
Komentarze
- Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Najwyższy czas przełknąć gorycz porażki. Nie maż się już.
- Che - Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Ciekawe ile kosztowała ta impreza? Trzeba będzie w tej sprawie złożyć wniosek od dostęp do informacj...
- malina1986 - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Korzystając, nie wiem dlaczego podpowiedzi zmieniły ortografię
- eSPe - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Uważam że ciekawym pomysłem podczas modernizacji i adaptacji pewnych sal w pałacu, byłoby wykozystan...
- eSPe - Niemczuk Honorowym Obywatelem Radzynia
Gdy mnie ktoś pyta, skąd pochodzę - odpowiadam, że Z Radzynia Podlaskiego i dodaję - to niedaleko Wi...
- akotyla
Nie pomogli sąsiadom |
Adam Kułak | |||
piątek, 18 maja 2018 07:00 | |||
Przegrywając trzeci mecz u siebie podopieczni Damiana Panka nie potrafili odczarować swojego boiska i nie pomogli Podlasiu Biała Podlaska w walce o zachowanie ligowego bytu. Od początku meczu radzyńska drużyna narzuciła ogromne tempo gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W ósmej minucie bardzo aktywny Jakub Kaganek zagrywa idealnie do Szymona Stanisławskiego i na tablicy widnieje wynik 1:0. Dwie minuty później po niefrasobliwym zachowaniu bramkarza gości, próby kiwania, Stanisławski jest bliski przejęcia piłki na polu karnym. Wydaje się, że Orlęta zmiotą z boiska przeciwnika. Ogromną ilością zmarnowanych okazji bramkowych przez gospodarzy można obdzielić kilka spotkań. Aż przychodzi 37 minuta, Karol Rycaj przy bocznej linii pola karnego pociąga ręką Bartosza Sota, napastnik gości przewraca się, sędzia pokazuje na 11 metr. Do piłki podchodzi Mateusz Zawadzki i wyrównuje wynik meczu. Do końca pierwszej połowy pomimo kilku okazji bramkowych wynik pozostaje bez zmian. Druga połowa rozpoczyna się niezbyt ciekawie. Goście w sposób nieprzepisowy powstrzymują ataki Orląt za co otrzymują dwie żółte kartki. W 52 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Kamila Blicharskiego, Stężała mija się z piłką a Karol Skrzypek głową strzela drugiego gola dla Spartakusa. Goście podbudowani prowadzeniem coraz śmielej zagrażają radzyńskiej bramce. Michał Jeziorski i dwukrotnie Blicharski są o włos od podwyższenia wyniku. Orlęta nie pozostają dłużne, ale podobnie jak w pierwszej połowie okazji bramkowych nie potrafią wykorzystać Krystian Puton, Cezary Demianiuk i Szymon Stanisławski. Również strzał Piotra Krawczyka z rzutu wolnego nie znajduje drogi do bramki tylko trafia w słupek. Najlepszą okazję na podwyższenie prowadzenia w doliczonym czasie gry marnuje Mariusz Maciejski, gdy z kilku metrów po akcji czterech na Michała Panufnika strzela obok słupka. Mecz kończy się zwycięstwem gości 1:2. Trudno pochwalić drużynę po przegranym meczu, ale za sprawą piłkarzy Orląt spotkanie stało na niezłym poziomie. Zawodnicy gości z kilku okazji dwie zamienili na gole, zaś radzyńska drużyna z kilkunastu wypracowanych sytuacji strzeliła tylko jedną bramkę Orlęta Radzyń-Spartakus Daleszyce 1: 2 (1 :1). Bramki; Orlęta -Szymon Stanisławski 8' - Spartakus - Mateusz Zawadzki 37', Karol Skrzypek 52'.
|
Komentarze
Trybuna główna w coraz gorszym stanie aż się prosi o remont.Dachu nie ma,warunków do treningu zimą również.