Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 6 kwietnia 2025 imieniny: Katarzyna, Celestyna, Wilhelm

Uważaj co podpisujesz!

wtorek, 21 lutego 2012 00:30

Uważaj co podpisujeszOd kilku dni na terenie Radzynia, a w szczególności na osiedlu „Bulwary" i „Młodzieżówka" w swoich drzwiach mieszkańcy mogli spotkać przedstawicieli pewnej firmy świadczącej usługi telekomunikacyjne.

- Ta pani, która przyszła do mnie pytała o to, czy złożyłam już deklarację na nowe łącze, które każdy do maja tego roku ma wybrać. Zapewniała o tym, że to nie jest żaden haczyk i każdy musi to zrobić, w przeciwnym wypadku zostanie losowo przydzielony do linii. W czasie rozmowy, zaczęła wypełniać jakieś pisma, które miały być rzekomą deklaracją oraz zabezpieczeniem dla niej i informacją dla pracodawcy o jej wizycie i poinformowaniu mnie o tym.

Podczas podpisywania zastanowił mnie napis: umowa zawarta na 24 miesiące, jednak kobieta wyjaśniła mi to mówiąc, że przez ten okres dostawca usługi nie może mi podnieść abonamentu. Po wyjściu tej osoby i dokładniejszym przyjrzeniu się temu co podpisałam, zorientowałam się, że jest to nowa 2-letnia umowa na świadczenie usług telekomunikacyjnych przez inną firmę niż ta, z którą jestem związana teraz. Wykorzystano moją niewiedzę i umyślnie wprowadzono mnie w błąd! - relacjonuje mieszkanka Radzynia.

- Tłumaczyłam tej kobiecie, że jestem związana umową z inną firmą, ale przekonywała mnie ta pani, że to nie ma żadnego znaczenia. Gdyby nie mój syn, do którego szybko zadzwoniłam po wyjściu tej pani, to nie wiem, jakby teraz wyglądała moja sytuacja – tłumaczy dalej zdenerwowana kobieta.

O całej sprawie opowiada syn poszkodowanej kobiety, który zajął się wyjaśnieniem tej sprawy. - Po telefonie mojej mamy i zobaczeniu dokumentów przez nią podpisanych, postanowiłem natychmiast zadzwonić do tej firmy i wyjaśnić sprawę. Okazało się, że moja mama w chwili obecnej stała się posiadaczką dwóch rachunków za jeden telefon. Podsunięto jej do podpisu również pełnomocnictwo, dzięki któremu owa firma stawała się reprezentantem mojej mamy i miała możliwość rezygnacji ze świadczonych usług obecnej firmy. Warto jednak było spojrzeć w „starą" umowę, gdzie napisano o wysokich umownych karach, jakie grożą za przedwczesne jej zerwanie. Na szczęście wiedziałem, że przysługuje prawo rezygnacji z usługi w ciągu 10 dni od daty jej zawarcia, więc mówiąc krótko moja mama miała szczęście. Jednak ile osób, szczególnie starszych wie o takiej możliwości? – tłumaczy mężczyzna.

Jak dodaje kobieta, jest to dla niej pewnego rodzaju nauczką i przestrogą. - Głupotą było to, że uwierzyłam jej na słowo, a nie przeczytałam na spokojnie tego co podpisuję. Tylko dzięki mojemu synowi udało mi się uniknąć całego zamieszania – dodaje pokrzywdzona.

W takich czy podobnych sytuacjach nie dajmy się wmanipulować w rzekomy pośpiech konsultanta czy jego słowne zapewnienia. Czytajmy z uwagą to, co jest nam podsuwane do podpisu. Pamiętajmy również o przysługującym nam prawie konsumenta, które mówi o 10 dniowym okresie rezygnacji z umowy od dnia jej zawarcia.

Stanowisko Rzecznika Praw Konsumentów

- Żadna z firm nie powinna podstępem dążyć do zawierania umów, ale i my również nie dajmy nabrać się oszustom. Każdy, kto twierdzi, że działa w imieniu danej firmy, powinien się wylegitymować dowodem osobistym i okazać dokument potwierdzający swoje umocowanie (pełnomocnictwo). Jeżeli tego nie czyni, to łamie nie tylko zwykłe zasady przyzwoitości ale również popełnia ścigane prawem wykroczenie.

Pamiętajmy, że każdy konsument ma prawo rozwiązać umowę zawartą (poza lokalem przedsiębiorcy i na odległość, przez sieć, telefon itd.) w ciągu 10 dni od daty jej zawarcia (podpisania, otrzymania towaru itd.). Wymaga się jednak zachowania pisemnej formy wypowiedzenia. W takim wypadku umowa traktowana jest, jakby w ogóle nie była zawarta.

Warto również pamiętać, że w ustawowo określonych dziedzinach np. usługi telekomunikacyjne (telefon, internet) czy udzielanie kredytów, o umowie stanowi tylko to, co podpisujemy, czyli wymagana jest forma pisemna. W konsekwencji akwizytor firmy telekomunikacyjnej, czy banku może nam mówić cokolwiek, a i tak ważnym będzie dokument, który mu podpiszemy. Dlatego czytajmy dokumenty przed podpisaniem. Warto wyrobić sobie odruch: nie podpisuję w ciemno - ostrzega Włodzimierz Kowalik.


Dane personalne rozmówców do wiadomości Redakcji.

 

Komentarze  

 
#1 Firmazjp 2012-02-21 09:38
Szanowna Redakcjo jeżeli jest to możliwe to dobrze byłoby podać nazwę "firmy" tak pozyskującej nowych klientów.
Jeżeli operator posuwa się do takiej formy "marketingu" to strach pomyśleć co jest w umowie, którą podsuwają do podpisu jego przedstawiciele.
 
 
#2 kolejna naciągaczkaRadzyniak1974 2012-02-21 12:06
Drodzy czytelnicy sprawdźcie czy wasi rodzice, dziadkowie nie podpisali takiej umowy. Ta firma to telestrada.
W ciągu 10 dni jest możliwość rozwiązania takiej umowy.
 
 
#3 UWAGA telewizja cyfrowaznachor 2012-02-22 22:42
Przestrzegam szczególnie osoby starsze przed zawarciem umowy na zakup dekodera do odbioru telewizji cyfrowej.
Przedstawicielki firmy (z Białej Podlaskiej)wykorzystują sytuację związaną ze zmianą w nadawaniu sygnału analogowego na cyfrowy.Proponują sprzedaż dekodera cyfrowego bez abonamentu za 800 zł (również na raty).Równorzędny dekoder można kupić w sklepie za około 100zł.
Przedstawicielki posługują się identyfikatorami z logiem znanego operatora telewizji cyfrowej.
Nazwę firmy i nazwiska przedstawicielek podam osobom zainteresowanym.
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.