
Komentarze
- Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Chcesz wyciąć drzewo? Sprawdź, co musisz wiedzieć
Mundial typujemy cos
- robix73 - Radzyń w liczbach. Co w raporcie?
Polaków ubywa Zwłaszcza młodych Nadzieja w Imigrantach Oraz w Innych Narodowościach Już niedługo nie...
- kinga75 - Budżet Obywateli Radzynia – Twój pomysł może zmien...
Chciałabym coś powiedzieć ale tamne moce ciemności blokuja Orwell 1984 live
- kinga75 - Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Z całą pewnością KUBEŁ NIEPRAWDY powinien ogłosić tę wiadomość.
- akotyla
Kolejna porażka radzyńskich Orląt |
| Adam Kułak | |||
| wtorek, 09 kwietnia 2019 08:00 | |||
Początek spotkania należał do gospodarzy. Już w drugiej minucie piłka znalazła się w siatce Podhala gdy Arkadiusz Kot przedłużył wrzutkę z wolnego. Sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Zawodnicy Orląt zapamiętale atakowali. Blisko szczęścia był w 15 minucie Maciej Wojczuk ale Mateusz Szukała nie dał się zaskoczyć. Po okresie przewagi radzyńskiego zespołu bardziej śmiało zaczęli grać goście. Efekt uzyskali szybko. Po kilku akcjach w 25 minucie MarcinPrzybylski strzałem zza pola karnego trafia do bramki Roberta Nowackiego. Jedna bramka to za mało pomyślał Wojciech Kobylarczyk trzy minuty później lecz piłka tuż przed bramką Orląt uciekła zawodnikowi Podhala. W 32 minucie bliski wyrównania wyniku był Maciej Wojczuk z kilku metrów nie trafił do siatki przyjezdnych. Pod koniec pierwszej połowy bramkarz gości obronił strzał Bartosza Ciborowskiego z rzutu wolnego. Drugą połowę meczu również obiecująco rozpoczęły Orlęta. Kilka minut po gwizdku sędziego w dobrej sytuacji znalazł się Damian Gałązka ale w” piątce” nie zdołał opanować piłki. Również Ciborowskiemu w 50 minucie nie udało się pokonać Szukały z rzutu wolnego. Dwie minuty później Przemysławowi Ilczukowi uciekła futbolówka w polu karnym. Orlęta atakowały, zawodnicy przyjezdni czekali i bardzo groźnie kontrowali. Kilkakrotnie wychodzili w przewadze liczebnej, dwukrotnie w doskonałych okazjach nie potrafili pokonać Roberta Nowackiego. Bardzo problematyczna sytuacja miała miejsce w 75 minucie, najpierw Damian Barciak popychany nie sięgnął piłki głową a następnie Maciej Wojczuk w wyskoku został zaatakowany i przewrócił się, sędzia nie dopatrzył się przewinień zawodników gości. Mecz zakończył się jednobramkowym zwycięstwem Podhala. Poziom spotkania był zadowalający o sędziowaniu w zasadzie nie wypowiadam się, fakt jest następujący; w bardzo spokojnym meczu zawodnicy zobaczyli trzynaście żółtych kartek. Orlęta Radzyń – Podhale Nowy Targ 0:1 (0:1). Bramka: Marcin Przybylski – 25 minuta.
|



Komentarze
junior starszy?! Chłopaki grają świetną piłkę!
Ostatnio wygrali ze Stalą Rzeszów ale ani słowa!