Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 18 września 2019 imieniny: Ireny, Józefa
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

13 sierpnia 2011. Przyrów - Mirów

Mariusz Szczygieł   
sobota, 13 sierpnia 2011 23:14

Lasek PojednaniaRadzyńska grupa pielgrzymkowa doszła dzisiaj do Mirowa.

Pokonując 35 kilometrów zbliżyli się już do Jasnej Góry. To ostatni etap ich wędrówki. Jutro obudzą się przed godziną 4, by przed częstochowski szczyt wejść około godz. 6.

O godz. 19 pielgrzymi uczestniczyli we mszy odprawionej przez biskupa siedleckiego Zbigniewa Kiernikowskiego. Dwugodzinne nabożeństwo zakończyło się Apelem Jasnogórskim.

O podumowanie dzisiejszego dnia poprosiliśmy księdza Mariusza Barana. Udało nam się połączyć z nim tuż przed godz. 23- chyba wyrwaliśmy go już ze snu, bo pora była późna, a pobudka wczesna. Nasz przewodnik jednak dzielnie opowiadał nam jak grupa dawała sobie dzisiaj radę i co czeka ją jutro.

Posłuchajcie.

 

ksiądz Mariusz Baran

 

Rozmyślanie

{xtypo_info}WRAZ Z MARYJĄ DO BOGA{/xtypo_info}

 

   „ „Kościół ‘wśród prześladowań świata i pociech Bożych zdąża naprzód w pielgrzymce’, zwiastując krzyż i śmierć Pana, aż przybędzie (por. 1 Kor 11,26). „Jak Izrael wedle ciała, wędrujący przez pustynię, nazwany jest już Kościołem Bożym, tak nowy Izrael (…) nazywa się Kościołem Chrystusowym, jako że Chrystus nabył go za cenę krwi swojej, Duchem swoim go napełnił i w stosowne środki widzialnego i społecznego zjednoczenia wyposażył. Bóg powołał zgromadzenie tych, co z wiarą spoglądają na Jezusa, sprawcę zbawienia i źródło pokoju oraz jedności i ustanowił Kościołem, aby ten Kościół był dla wszystkich razem i dla każdego z osobna widzialnym sakramentem owej zbawczej jedności”.

   Sobór Watykański II mówi o Kościele pielgrzymującym, czyniąc analogię z Izraelem Starego Przymierza wędrującym przez pustynię. Ma więc owo pielgrzymowanie charakter także zewnętrzny: widzialny w czasie i przestrzeni, w której historycznie się dokonuje. Kościół bowiem ma ‘rozprzestrzenić się na wszystkie kraje’ i dlatego ‘wchodzi w dzieje ludzkie, wykraczając równocześnie poza czasy i granice ludów’. Jednakże istotny charakter pielgrzymowania Kościoła jest wewnętrzny. Jest to pielgrzymowanie przez wiarę mocą Pana zmartwychwstałego, pielgrzymowanie w Duchu Świętym – danym Kościołowi jako niewidzialny Pocieszyciel. Tak wiec, idąc naprzód poprzez doświadczenia i uciski, krzepi się Kościół mocą obiecanej mu przez Pana łaski Bożej, aby (…) pod działaniem Ducha Świętego nieustannie odnawiał samego siebie, dopóki przez Krzyż nie dotrze do światłości, która nie ma zmierzchu.

   Właśnie na tej drodze-pielgrzymce Kościoła poprzez przestrzeń i czas,  a bardziej jeszcze poprzez dzieje ludzkich  dusz, Maryja jest obecna jako Ta błogosławiona, która uwierzyła jako Ta, która szła naprzód w pielgrzymce wiary, uczestnicząc jak żadne inne stworzenie w tajemnicy Chrystusa. Uczy dalej Sobór: „Maryja, wkroczywszy głęboko w dzieje zbawienia, łączy w sobie i odzwierciedla  najważniejsze treści wiary”. Jest Ona – pośród wszystkich wierzących – jakby zwierciadłem, w którym odbijają się w sposób najgłębszy i najprostszy „wielkie dzieła Boże” (Dz 2,11).

   Kościół, zbudowany przez Chrystusa na Apostołach, stał się w pełni świadomy tych wielkich Bożych dzieł w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy wszyscy zgromadzeni w Wieczerniku „zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić” (Dz 2,4). Od tej chwili też rozpoczyna się owa wędrówka wiary: pielgrzymowanie Kościoła poprzez dzieje ludzi i ludów. Wiadomo, że u początku tej wędrówki Maryja jest obecna. Wraz z Apostołami w Wieczerniku błaga w modlitwach o dar Ducha.

   Jej droga wiary jest poniekąd dłuższa. Wcześniej zstąpił na Nią Duch Święty. Stała się Jego doskonałą Oblubienicą przy zwiastowaniu, przyjmując słowo Boga żywego i „okazując ‘pełną uległość rozumu i woli wobec Boga objawiającego’ i dobrowolnie uznając objawienie przez Niego dane”, co więcej, powierzając się w całej pełni Bogu przez ‘posłuszeństwo wiary’, które kazało Jej odpowiedzieć  aniołowi: „Oto Ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Droga wiary Maryi, modlącej się w Wieczerniku, jest dłuższa niż droga innych tam zgromadzonych. Maryja ich na tej drodze wyprzedza, poniekąd im przoduje; moment Pięćdziesiątnicy w Jerozolimie został przygotowany nie tylko przez Krzyż, ale także przez moment zwiastowania w Nazarecie. „Itinerarium” Maryi spotyka się w Wieczerniku z drogą wiary Kościoła. W jaki sposób?

   Spośród tych, którzy trwali na modlitwie w Wieczerniku, przygotowując się do wyruszenia na cały świat, gdy otrzymają Ducha Świętego, Jezus powoływał niektórych stopniowo od chwili rozpoczęcia swego posłannictwa w Izraelu. Jedenastu z nich uczynił Apostołami i przekazał im posłannictwo, jakie sam otrzymał od Ojca. Od momentu wyjścia z Wieczernika jerozolimskiego to posłannictwo zaczyna się wypełniać.

   Maryja nie otrzymała wprost tego apostolskiego posłannictwa. Nie znajdowała się wśród tych, których Jezus posłał „na cały świat, aby nauczali wszystkie narody” (por. Mt 28,19), przekazując im to posłannictwo. Natomiast w Wieczerniku, gdzie Apostołowie przygotowywali się do podjęcia swego posłannictwa wraz z przyjściem Ducha Prawdy – Maryja była z nimi. Była, „trwała na modlitwie” jako „Matka Jezusa”, czyli Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.

   Dla ówczesnego Kościoła i dla Kościoła  wszystkich czasów Maryja była i pozostaje nade wszystko Tą błogosławioną, która uwierzyła: uwierzyła pierwsza. Od chwili zwiastowania i poczęcia, od chwili narodzenia w stajni betlejemskiej, szła krok w krok z Jezusem w swojej macierzyńskiej pielgrzymce wiary. (…)

   U progu narodzin Kościoła, u początku tej długiej pielgrzymki przez wiarę, która rozpoczęła się wraz z Pięćdziesiątnicą w Jerozolimie, Maryja była z tymi wszystkimi, którzy stanowili zalążek nowego Izraela. Była obecna jako wyjątkowy świadek tajemnicy Chrystusa. Kościół trwa na modlitwie razem z Nią, a równocześnie patrzy na Nią w świetle Słowa, które stało się człowiekiem. I tak było zawsze. Kiedy bowiem Kościół coraz głębiej wnika w najwyższą tajemnicę Wcielenia, rozmyśla także o Matce Chrystusa z głęboką czcią i pobożnością. Maryja w sposób nierozdzielny należy do tajemnicy Chrystusa – i należy też do tajemnicy Kościoła od początku, od dnia jego narodzin. U podwalin tego, czym Kościół jest od początku – tego , czym wciąż ma się stawać z pokolenia na pokolenie pośród wszystkich narodów ziemi – znajduje się Ta, „która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (por. Łk 1,45). Ta właśnie wiara Maryi, która oznacza zaczątek Nowego i Wiecznego Przymierza Boga z ludzkością w Jezusie Chrystusie – ta heroiczna wiara Maryi wyprzedza apostolskie świadectwo Kościoła i trwa stale w jego sercu, utajona jako szczególne dziedzictwo objawienia się Boga. Wszyscy, którzy z pokolenia na pokolenie, przyjmując apostolskie świadectwo Kościoła, mają udział w tajemniczym dziedzictwie, uczestniczą poniekąd w wierze Maryi.

   Jak mówi Sobór, „Maryja (…), wkroczywszy głęboko w dzieje zbawienia (…), gdy jest sławiona i czczona, przywołuje wiernych do swego Syna i do Jego ofiary oraz do Miłości Ojca”. W ten sposób wiara Maryi – u podstaw apostolskiego świadectwa Kościoła – staje się wciąż poniekąd wiarą pielgrzymującego Ludu Bożego: osób i wspólnot, środowisk i zgromadzeń, i różnych wreszcie grup istniejących w Kościele. Udziela się równocześnie drogą poznania i drogą serca. Zdobywa się ją lub odzyskuje nieustannie poprzez modlitwę. „Stąd też i w swojej apostolskiej działalności Kościół słusznie ogląda się na Tę, co zrodziła Chrystusa, który po to począł się z Ducha Świętego i narodził z Dziewicy, aby przez Kościół także w sercach wiernych rodził się i wzrastał”.”

   Z Encykliki Jana Pawła II Redemptoris Mater (n. 25-28)

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.