
Komentarze
- Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe - Zapraszamy na koncert pamięci Zbyszka Wojtasia
Cześć jego pamięci! RIP !
- kinga75 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Owsiak z władzą ! Władza z Owsiakiem! i tak już 37 lat . Jest dobrze ! Będzie lepiej! ( niektórym ) ...
- kinga75
Liga typerów – dzień czwarty |
| Zbigniew Smółko | |||
| poniedziałek, 14 czerwca 2010 00:00 | |||
Tuzy globalne i regionalne, czyli czwarty dzień Mundialu
Przed nami kolejna odsłona mundialowych emocji. Poniedziałkowe spotkania zapowiadają się tak interesująco, że nawet upiorny dla europejskiego ucha dźwięk vuvuzeli nie powinien wpłynąć zniechęcająco na złaknionych emocji kibiców. Na dobry początek zmierzą się jutro Holandia z Danią, a zatem będziemy świadkami pierwszego w Mistrzostwach starcia ekip ze Starego Kontynentu. Kto okaże się lepszy? Wydaje się, że jednak „Oranje”, którzy mają potencjał nawet na czołową trójkę. Wprawdzie zespół z Beneluksu zagra bez Arjena Robbena, lecz „Duński Dynamit” tym razem chyba nie eksploduje. Sporo ciekawego może się też wydarzyć w pojedynku Kamerunu z Japonią. Czy Samuel Eto’o zamknie usta wszystkim tym, którzy kwestionują jego przydatność dla reprezentacji? Tego nie wiemy, ale stawiamy jednak na zespół z Afryki. Na deser mamy natomiast potyczkę Włochów z „Guarani”, czyli drużyną Paragwaju. Italia znana jest z tego, że zyskuje właściwy sobie rytm dopiero po dwóch – trzech meczach w turnieju. Ten scenariusz wydaje się bardzo realny także teraz. Przewiduję zatem „wymęczone” zwycięstwo ekipy Marcelo Lippiego. Reasumując, powinniśmy raczej obejrzeć triumfy dwóch „etatowych” faworytów Mundialu oraz Kamerunu – jednego z zespołów rozdających karty w Afryce i typowanego właściwie przed każdymi Mistrzostwami Świata do roli „czarnego konia”. Tym razem do spółki z kilkoma innymi afrykańskimi ekipami? Dała nam już przykład Ghana, jak zwyciężać mamy – myślą zapewne Kameruńczycy… Michał Szczygielski
|



