej na wyszczepienie
- winiek8 - Będzie park do streetworkoutu nad Zalewem – budżet...
Nie wiadomo czy zawierzenie jest aktualne, bo aktualny burmistrz tych świadectw z religii, co je na ...
- Oliver
Przyjdź w niedzielę do pałacu Potockich! |
| Mariusz Szczygieł | |||
| piątek, 17 lutego 2012 18:39 | |||
Veni, Vidi... taaak... Ci, którzy byli - widzieli. Smutny to widok. Opuszczone i zaniedbane pokoje, które jeszcze kilka miesięcy temu tętniły życiem - dzisiaj straszą. O tym, że decydowały się tutaj ludzkie losy przypominają pozostawione w pustych pomieszczeniach "orzełki". Jednobarwne szafki, do których klucze wiszą w każdym zakamarku, pamiętające chyba jeszcze czasy Gierka, smutno otwierają swoje wrota. Nie jest tam miło, nie jest przyjemnie - raczej bezduszno. Tak odbieram to co tam zastałem. To po prostu puste pomieszczenia po instytucji, która nie dbała o nie w sposób większy niż musiała. Remonty? Młotek i gwoździe - to chyba jedyna metoda, którą tu znano. Wraz z postępem techniki do głosu doszła jeszcze pianka. Najlepiej widać to w oknach - to czego nie udało pozbijać gwoźdźmi, skutecznie uszczelniono. Galopujący socjalizm - to obraz naszego pałacu wewnątrz. Tu czas zrobił sobie drzemkę kilkadzisiąt lat temu i w ten sposób dotrwał do dzisiaj. Żeby nie było - to nie tylko sąd. Byliśmy z naszym aparatem także w pomieszczeniach po bibliotece, archiwum i w piwnicy pod pałacem. Wszędzie czułem to samo. Straszną pustkę... Oczywiście można to zmienić, ale potrzeba na to masę pieniędzy, bo tutaj nie wystrczy tylko uzupełnić braki w tynkach i na nowo pomalować. To wszystko trzeba rozwalić i na nowo zaprojektować. Niesamowite rzeczy, jak chociażby podwójne kaloryfery - nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem - trzeba zastąpić współczesnymi rozwiązaniami. Podgłogi, instalacje sanitarne, elektryczne... - ten kto robił jakikolwiek remont, wie ile to kosztuje. Hektary powierzchni w pałacu pochłoną gigantyczne pieniądze. Tym bardziej, że nie jest to zwykły budynek - tu nad wszystkim czuwa konserwator. Nie wierzę, że jesteśmy w stanie temu podołać, tym bardziej, że nie identyfikujemy się z tym miejscem - wydaje mi się, że w ciągu trzech godzin swobodnych odwiedzin, pałac ucierpiał bardziej niż przez ostatni miesiąc...
|







Komentarze
Koniec końców jest to co widać. Wyremontowanie i przywrócenie do stanu świetności WIELOKROTNIE przekracza możliwości finansowe i miasta i powiatu.
PS. Nawiasem mówiąc tabliczki z drzwi i godła państwowe to można było zdjąć, ale cóż... jakoś mnie to nie dziwi.
W ogóle ten pałac wygląda jak cały Radzyń i rządzący nim działacze!