Niedzielne (09.09.12), wrześniowe popołudnie, można było spędzić w domu przed telewizorem lub przyjść do radzyńskiej Kawiarni i Herbaciarni Kofi&Ti, gdzie udało się zorganizować akcję pisania listów do Marzycielskich Dzieciaków.
Wiele mieszkańców Radzynia Podlaskiego skorzystało z drugiej opcji i mała, ale jakże urokliwa kawiarnia szybko zapełniła się chętnymi, aby wspomóc dzieci w walce z chorobą. Kartka, długopis, łyk pysznej kawy i do pracy. Przyszedł każdy: młodzież, dorośli, rodziny z dziećmi, więc nic dziwnego, że listów z minuty na minutę przybywało. Ostatecznie przez kilka godzin udało się nam napisać czterdzieści długich i ciekawych listów.
O czym pisaliśmy w listach? O naszym życiu codziennym, pasjach, wspomnieniach. Jaki był sens naszej akcji? Tutaj nasuwa się oczywista odpowiedź. Pisaliśmy, aby dodać otuchy dzieciakom i wywołać uśmiech na ich pięknych buźkach, żeby nie czuły się osamotnione i pamiętały, że są osoby, które podziwiają ich wytrwałość w walce z chorobą.
Nie wybieraliśmy konkretnych dzieci, chcieliśmy, aby każdy z podopiecznych MP dostał list i czytając go oderwał się choć na chwilę od codzienności.
Serdecznie podziękowania należą się Panu Jakubowi Jakubowskiemu, który okazał niezwykłą otwartość i serdeczność. Pan Kuba udostępnił swoją Kawiarnię i Herbaciarnię Artystyczną do przeprowadzenia akcji oraz zapewnił wszystkie materiały niezbędne do pisania listów i sam włączył się w pisanie. Podziękowania należą się też Kindze, która była pomysłodawczynią akcji i dzielnie czuwała nad jej przebiegiem oraz wszystkim radzyniakom, którzy niedzielę spędzili w Kofi&Ti.
| « poprzednia | następna » |
|---|
























