Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 24 października 2019 imieniny: Marty, Marcina, Rafała | 1993 - ks. Bp. Jan Mazur dokonał konsekracji Kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim

Rozmawiali o JOW-ach

Michał Maliszewski   
sobota, 15 sierpnia 2015 18:00

6-go referendum!Piątkowe spotkanie w sprawie JOW-ów, na Placu Ignacego Potockiego odbyło się zgodnie z zapowiedzią.

Wydarzenie otworzył radny miejski Jakub Jakubowski. Mające na celu objaśnienie - żywego w sferze politycznej - pojęcia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, zebranie poprowadzone zostało przez dr. Jarosława Sachajko. Oprócz wyczerpującego wykładu, odpowiedziałˆ on na pytania uczestników, dotyczących stanu rzeczy po ewentualnym wprowadzeniu JOW-ów w życie. Między innymi, zostały obalone mity krążące wśród mainstreamowych mediów oraz podane ciekawostki dotyczące (niemałych) wydatków partii rządzących na np. alkohol, czy cygara. Wideo z całego spotkania można znaleźć poniżej.

{youtube}bBwFqYVTNLI{/youtube}

Warning: No images in given directory. Please check the directory!

Debug: given directory - https://iledzisiaj.pl/images/stories/aktualnosci-15/150814-jowy

Zapraszamy również wszystkich do wzięcia udziału w referendum datowanego na 6 wrzenia br.

 

 

Komentarze  

 
#1 Niewypał?hans 2015-08-15 19:30
Coś małe zainteresowanie spotkaniem. Jak gramy w piłkę to więcej chłopaków przychodzi. ha ha
 
 
#2 RE: Rozmawiali o JOW-achzjp 2015-08-15 19:32
Frekwencja podczas referendum będzie pochodną frekwencji i zainteresowania tym spotkaniem. Krótko mówiąc nie ma żadnych szans aby referendum stało się wiążące (50% frekwencja), a będzie prawdziwy cud jak weźmie udział w tym plebiscycie 20% uprawnionych! Jak nic 100 mln pójdzie w błoto!
 
 
#3 niestetylukas123 2015-08-15 20:23
Niestety nie mogłem się zjawić.. aj żałuje. zjp ma rację szanse na to, że to referendum będzie wiążące są niewielkie. Aczkolwiek, ja jestem za 3 razy NIE.
1. Jednomandatowe okręgi wyborcze dobre są na małą skalę ale w skali kraju to będzie totalna porażka. Wejdą lokalni biznesmeni, którzy być może będą dopominać się o swoje "małe ojczyzny" ale dla ogółu kraju to będzie porażka. Dużo lepszym pomysłem byłoby zmniejszenie progu do 2%.
2. Nie bo nie. Proste. Tego tłumaczyć nie trzeba.
3. NIE! Właśnie tak być nie może. Większość sporów podatkowych dot. "gry na krawędzi". Jeżeli, ktoś próbuje ominąć prawo i prawie mu to wychodzi, ale jednak się potknie to powinien ponieść konsekwencje. Taka zmiana spowodowałaby zwiększenie się ludzi"grających na krawędzi". A co do podatków. To może nasz lokalny radzyński urząd ruszyłby (...) po lokalach w celu kontroli i sprawdził, kto bije paragony, a kto nie. Każdy wie, że jest taki lokal w którym serwowane są specjały tureckie bez paragonów..
 
 
#4 cz to agitacja?waluś 2015-08-15 20:49
w poniedziałek wystosujemy pismo do pkw ze skargą za sugerowanie odpowiedzi,ciekawe kto będzie winny portal czy radny?z jakie kasy ta reklama pochodzi?
 
 
#5 odwołac to referendum...FOX58 2015-08-18 08:59
wymyślone przez Komorowskiego w celu uzyskania poparcia dla siebie w wyborach prezydenckich.Nawet jak przyjdzie zagłosować 50% i 50% opowie się za tak,to parlament może to tylko wziąć pod uwagę ale nie musi.
 
 
#6 Panie Radny,malina1986 2015-08-18 13:07
rozumiem Pana poparcie dla jednomadatowych okręgów wyborczych, wszak gdyby nie takowe w wyborach samorządowych nie jest pewne czy zostałby Pan wybrany radnym.
Co do finansowania partii z budżetu Panie Radny, brak finansowania partii z budżetu jest tylko w byłych satelitach ZSRR i to nie we wszystkich oraz w USA, ale też nie w pełni. Na ten temat można napisać wiele, ale ograniczę się do tego, że brak finansowania partii z budżetu równa się finansowaniu partii przez biznesmenów, a więc kupczeniu głosami i stołkami, kupowaniu ustaw i ogólnie korupcji politycznej na niebotyczną skalę i monopolom partyjnym. Mark Hanna u schyłku XIX w powiedział: „Dwie rzeczy są ważne w polityce. Pierwszą rzeczą są pieniądze, a drugiej nie pamiętam” i to niech będzie puentą.

P.S. Jestem za dopisaniem pytania o likwidację diet i uposażeń dla parlamentarzystów i radnych, które finansowane są z budżetu. Skoro partie mogliby finansować biznesmeni to niech też zapłacą parlamentarzystom i radnym.
 
 
#7 ReferendumArek Strojek 2015-08-19 18:07
Jak na małe miasto i Ruch JOW, który nie jest partią, nie pobiera pieniędzy z budżetu, nie gwarantuje posad za przynależność lub poparcie, nie organizuje "darmowych" afterparty, to frekwencja była świetna.
Co do finansowania partii z budżetu. Nawet posłowie zapowiadają, że jak nie będzie finansowania z budżetu to się będą korumpowali. Takich ludzi powinna ścigać prokuratura za podżeganie do przestępstwa. Podnoszenie takich argumentów przez wyborców to żenada. I wy zagłosujecie na takich skorumpowanych posłów? No i teraz oczywiście żadnego lobbingu nie ma! Nikt ustaw nie kupuje, bo jest finansowanie ;)
Co do interpretacji prawa podatkowego. Pytanie o to to kpina z 2 tysięcy lat tradycji prawa rzymskiego i cywilizacji łacińskiej. Taki spory zawsze były i być powinny rozstrzygane na korzyść obywatela. Panie Lukas123 - pisze Pan o "grze na krawędzi". A nie dziwi Pana, że w większości afer współuczestniczą politycy, którzy te zagmatwane prawo tworzą? Dlaczego ludzie którzy tworzyli przepisy o VAT, pracują teraz w dobrze opłacanych kancelariach, które doradzają jak te prawo obejść? Dlaczego nie można stworzyć prawa, które będzie jednoznaczne i nie będzie miejsca na interpretacje? Niech Pan się dalej łudzi, że za przekręty w Polsce odpowiada biznes, a mafię tworzą tylko ludzie z więzienną przeszłością!
I wreszcie JOWy co do których sam jestem sceptyczny. Niemniej już gorzej być nie może, a coś trzeba zmienić. JOWy mają wielką zaletę - są proste i przejrzyste. Przywracają też zasadę biernego prawa wyborczego. Warto spróbować!
 
 
#8 Panie Strojek,malina1986 2015-08-19 19:59
A kto mówi, że ustawy nie są kupowane? Są i będą, ale nie na taką skalę, jaką mogą być po wprowadzeniu JOW-ów i uzależnieniu posłów od kilku biznesmenów. Poza tym, po składzie Senatu widać, że JOW-y to jeszcze większe partyjniactwo niż w ordynacji proporcjonalnej obowiązującej w wyborach do Sejmu. Jak wyborca oddaje głos na senatora czy radnego miejskiego w pierwszej kolejności patrzy na przynależność partyjną i skreśla nawet osobę nieznaną, byle była z partii, którą popiera. I temu Pan zaprzeczyć nie może.
 
 
#9 do Pana Strojkazjp 2015-08-20 08:36
Cytat:
Co do interpretacji prawa podatkowego. Pytanie o to to kpina
Tak! Ma Pan rację z dwóch powodów. Po pierwsze to w połowie lipca Sejm znowelizował ordynacje podatkową i interpretacja przepisów na korzyść podatnika jest już zagwarantowana. Po drugi czy zna ktoś podatnika, który opowie się za interpretacją na swoją niekorzyść. To pytanie z kategorii czy chciałbyś być młody, piękny i bogaty !
Cytat:
I wreszcie JOWy co do których sam jestem sceptyczny. Niemniej już gorzej być nie może,
Może! Wystarczy popatrzeć na przykłady, a nie teoretyzować. Są trzy: ostatnie wybory brytyjskie, polski Senat i radzyńska rada miasta :P . JOW-y to nic innego jak system dwupartyjny!
 
 
#10 odpowiedzi i polemikaJakub Jakubowski 2015-08-20 14:21
Wielokrotnie wywoływany do tablicy jestem. Postaram się krótko i do rzeczy.
lukas, malina, zjp: doświadczenia brytyjskie, patrząc po ilości partii jakie są tam w parlamencie i po jakości polityków, polityki i ustroju w jakim funkcjonują od lat są jednak dla nas optymistyczne. W Polsce, w "młodej" demokracji ordynacja bezpośrednia spowoduje poprawę jakości klasy politycznej. Bezsprzecznie! Jak duża to będzie poprawa zależy od szczegółów (finansowanie kampanii, rozwój świadomości u wyborców, aktywności obywatelskiej w społeczeństwie). W mojej opinii JOWy to duża szansa na dobrą zmianę. Jak powiedziałem, wiele trzeba przedyskutować, ale kierunek uważam za dobry. Żeby to podkreślić warto wskazać kraje gdzie JOWy funkcjonują - USA, Wielka Brytania, Australia, Francja, ale też Indie. Warto było przyjść na spotkanie z dr Sachajko, żeby się dowiedzieć, że dzięki JOWom Indie są wciąż jednym krajem. Mimo dziesiątek kultur i różnorodności. Dzięki JOWom mieszkańcy mają poczucie, że mają swoich reprezentantów w krajowym parlamencie. Czy dziś w Polsce ktokolwiek ma poczucie, że ma swojego reprezentanta?
A teraz uwaga - jaki rodzaj ordynacji wprowadzają USA w krajach gdzie "zaprowadzają" demokrację, ale chcą mieć kontrolę (Irak, Afganistan)? No kto zgadnie? Proporcjonalną! Taką w której szef partii obsadza wybieralne numery na długich listach i przez to scena polityczna jest faktycznie zabetonowana, a decydują de facto szefowie partii. Wyborcy się gubią już w samej ilości kandydatów.

Czy w Radzyniu JOWy się nie sprawdziły? Drogi zjp... Kiedy ostatnio Radzyń miał radnego startującego spoza układu Kowalczyk-Rębek? Może czegoś nie pamiętam, ale chyba dawno. Nie było by mnie w radzie gdyby nie JOWy, bo inaczej musiałbym tulić się do partii już po to, żeby wystartować. W JOWach nie tulisz się, żeby startować - tulisz się, kiedy zależy Ci na zrealizowaniu konkretnych postulatów i robisz to przed wyborami. Dlatego w sumie mówi się o betonowaniu sceny politycznej. Będzie to jednak poważna zmiana jakościowa. Mam nadzieję, że argumenty sensowne. Przepraszam, ze długie.

hans, waluś: przepraszam, ale w Waszych wpisach nie widzę przyczynku do sensownej dyskusji
 
 
#11 do Pana Jakubazjp 2015-08-20 20:12
Cytat:
Dzięki JOWom mieszkańcy mają poczucie, że mają swoich reprezentantów w krajowym parlamencie.
Nie zgodzę się z tą tezą Panie Jakubie! Poczucie, iż mają swojego reprezentanta mają ci mieszkańcy, których kandydat zdobył mandat. Chyba nie sądzi Pan, że wyborcy PiS uznają za swojego reprezentanta w Senacie kandydata PO jeżeli ten wygra wybory i odwrotnie.
Cytat:
Kiedy ostatnio Radzyń miał radnego startującego spoza układu Kowalczyk-Rębek?
Panie Jakubie takim kandydatem, który zdobył mandat i był spoza głównych ugrupowań w 2010r. był Pan Wierzchowski. To, że JOW-y umożliwiają zdobycie mandatu osobie niezależnej absolutnie nie zmienia faktu, iż prowadzą do systemu dwupartyjnego i jeszcze większego „zabetonowania” sceny politycznej. Być może lepszym rozwiązaniem byłyby okręgi dwu lub trzy mandatowe. Wtedy większa część społeczeństwa miałaby swoich reprezentantów w radach lub parlamencie.
Nieprawdą jest również, że w ordynacji proporcjonalnej wyborcy mają znikomy wpływ na wynik elekcji. Proszę zwrócić uwagę, że ludziom robi się „wodę z mózgu” i poświęca ogromną część dyskusji politycznych na obsadę tzw. jedynek na listach i kolejność kandydatów jakoby miało to decydujące znaczenie. A przecież to nie ma żadnego znaczenia, liczy się ile dany kandydat zdobędzie głosów i jeżeli dana lista zdobędzie mandat, to przypadnie on kandydatowi z największą ilością głosów, a nie z najwyższym miejscem na liście!
Po za tym nie wierzę w żadną zmianę jakościową. Przykład najlepszy to nasz Senat. Na 100 senatorów 89 pochodzi z dwóch największych partii. Drugi przykład to radzyńska rada miasta! W większości ci sami ludzie co w poprzedniej kadencji.
 
 
#12 mały wtrętyzzum 2015-08-21 07:10
Poczynię sobie mały wtręt. Czy JOW- y są idealne na pewno nie ale to co jest teraz to nie jest system partyjny tylko mafijno -partyjny. Jeśli ma być tak jak jest teraz to oczywiście głosujmy na partie(bo teraz do tego to się sprowadza) i niech w Sejmie zasiadają tylko przewodniczący partii i tak przecież tylko oni decyduja reszta musi się karnie podporządkować inaczej w następnych wyborach wylatuje z listy. JOW- y to zmieniają. Teraz rozważania teoretyczne załóżmy że w przyszłych wyborach startujemy ja(z partii "precz z pisem") i p Jakubowski z partii PiS. W okręgu jest 200000 wyborców. Na mnie oddaje głos 199999 wyborców na p Jakubowskiego 1 ale niestety mój komitet nie przekracza progu wyborczego i do parlamentu wchodzi p Jakubowski. Teraz pytanie do przeciwników JOW - ów kogo reprezentuje p Jakubowski

Podobna sytuacja miał miejsce w 1993 r w Lublinie gdzie p Teresa Liszcz (PC) zdobyła 25000 głosów i nie dostała się do Sejmu a wszedł bodajże p Wójcik z PPP zdobywając bodajże 920 (lub w okolicach tej liczy) ale jego partia akurat przekroczyła próg wyborczy.
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.