
Komentarze
- Radzyńskie sensacje i żarty na Prima Aprilis!
to dobry pomysł -należałoby przebadać nim poniektóre urzędy. tam to by się dopiero znalazły anomalie...
- emenemsik - Chirurgia wraca do szpitala
Była chirurgia,chirurdzy ratowali zdrowie i życie wielu chorych. W pewnym momencie coś się załamało....
- niepokorny - Dobry miesiąc!
Zbieżność dat przypadkowa. Prawda?
- pioter - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Uf, całe szczęście że to prima aprilis!!!
- svk - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Siarka wywiozła trzy punkty z Radzynia |
Michał Maliszewski | |||
wtorek, 22 października 2019 07:00 | |||
Początek meczu był spokojny. Pierwszą okazję bramkową miały Orlęta. Patryk Szymala z rzutu wolnego trafił w słupek. W siódmej minucie strzał Michała Sadowskiego na rzut rożny sparował Hieronim Zoch, była jeszcze niezła okazja Artura Renkowskiego. Po dwudziestu minutach harców gospodarzy Siarka wyprowadziła cios zakończony bramką Pawła Mroza. Chwilę po zdobytej bramce goście mieli jeszcze kolejne okazje, ale Michał Fornek nie doszedł tuż przed bramką do piłki a strzały Bartłomieja Wiktora i Krzysztofa Ropskiego były minimalnie niecelne. W 28 minucie na drodze piłki do bramki po uderzeniu z bliskiej odległości Mroza stanął Radosław Kursa. W 45 minucie najlepszy snajper gości Krzysztof Ropski wykorzystał sytuację sam na sam z Bartoszem Klebaniukiem i posłał Orlęta do szatni z bagażem dwóch bramek. Drugą część spotkania gospodarze rozpoczęli obiecująco. Dwie minuty po gwizdku sędziego Jakub Syryjczyk z 16 metrów pomylił się nieznacznie, następnie Damian Gałązka trafił z bliska w obrońcę Siarki. Po tych okazjach inicjatywę przejęli przyjezdni. Ropski czterokrotnie nie wykorzystał okazji bramkowych, raz pomylili się Wiktor i Fornek. Orlęta od 73 do 89 minuty miały kilka okazji na kontaktowego gola. Dwukrotnie nie popisał się Mariusz Chmielewski, Karol Kalita strzelał niecelnie albo zbyt lekko, również Gałązka strzelił zbyt słabo, aby pokonać Zocha. Doliczony czas gry należał do Siarki jednak Bartosz Klebaniuk trzykrotnie wybronił silne strzały zawodników gości. Siarka miała więcej asów, Orlęta kąsały tym co miały a, że nie mamy kłów spotkanie zakończyło się porażką. Orlęta Radzyń – Siarka Tarnobrzeg 0: 2 (0:2), bramki Paweł Mróz 20 minuta, Krzysztof Ropski 45 minuta.
|
Komentarze
M.P