
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny
Udało się napisać 40 listów |
| Paula Zielińska | |||
| czwartek, 13 września 2012 07:00 | |||
Wiele mieszkańców Radzynia Podlaskiego skorzystało z drugiej opcji i mała, ale jakże urokliwa kawiarnia szybko zapełniła się chętnymi, aby wspomóc dzieci w walce z chorobą. Kartka, długopis, łyk pysznej kawy i do pracy. Przyszedł każdy: młodzież, dorośli, rodziny z dziećmi, więc nic dziwnego, że listów z minuty na minutę przybywało. Ostatecznie przez kilka godzin udało się nam napisać czterdzieści długich i ciekawych listów. O czym pisaliśmy w listach? O naszym życiu codziennym, pasjach, wspomnieniach. Jaki był sens naszej akcji? Tutaj nasuwa się oczywista odpowiedź. Pisaliśmy, aby dodać otuchy dzieciakom i wywołać uśmiech na ich pięknych buźkach, żeby nie czuły się osamotnione i pamiętały, że są osoby, które podziwiają ich wytrwałość w walce z chorobą. Nie wybieraliśmy konkretnych dzieci, chcieliśmy, aby każdy z podopiecznych MP dostał list i czytając go oderwał się choć na chwilę od codzienności. Serdecznie podziękowania należą się Panu Jakubowi Jakubowskiemu, który okazał niezwykłą otwartość i serdeczność. Pan Kuba udostępnił swoją Kawiarnię i Herbaciarnię Artystyczną do przeprowadzenia akcji oraz zapewnił wszystkie materiały niezbędne do pisania listów i sam włączył się w pisanie. Podziękowania należą się też Kindze, która była pomysłodawczynią akcji i dzielnie czuwała nad jej przebiegiem oraz wszystkim radzyniakom, którzy niedzielę spędzili w Kofi&Ti.
|






