Mamy 18 października 2026 imieniny: Juliana, Łukasza, Bogumiła
Dziś: 12° / 7° częściowe zachmurzenie

Nie pomogli sąsiadom

Udostępnij

Zawodnicy wychodzą na murawę boiskaZaległe spotkanie Orląt Radzyń ze Spartakusem Aureus Daleszyce zakończyło się niekorzystnym wynikiem dla gospodarzy.

Przegrywając trzeci mecz u siebie podopieczni Damiana Panka nie potrafili odczarować swojego boiska i nie pomogli Podlasiu Biała Podlaska w walce o zachowanie ligowego bytu. Od początku meczu radzyńska drużyna narzuciła ogromne tempo gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W ósmej minucie bardzo aktywny Jakub Kaganek zagrywa idealnie do Szymona Stanisławskiego i na tablicy widnieje wynik 1:0.

Dwie minuty później po niefrasobliwym zachowaniu bramkarza gości, próby kiwania, Stanisławski jest bliski przejęcia piłki na polu karnym. Wydaje się, że Orlęta zmiotą z boiska przeciwnika. Ogromną ilością zmarnowanych okazji bramkowych przez gospodarzy można obdzielić kilka spotkań. Aż przychodzi 37 minuta, Karol Rycaj przy bocznej linii pola karnego pociąga ręką Bartosza Sota, napastnik gości przewraca się, sędzia pokazuje na 11 metr. Do piłki podchodzi Mateusz Zawadzki i wyrównuje wynik meczu. Do końca pierwszej połowy pomimo kilku okazji bramkowych wynik pozostaje bez zmian.

Druga połowa rozpoczyna się niezbyt ciekawie. Goście w sposób nieprzepisowy powstrzymują ataki Orląt za co otrzymują dwie żółte kartki. W 52 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Kamila Blicharskiego, Stężała mija się z piłką a Karol Skrzypek głową strzela drugiego gola dla Spartakusa. Goście podbudowani prowadzeniem coraz śmielej zagrażają radzyńskiej bramce. Michał Jeziorski i dwukrotnie Blicharski są o włos od podwyższenia wyniku. Orlęta nie pozostają dłużne, ale podobnie jak w pierwszej połowie okazji bramkowych nie potrafią wykorzystać Krystian Puton, Cezary Demianiuk i Szymon Stanisławski. Również strzał Piotra Krawczyka z rzutu wolnego nie znajduje drogi do bramki tylko trafia w słupek. Najlepszą okazję na podwyższenie prowadzenia w doliczonym czasie gry marnuje Mariusz Maciejski, gdy z kilku metrów po akcji czterech na Michała Panufnika strzela obok słupka. Mecz kończy się zwycięstwem gości 1:2.

Trudno pochwalić drużynę po przegranym meczu, ale za sprawą piłkarzy Orląt spotkanie stało na niezłym poziomie. Zawodnicy gości z kilku okazji dwie zamienili na gole, zaś radzyńska drużyna z kilkunastu wypracowanych sytuacji strzeliła tylko jedną bramkę

Orlęta Radzyń-Spartakus Daleszyce 1: 2 (1 :1).

Bramki; Orlęta -Szymon Stanisławski 8' - Spartakus - Mateusz Zawadzki 37', Karol Skrzypek 52'.

180517-orleta-1180517-orleta-2180517-orleta-3180517-orleta-4180517-orleta-5180517-orleta-6180517-orleta-7180517-orleta-8

 

Komentarze  

cypisek 2018-05-18 09:50 #1
Stadion
Władzo kiedy zajmiecie się stadionem?!
Trybuna główna w coraz gorszym stanie aż się prosi o remont.Dachu nie ma,warunków do treningu zimą również.
komentator1233 2018-05-18 11:59 #2
Do Cypiska
To może niech zaczną osiągać wyniki? Kolejny mecz w plecy serio nie daje powodu do inwestycji.
cypisek 2018-05-18 13:01 #3
Do komentator1233
Mają utrzymanie więc nie ma tragedii. Ani awans ani spadek nie grozi. Nie mieszajmy zaniedbanego Stadionu do wyników. Remont jest konieczny wystarczy zobaczyć jak pisałem główna trybune która wygląda mało estetycznie.

, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.