
Komentarze
- Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe
Zapraszamy na spotkanie ze Zbigniewem Smółko |
| Mariusz Szczygieł | |||
| czwartek, 07 lutego 2019 08:00 | |||
"Terra Felix - Podlasie dla średniozaawansowanych" autorstwa Zbigniewa Smółki. Na tę książkę czekaliśmy z niecierpliwością wiele lat, bo że powstanie na pewno po świetnym "Axis Mundi", było wiadomo. Tylko kiedy? - to było jedyne pytanie. Otóż jest moi Drodzy! "Terra Felix" to wehikuł czasu, w którym Zbyszek Smółko przenosi nas do nieznanych dzisiaj historii niedalekich od Radzynia miejscowości. To 17 ciepłych opowiadań o często trudnych sąsiedzkich losach, wierzeniach ludzi, mieszaniu się narodowości, kultur i języków i radosnym codziennym życiu. To historie, jakże barwnych świątyni, które przez lata przechodziły z rąk do rąk. To wspomnienia o nazwiskach, które zapisały się na pierwszych kartach historii. A wszystko to u nas - tutaj - w Radzyniu, Czemiernikach, Kolembrodach, Szóstce, Kocku, Sosnowicy... Bo chociaż miejscowości to nieduże, to ludzie tu wielcy, z wielką wiarą i tradycją - od wieków, po dzień dzisiejszy - co udowadnia w swojej książce Smółko. Książkę Zbyszka warto wozić ze sobą w samochodzie, albo w plecaku w trakcie rowerowej wyprawy. Koniecznie trzeba się wtedy zatrzymać w opisywanej w "Terra Felix" miejscowości i zapoznać z jej historią. Potem łatwiej rozmawiać z miejscowymi, bo wiadomo już o co pytać. Zbyszek na każdym kroku zachęca do rozmów, do odwiedzin proboszczów, do kosztowania lokalnych specjałów. Sam, oprócz tego, że jest świetnym gawędziarzem, jest też prześwietnym kucharzem, pszczelarzem i... człowiekiem wielu talentów. Dzięki temu, że dogada się z każdym i wypyta o wszystko, mamy gwarancję, że w "Terra Felix" naświetla nam historie prawdziwe, a to, że przy okazji jest obieżyświatem i usiedzieć na miejscu dłużej nie może, zapewnia, że historie te są przez niego osobiście sprawdzone. Czytać go jedno, a rozmawiać drugie. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać go osobiście - zachęcam. Najbliższa ku temu okazja już w piątek, 8 lutego o godzinie 19 w korpusie głównym pałacu Potockich, gdzie autor "Terra Felix" będzie prezentował swoje wydawnictwo osobiście. Do zobaczenia.
|




