
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny
A na niebie w Świdniku... |
| Jacek Karczmarz | |||
| niedziela, 10 czerwca 2018 12:36 | |||
Pogoda jak i publiczność na świdnickim lotnisku w sobotę 9 czerwca br. pięknie dopisała. Na niebie mogliśmy zobaczyć Zespół Akrobacyjny Biało-Czerwone Iskry na samolotach TS-11 Iskra, replikę samolotu RWD-5R, oczywiście latającą, historyczny samolot szkolny T-6 Harvard 4M z kolekcji Jacka Mainki, wiatrakowce Tercel RST i ZEN-1 zespołu 57-my Gyrocopters Team, legendarnego już Artura Kielaka na samolocie XA41, tym razem w duecie z Mateuszem Stramą na Jaku-11, śmigłowce Robinson R44, samoloty AT3 zespołu Formation Flying Team, śmigłowce CH-7 Kompress które są tak małe, ze raczej sie je ubiera niż do nich wsiada. Wieczorem wystąpiła formacja Flyings Bulls Aerobatics Team z Czech na samolotach XA-42, a całości dopełnił nocny pokaz samolotu Extra 330 z wykorzystaniem efektów pirotechnicznych. Wieczorna inwersja powietrza spowodowała opadnięcie dymów smugaczy z całego dnia pokazów i na lotnisku zrobiło sie dość magiczne. Kto nie widział niech nie żałuje, tylko zaraz jedzie do Świdnika, bo atrakcje czekają na wszystkich już od godz. 10!
|




