
Komentarze
- Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Najwyższy czas przełknąć gorycz porażki. Nie maż się już.
- Che - Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Ciekawe ile kosztowała ta impreza? Trzeba będzie w tej sprawie złożyć wniosek od dostęp do informacj...
- malina1986 - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Korzystając, nie wiem dlaczego podpowiedzi zmieniły ortografię
- eSPe - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Uważam że ciekawym pomysłem podczas modernizacji i adaptacji pewnych sal w pałacu, byłoby wykozystan...
- eSPe - Niemczuk Honorowym Obywatelem Radzynia
Gdy mnie ktoś pyta, skąd pochodzę - odpowiadam, że Z Radzynia Podlaskiego i dodaję - to niedaleko Wi...
- akotyla
Gorące tematy.
Coraz lepsza kondycja radzyńskiego PKS |
czwartek, 05 kwietnia 2012 07:00 | |||
Gil obejmując stanowisko miał jedno najważniejsze zadanie postawione przez burmistrza: dokonać restrukturyzacji spółki, bo bez niej firma nie wytrzyma konkurencji na rynku transportowym. - Mogę śmiało powiedzieć, że z miesiąca na miesiąc kondycja PKS się poprawia. Obejmując stanowisko zastałem około 850 tysięcy strat oraz 3 miliony 100 tysięcy zł zobowiązań. Na koniec grudnia 2011 roku straty wynosiły już 350 tysięcy, a na koniec lutego zysk opiewał na 218 tysięcy zł. Faktycznie, aby tego dokonać musieliśmy ograniczyć i zmniejszyć fundusz płac, ponieważ część załogi odeszła z przyczyn ekonomicznych, zmniejszyła się amortyzacja, podatki od nieruchomości. Cięcia etatów i odejścia za porozumieniem stron musiały nastąpić. Tak jak wspomniałem, zmusiły nas do tego przyczyny ekonomiczne, lecz również były i takie przypadki, gdzie pracownik przekroczył regulamin pracy. W związku z tym zostało utracone zaufanie pracodawcy i tacy pracownicy zostali zwolnieni i nie mają prawa powrotu. Proces poprawy sytuacji finansowej jest procesem długoterminowym, jest jeszcze dużo rzeczy, które należy wyjaśnić. Od 1 maja będzie obowiązywał nowy regulamin płac, skończą się odprawy 500-procentowe jak do tej pory to było, żadne przedsiębiorstwo w Polsce nie pozwoliłoby na takie coś, bo nikt nie jest w stanie tego udźwignąć – mówi prezes PKS, Jan Gil. Jak można zaobserwować, przedsiębiorstwo ciągle dąży do poprawy finansowej, lecz również stara się odzyskać zaufanie wśród klientów. Spółka jeszcze w zeszłym roku zdjęła z tras autobusy, które nie przynosiły lub przynosiły znikome zyski. Położono również nacisk na trasy dalekobieżne, na krótki czas dojazdów oraz na mniejsze ceny za przejazd. Klienci mogą także zarezerwować miejsce telefonicznie. - Chyba pomału wraca wszystko do normy, odczuwamy wyraźne zwiększenie zainteresowania wynajmem pojazdów, czasem musimy się dobrze nagimnastykować, aby znaleźć wolny autobus – dodaje Gil. Jak zdradza prezes, również niebawem rozpocznie się zmiana taboru, stare autobusy zostaną zlikwidowane, a na ich miejsce wejdą nowsze, mniejsze pojazdy marki Isuzu, poprawiające komfort jazdy i co najważniejsze będą bardziej ekonomiczniejsze. - Oczywiście, kiedy jest potrzeba będą wysyłane na trasy duże autokary, jednak na tych krótkich odcinkach lub o małej ilości przewożonych osób będą wysyłane właśnie pojazdy marki Isuzu. Jeden z nich już jest w naszym posiadaniu i muszę powiedzieć, że różnica w spalaniu jak komforcie jazdy jest bardzo wielka, bowiem Isuzu pali niecałe 17l/100km, a stary, wysłużony Autosan ponad 30l/100km – dodaje prezes.
|
Komentarze
za chwilę nie będzie co sprzedać ale wtedy Ptaszek będzie już na zasłużonej emeryturze. Tak jak nasz Burgmeister, 27 kwietnia licytacja paru lokali to i budżet się domknie, a do dziś nie wiemy w czyim biurku przez półtorej roku narosło 300 tysięcy zł odsetek od wyroku z Mostostalem. trzeba będzie znowu coś sprzedac.