
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Zaczyna się prawdziwe Euro |
| Zbigniew Smółko | |||
| sobota, 26 czerwca 2021 09:00 | |||
Teraz zaczyna się prawdziwe granie, 90 albo 120 minut, może karne i wiadomo, kto zostaje, a kto wraca. Nie ma kalkulacji, ostatnich szans, każdy mecz jest meczem o wszystko. Zero nudy. XXX No i desperackie kibicowanie Polakom nie będzie psuło perspektywy. XXX Zaczynamy od Walia – Dania. Przeciw każdej innej drużynie ściskałbym kciuki za walecznych, przełamujących wszystkie przeciwności losu Duńczyków. Ale tym razem przeciw nim stają nieobliczalni Walijczycy, w zasadzie kopciuszek tego turnieju, który jednak pięć lat temu napisał piękną historię zakończoną w półfinale. Stawiam na Danię, ale w kto by nie wygrał: w następnym meczu będę kibicował. W meczu Włochów z Austrią nie przewiduję większych emocji, faworyt jest jeden i nie zawiedzie. XXX Któregoś dnia na stadionie rozmawiałem z Damianem Pankiem. Powiedział między innymi, że żeby skutecznie przestawić drużynę z grania czterema obrońcami na trójkę, to trzeba trzydziestu meczów o stawkę. Nie myślałem, że aż tylu, ale to raczej trener Damian ma rację. Oznacza to, że to co widzieliśmy w wykonaniu reprezentacji Polski, to nie była jakaś wpadka, ale przewidywalny rezultat. Ot i tyle. XXX Analitycy wyliczyli, że na sześć straconych przez Polskę goli w pięć zamieszany był Bereszyński. Wniosek z tego jeden: to nie jego wina. On dla własnego dobra nigdy nie powinien się w tym miejscu w tym czasie znaleźć. XXX A komentatorzy coś tam opowiadają, że trzeba dać szansę, że były przebłyski przyzwoitej gry, że z tej mąki może być chleb, że drużyna w każdym meczu potrafiła dogonić wynik. To ostatnie dowodzi jednego: zaczynaliśmy dobrze grać, kiedy nie było już innego wyjścia i jedynym rozwiązaniem była ułańska szarża. Czyli ten moment, kiedy wskazówki trenera liczą się najmniej...
|




