
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny
Siarka wywiozła trzy punkty z Radzynia |
| Michał Maliszewski | |||
| wtorek, 22 października 2019 07:00 | |||
Początek meczu był spokojny. Pierwszą okazję bramkową miały Orlęta. Patryk Szymala z rzutu wolnego trafił w słupek. W siódmej minucie strzał Michała Sadowskiego na rzut rożny sparował Hieronim Zoch, była jeszcze niezła okazja Artura Renkowskiego. Po dwudziestu minutach harców gospodarzy Siarka wyprowadziła cios zakończony bramką Pawła Mroza. Chwilę po zdobytej bramce goście mieli jeszcze kolejne okazje, ale Michał Fornek nie doszedł tuż przed bramką do piłki a strzały Bartłomieja Wiktora i Krzysztofa Ropskiego były minimalnie niecelne. W 28 minucie na drodze piłki do bramki po uderzeniu z bliskiej odległości Mroza stanął Radosław Kursa. W 45 minucie najlepszy snajper gości Krzysztof Ropski wykorzystał sytuację sam na sam z Bartoszem Klebaniukiem i posłał Orlęta do szatni z bagażem dwóch bramek. Drugą część spotkania gospodarze rozpoczęli obiecująco. Dwie minuty po gwizdku sędziego Jakub Syryjczyk z 16 metrów pomylił się nieznacznie, następnie Damian Gałązka trafił z bliska w obrońcę Siarki. Po tych okazjach inicjatywę przejęli przyjezdni. Ropski czterokrotnie nie wykorzystał okazji bramkowych, raz pomylili się Wiktor i Fornek. Orlęta od 73 do 89 minuty miały kilka okazji na kontaktowego gola. Dwukrotnie nie popisał się Mariusz Chmielewski, Karol Kalita strzelał niecelnie albo zbyt lekko, również Gałązka strzelił zbyt słabo, aby pokonać Zocha. Doliczony czas gry należał do Siarki jednak Bartosz Klebaniuk trzykrotnie wybronił silne strzały zawodników gości. Siarka miała więcej asów, Orlęta kąsały tym co miały a, że nie mamy kłów spotkanie zakończyło się porażką. Orlęta Radzyń – Siarka Tarnobrzeg 0: 2 (0:2), bramki Paweł Mróz 20 minuta, Krzysztof Ropski 45 minuta.
|






Komentarze
M.P