Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 26 czerwca 2019 imieniny: Jana, Pawła

Szykuje się strajk generalny w radzyńskim szpitalu

Katarzyna Wodowska   
czwartek, 18 listopada 2010 20:41

strajk

Będzie strajk generalny- taka decyzja zapadła podczas dzisiejszego (18 listopada) spotkania związku zawodowego pielęgniarek i położnych z dyrekcją SP ZOZ i starostą Lucjanem Kotwicą. Rozmowy sprowokował trwający dwie godziny (11.00- 13.00) strajk ostrzegawczy. Pielęgniarki żądają podwyżki płac.

Przypomnijmy: we wrześniu 2008r. związek zawodowy pielęgniarek i położnych wszedł w spór zbiorowy z dyrektorem szpitala żądając wzrostu płac o kwotę 450zł do podstawy wynagrodzenia. Spór ten trwa do dziś. - Po dwóch latach zarząd powiatu proponuje nam 180 zł wirtualnych a nie pewnych pieniędzy. Mają one pochodzić z nadwykonań, z których pieniędzy nie ma od dawna więc skąd wiadomo, że będą teraz- mówią pielęgniarki. Zdecydowane walczyć o poprawę płacy punktualnie o 11.00 zgromadziły się w holu głównym szpitala. Przybyło ich niemal 200. Prawi każda miała ze sobą tak zwany „pasek” czyli potwierdzenie wysokości swego miesięcznego wynagrodzenia. – Proszę zobaczyć ile zarabiam. Pracuję już 27 lat i mam 1520 zł. Nie wystarcza nawet na opłaty. Mam dwie studiujące córki. Sama też się uczę, podjęłam studia i chciałabym kontynuować je i godnie żyć- tłumaczyła jedna z rozżalonych kobiet. „Paski” przyniosły na dowód tego, że dyrektor Hankiewicz podczas sesji rady powiatu poświęconej radzyńskiej służbie zdrowia nie podał rzeczywistych zarobków pielęgniarek.

Wyposażone w transparenty i silną determinację czekały na przyjście dyrekcji. Po 30 minutach pojawił starosta Lucjan Kotwica, a po jego interwencji do pielęgniarek wyszedł dyrektor ds. lecznictwa Grzegorz Duszyński. Dyrektor Dariusz Hankiewicz niestety był nieobecny. Absencję dyrektora starosta określił jako niepokojącą. - Pojechał na rozmowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na temat pieniędzy, które ewentualnie drogą ugody można odzyskać za należne nam przesunięcia z roku 2009. Chodzi o kwotę ponad 0,5 mln zł- usprawiedliwiał Hankiewicza Duszyński. Następnie wraz ze starostą, zarządem związku zawodowego i przedstawicielkami poszczególnych oddziałów udał się na rozmowy w celu wypracowania kompromisu. Po godzinie dołączyły do nich wszystkie pikietujące pielęgniarki.- Ja uważam, że dzisiejsze spotkanie powinniśmy potraktować bardzo poważnie. To co tu mówimy, to nasze żale, nasze bóle, nasza determinacja. Szukamy po prostu zrozumienia- mówiła Mariola Niewęgłowska wiceprzewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych.

- Nie mam możliwości jakiegokolwiek podjęcia decyzji wtedy, kiedy mamy dwa dni do wyborów. Od tygodnia nie funkcjonuje rada. Ten strajk traktujmy jako mocne wyartykułowanie niezadowolenia waszej grupy zawodowej. Nie ma takiej możliwości, aby rozwiązać spór tylko z wami, bo spór jest ze wszystkimi związkami zawodowymi. Ja też chcę rozmawiać o realnych pieniądzach, ale to będzie dopiero wtedy, kiedy będziemy cokolwiek wiedzieć. A będziemy wiedzieć dopiero wtedy, kiedy będzie znany kontrakt na 2011 rok i poznamy jakiekolwiek informacje na temat pieniędzy z przesunięć. Staram się zrobić wszystko, aby ten problem był rozwiązany. Spotkaliśmy się już co najmniej 5 czy 6 razy. Ja bardzo mocno przeżywam. I panie też, ale nie można ulec emocjom. Jeżeli chcemy się traktować poważnie, to musimy przyjąć pewne realia- mówił Kotwica i zaproponował, że podpisze zobowiązanie, iż 17 grudnia odbędzie się spotkanie ze starostą. Data wybrano ze względu na to, iż do tego czasu ma zostać podpisany kontrakt z NFZ i wyjaśniona sprawa z wypłatami nadwykonań.- Jak dzisiaj starosta może gwarantować nam coś w imieniu nowego starosty- krzyczał jeden z protestujących zwracając uwagę, że po wyborach to stanowisko może objąć ktoś inny. Pielęgniarki nie przystały na takie rozwiązanie. Zdecydowały o przystąpieniu do strajku generalnego polegającego na odejściu od łóżek pacjentów. Aby zachować wszystkie procedury sporu zbiorowego muszą w obecności mediatora podpisać z dyrekcją protokół rozbieżności z dzisiejszego spotkania. Od tego momentu muszą odczekać 5 dni, aby rozpocząć strajk.

Podczas spotkania poruszono również temat wotum nieufności wobec dyrektora Hankiewicza. Starosta Kotwica zapowiedział - W środę (24 listopada) będzie posiedzenie zarządu, który zastanowi się wyłącznie nad wotum nieufności dla dyrektora Hankiewicza. Nie ma sytuacji nie do rozwiązania. Trzeba tylko cierpliwości i spokoju.

{morfeo 548}

 

Komentarze  

 
#1 żaltereska 2010-11-18 23:06
Nie dałabym nawet 1 grosza podwyżki tym Paniom, chorym zajmuje się rodzina, Panie przychodzą do pracy w szpitalu tylko odpoczywać i za co im płacić tyle, niech zamienią prace na inną lepszą ... (nie ubliżam im wykształceniu) ale współczuje dyrekcji
 
 
#2 RE: Czy szykuje się strajk w radzyńskim szpitalu?yzzum 2010-11-18 23:19
no cóż tereska zapewne liczysz na jokowyś komentarz a ja ci powiem tylko - głupia jesteś i tylko tyle
 
 
#3 RE: Czy szykuje się strajk w radzyńskim szpitalu?Tosiek 2010-11-18 23:39
BYŁEM KIEDYŚ PACJENTEM CHIRURGII. PO OPERCJI DOŚWIADCZYŁEM BARDZO TROSKLIWEJ OPIEKI PAŃ PIELĘGNIAREK. PRACUJĄ CIĘŻKO ZA MAŁE WYNAGRODZENIE. NIE ROZUMIEM POGARDY TERESKI. A DYREKCJA JEST AROGANCKA NIE TYLKO NA TERENIE SZPITALA.
 
 
#4 zmienić dyrektora, a ten do roboty jak potrafi.anonim 2010-11-18 23:47
Uważam, że szpital po przez kulawą dyrekcję, generuje zbyt wysokie koszty pozamedyczne, nie rzutujące na jakość leczenia ani pobytu pacjenta na oddziale leczniczym. Dyrektorem szpitala nie może być lekarz, bo ekonomia będzie chora.
 
 
#5 Anonimles 2010-11-19 00:10
Poraz pierwszy się z tobą zgadzam.Tylko kto powołał tego dyrektora.
 
 
#6 złyanonim 2010-11-19 00:31
Nie pisałem tego z powodu chęci bycia zgodnym z adwersarzami - przypadek! Jestem strasznie konfliktową małpą, Wybacz!
 
 
#7 Kto winny?wyborca 2010-11-19 00:38
Za bałagan w szpitalu, odpowiada PSL. Pan Kułak, Pan Kotwica, Pan Skoczylas.z PO.
 
 
#8 ?Kamara 2010-11-19 01:19
A co ma Kotwica do powolania dyrektora skoro jest starosta od 5 miesiecy a wczesniej nie byl radnym powiatowym??? To nasz samorzad jest odpowiedzialny za tragiczny stan szpitala? caly system jest niewydolny, wiekszosc szpitali przynosi gigantyczne straty. W innych krajach w ktorych z tym walczono nie obylo sie bez pomocy panstwa, w naszym na to sie nie zanosi. zamiast pomyslec najlepiej krzyczec przed wyborami: " na stos!" " oni sa winni!"
 
 
#9 Jaśnie Państwobob 2010-11-19 15:44
Jako pacjent byłem świadkiem jak pielęgniarka bała się obudzić lekarza do cierpiącego człowieka , bo "się jaśnie pan obrazi"!
Zarabiają lekarze jak w dobrych klinikach., a poziom.......
NO cóż ale dyrektor to kolega.
Tylko ekonomista i to spoza Radzynia
 
 
#10 opieka medycznapitlit 2010-11-20 00:36
Klika dni temu mój ojciec udał się do SPZOZ w Radzyniu Podlaskim celem dokonania zabiegu. W rejetsracji pani kazała zapłacić 50,0 zł. co pacjent uczynił. Gdy pacjent doczekał się wizyty w poradni dermatologicznej okazało się, że posiada skierowanie do szpitala od lekarza prywatnego w związku z czym zabieg nie może zostać wykonany. Nasuwa się więc kilka pytań: Za co zapłacił pacjent? Czy pani w rejestracji zachowała się profesjonalnie i udzieliła rzetelnej informacji? A może lekarz to jakiś niemota? Tak czy siak myślę że problemem Pana Hankiewicza jest fakt, że nie wysłał na bruk sporej liczby niekompetentnych pracowników. Szpital by zaoszczędził, zapewniam że nie spadłaby jakość świadczonych w nim usług. A co do zarobków w wysokości 1,5 tys. zł., to uważam że jak na Radzyń to są całkiem przyzwoite.
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.