Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 1 października 2022 imieniny: Danuta, Igor, Remigiusz

Reklama

Historia Radzynia

Kock 2009 - Rekonstrukcja bitwy

Mariusz Szczygieł   
poniedziałek, 05 października 2009 19:26

SGO Polesie

 

Baba z pepeszą

Dariusz Magier   
czwartek, 24 września 2009 16:43

Model Pomnika autorstwa Sławomira MieleszkoPomniki zawsze budziły, budzą i – jeśli tylko pozostaną formą wyrazu czci społecznej – będą zapewne budziły kontrowersje.

Powodami tego mogą być zarówno różnice zdań wobec postaci uwiecznionej w formie, odbioru wydarzenia historycznego, jak i kształt architektoniczny obelisku bądź osoba fundatora. Swoich zajadłych przeciwników miały najsłynniejsze polskie pomniki, dzisiejsze symbole polskości, np. Kolumna Zygmunta (ostra krytyka kształtu ze strony podróżnika Ericha Biestera w 1791 roku) oraz wyobrażenia Jana III Sobieskiego (notabene zachęcać miał do walki z Turcją po stronie Rosji w drugiej połowie XVIII wieku), x. Józefa Poniatowskiego (krytyka rzymskiego stroju) i Chopina, porównywanego swego czasu do „secesyjnej popielniczki”. Nie wspomnę już o pomnikach z czasów PRL, owych symboli wdzięczności dla Armii Czerwonej, Leninów i rodzimych bohaterów wstydliwego dziś ustroju.

Decyzję o budowie Pomnika Zwycięstwa w Radzyniu Podlaskim, pierwszego pomnika w naszym mieście, podjęła Miejska Rada Narodowa uchwałą z 16 marca 1968 roku, co łączyło się z zatwierdzeniem programu obchodów, przypadającego wówczas 500-lecia miasta. W programie obchodów władze miejskie podkreślały, że rocznica ta stanowi „świetną okazję do dalszej mobilizacji miejscowego społeczeństwa, do pracy na rzecz swojego miasta, do wytwarzania jak najlepszej atmosfery, w której każdy z kilku tysięcy obywateli Radzynia będzie mógł wnieść swój wkład pracy w zakresie dalszej aktywizacji i rozwoju stolicy powiatu”.

 

Społeczeństwo Radzynia w darze dla wojska

Mariusz Szczygieł   
wtorek, 23 czerwca 2009 00:00

Ford T{xtypo_dropcap}15{/xtypo_dropcap} maja 1919 roku w Radzyniu miała miejsce wyjątkowa uroczystość. Oto mieszkańcy naszego miasta, chcąc pomóc w przeciwstawieniu się bolszewickiemu natarciu, zebrali pieniądze i kupili 3 ciężarówki marki Ford T, które tego dnia przekazali Wojsku Polskiemu.

Tego samego dnia uroczystości odbyły się również w Parczewie i Lubartowie (gdzie przekazano po 2 ciężarówki). Samochody uroczyście poświęcono i w obecności władz miejskich oraz wojewódzkich oddano pod komendę 8 pułku piechoty Legionów z Lublina. Po uroczystościach samochody od razu wyruszyły na front.

Żołnierze nie cieszyli się długo z otrzymanych samochodów. Już w 1920 z 7 pojazdów podarowanych przez mieszkańców Radzynia, Lubartowa i Parczewa, na których widniały napisy: „W DARZE SPOŁECZEŃSTWO RADZYNIA", „PARCZEW DLA WOJSKA” oraz „W DARZE SPOŁECZEŃSTWO LUBARTOWA” nr. taktyczne 811, 812, 813, 211, 212, 012 i 025 zostały tylko dwa- 812 i 025.

We wrześniu 1922 roku 8ppleg przybył do Lublina. Wraz z pułkiem przyjechał także lubartowski Ford. Niestety losy drugiego nie są znane. W 1925 roku z powodu wymiany taboru pojazd o numerze taktycznym 025 wycofano.

 

Wojenna tułaczka Alfonsa Szabrańskiego

franekdolas55   
niedziela, 11 stycznia 2009 01:00

IMG_3015{xtypo_dropcap}W{/xtypo_dropcap} maju 1999 roku zmarł Alfons Szabrański - legionista, podoficer kawalerii w 13 Pułku Ułanów Wileńskich - Nowa Wilejka, żołnierz AK oddział Lwów. Za zasługi został odznaczony krzyżem walecznych, medalem 10-lecia, medalem ochotnikowi za rok 20, medalem AK.


Wspomnienia zostały spisane w całości w 1956 roku.


- Witam uprzejmie, podobno przeżył Pan ciekawą historię w swoim życiu, czy może Pan nam ją opowiedzieć?


- Tak, to jest historia mojego życia. W wieku 16 lat związałem się z wojskiem. Mieszkałem w małej wiosce w okolicy Radzynia Podlaskiego na Lubelszczyźnie o nazwie Bedlno Radzyńskie. Tam wraz z rodzicami i bratem starszym o 3 lata - Romanem, uprawialiśmy ziemię, aż do roku 1914. Pamiętam, że w tym czasie powołano Tatę do wojska CK do 8 Dywizji Piechoty, a bratu mama kazała uciekać przed poborem do Ciotki do Brześcia Litewskiego. W lutym 1915 matka dowiedziała się, że brata wcielili do dragonów i wysłali na front. W maju 1915 roku wrócił do domu nasz sąsiad wcielony z ojcem do CK. Z informacji uzyskanych od sąsiada dowiedzieliśmy się, że uciekł z piekła pod Gorlicami oraz że był świadkiem postrzelenia ojca w pierś. Sąsiad nie potrafił powiedzieć, czy ojciec przeżył, bo przez jakiś czas musiał ukrywać się u ludzi w wiosce.

 

LEGIONISTA I LEGIONU PUŁAWSKIEGO

franekdolas55   
niedziela, 04 stycznia 2009 01:00
oficerowie{xtypo_dropcap}W{/xtypo_dropcap} sierpniu 1914 za inicjatywą Wielkiego Księcia Mikołaja Mikołajewicza został wydany dekret o zjednoczeniu ziem polskich. Akt nie spotkał się z uznaniem, ale powstał Legion Puławski. Na początku grudnia 1914 do Puław przetransportowano około 40 ochotników zwerbowanych w Brześciu Litewskim i około 30 w Chełmie, którzy razem z ochotnikami przebywającymi już w tym mieście utworzyli l kompanię pod dowództwem kpt. Aleksandra Maciejewskiego. Od 1914 do 1915 w Lublinie , Chełmie, Łomży i Puławach tworzyły się brygady I Legionu Polskiego, zwanego Puławskim.
Starsi ludzie ze łzami w oczach wspominali zaciąg do polskich jednostek - w rozmowie z wnukiem jednego z byłych legionistów dowiedziałem się że w Radzyniu i w Lubartowie werbowano ochotników do Legionu Puławskiego. Zapisano łącznie około 300 ludzi, których później wysłano kolumną do Siedlec gdzie mieli dostać przydziały do poszczególnych formacji.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 5