Mamy 13 października 2026 imieniny: Edwarda, Mikołaja, Teofila | 1935 - o godz. 21-ej odbył się próbny atak gazowy na Radzyń. Ćwiczenia odbyły się w ramach trwającego tygodnia Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej
Dziś: 10° / 6° pochmurno

Wojtek, jak tyś mnie zaimponował w tej chwili...

Udostępnij

Iga, ile obroniłaś?Wojtek, nieszczęście ty nasze narodowe, ty weteranie meczów z Grecją, Senegalem, Słowacją i paru innych ponurych historii, jak tyś mnie zaimponował w tej chwili... Karnego to w zasadzie każdy głupi obronić potrafi, sam kiedyś obroniłem, ale ta dobitka!!!

Poszło zgodnie z planem

Interwencja Szczęsnego zrobiła historię, bez niej to by po prostu było że "zadanie umiarkowanie trudne, wykonane poprawnie".

Wojtek, jak tyś mnie zaimponował w tej chwili...Wbrew panice, że "Arabia straszna, pożarła Argentynę, nami zakąsi" przeciwnik okazał się przeciętną drużyną. Owszem, ruchliwą, nieźle wyszkoloną technicznie, ambitną ale jednak po prostu taką, której Argentyna, póki nie odkleiła się od meczu, mogła w jednej połówce strzelić cztery gole.

Jedyną w pełni klarowną sytuację czyli rzut karny wypracowaliśmy sami. Jedenastka ewidentna a Bielik chyba zwariował, żeby w czasach VAR faceta odwróconego tyłem do bramki i biegnącego gdzieś pod chorągiewką specjalnie naciskać.

W ogóle ten Bielik mi się specjalnie nie widzi.

Po meczu

Wszystko możliwe

Argentyna ograła Meksyk, który wraz z Tunezją jest jedyną drużyną, która zaagrała dwa razy i nie strzeliła bramki. Mimo to uważam, że strzeli je Arabii Saudyjskiej. W ogóle to tam się będą cuda działy, oba ostatnie mecze trzeba będzie oglądać z ołówkiem w ręku.

Francja trochę wymęczyła wygraną w meczu z niewygodną Danią. Wygląda na to, że zajmą w grupie pierwsze miejsce z kompletem zwycięstw. Mbappe strzelił decydującego gola brzuchem. Jak ja mówię kumplom na Orliku że brzuch to w zasadzie nawet pomaga w graniu, to się śmieją. A tu wyszło na moje!

Ciekaw jestem meczu Australia – Dania. Obu drużynom kibicuję, ale w 1/8 zagra tylko jedna...

Auf wiedersehen?

Dzisiaj zacznie się od Japonia – Kostaryka. Niespecjalnie wierzę w odrodzenie Latynosów. 2:1.

W grupie E wieczorem uczta: Hiszpania – Niemcy. Jeżeli wygrają ci pierwsi, będziemy już znali wszystkie rozstrzygnięcia w sprawie awansu. Obstawiam remis 2:2.

Belgia poradzi sobie z Marokiem  mniej-więcej 3:0 i zaklepie awans. Będę ściskał kciuku za Kanadę, która zagrała najradośniejszy futbol pierwszej rundy. Boję się jednak, że znowu trafią na lepszych cwaniaków... 2:1 dla Chorwacji.

Uff, a jutro ostatni dzień z czterema meczami po kolei. I pół Mundialu, te gorsze, będzie za nami. Tak naprawdę fajne jest tylko granie "przegrywający odpada".

Wojtek, jak tyś mnie zaimponował w tej chwili...

 

, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.