Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 21 września 2021 imieniny: Jonasza, Mateusza

Już niedługo

Repertuar KINA ORANŻERIA 24.-29.09.2021 image
Repertuar KINA ORANŻERIA 24.-29.09.2021, 24.09.2021
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Historia Radzynia i oczami Radzyniaków

Społeczeństwo Radzynia w darze dla wojska

Mariusz Szczygieł   
wtorek, 23 czerwca 2009 00:00

Ford T{xtypo_dropcap}15{/xtypo_dropcap} maja 1919 roku w Radzyniu miała miejsce wyjątkowa uroczystość. Oto mieszkańcy naszego miasta, chcąc pomóc w przeciwstawieniu się bolszewickiemu natarciu, zebrali pieniądze i kupili 3 ciężarówki marki Ford T, które tego dnia przekazali Wojsku Polskiemu.

Tego samego dnia uroczystości odbyły się również w Parczewie i Lubartowie (gdzie przekazano po 2 ciężarówki). Samochody uroczyście poświęcono i w obecności władz miejskich oraz wojewódzkich oddano pod komendę 8 pułku piechoty Legionów z Lublina. Po uroczystościach samochody od razu wyruszyły na front.

Żołnierze nie cieszyli się długo z otrzymanych samochodów. Już w 1920 z 7 pojazdów podarowanych przez mieszkańców Radzynia, Lubartowa i Parczewa, na których widniały napisy: „W DARZE SPOŁECZEŃSTWO RADZYNIA", „PARCZEW DLA WOJSKA” oraz „W DARZE SPOŁECZEŃSTWO LUBARTOWA” nr. taktyczne 811, 812, 813, 211, 212, 012 i 025 zostały tylko dwa- 812 i 025.

We wrześniu 1922 roku 8ppleg przybył do Lublina. Wraz z pułkiem przyjechał także lubartowski Ford. Niestety losy drugiego nie są znane. W 1925 roku z powodu wymiany taboru pojazd o numerze taktycznym 025 wycofano.

 

Staropolskie zwyczaje wielkopostne

Arkadiusz Kulpa   
wtorek, 10 marca 2009 14:12

Zwyczaje wielkopostne{xtypo_dropcap}W{/xtypo_dropcap}ielki Post naszych przodków był czymś zupełnie innym niż post współczesny, który jest już bardziej symbolem niż postem. Zaczynał się tak jak obecnie od posypania popiołem głów wiernych w Środę Popielcową. Popiół przypominał ludowi, że kiedyś zostanie z nich tylko proch. W okresie baroku nastąpił jakby nawrót do wartości średniowiecza i wrócono do jego haseł tj. Memento Mori (pamiętaj o śmierci) lub Vanitas vanitatum et ominium vanitas (marność nad marnościami wszystko marność). Kościoły były wtedy pełne. Jędrzej Kitowicz (1728 – 1804) w swoim dziele pt. „Opis obyczajów za panowania Augusta III” pisze „ że nawet chorzy, nie mogący dla słabości przyjąć popielcu w kościele, prosili o niego, aby im był dany w łóżku”. Na początku postu rozdawano też ubogim resztki z zapustnych biesiad.

Kobiety na okres postu ubierały się skromniej oraz używały czarnej biżuterii z agatu, hebanu lub onyksu, oprawionej w srebro. W tym okresie nie grano skocznej muzyki. Jeżeli już coś grano to tylko smętne dumki lub nokturny. Dzieci też odczuwały umartwienia postne. Zdarzało się, że na okres postu chowano im zabawki, zostawiając tylko te najskromniejsze lub najbardziej zniszczone, a na dobranoc dzieci zamiast bajek słuchały żywotów Świętych.

 

Diabelski napój

Arkadiusz Kulpa   
wtorek, 10 marca 2009 13:04

Sarmackie rozmaitości{xtypo_dropcap}W{/xtypo_dropcap}iększość ludzi na całym świecie zaczyna od niej dzień. Większość naszych rodaków też nie wyobraża sobie bez niej poranka. Piją ją czarną lub ze śmietanką z ekspresu lub parzoną po turecku. Jest nawet rozpuszczalna. Tak, chodzi o kawę. Lecz większość amatorów kawy, delektując się jej smakiem i aromatem prawdopodobnie nigdy się nie zastanawiało skąd ten napój wziął się w naszym kraju. A trzeba powiedzieć, że jej początki w Rzeczpospolitej i w ogóle w Europie były bardzo ciekawe i jej rozpowszechnienie miało dalekosiężne skutki kulturowe i ekonomiczne. To właśnie kawa i inne egzotyczne używki tj. herbata i czekolada były symbolem przemian obyczajowych i kulturowych jakie zaszły w XVII i XVIII w. w Rzeczpospolitej.

W Imperium Osmańskim kawa rozprzestrzeniła się w XVI w. Wtedy kawę (z jęz. arab.- kahva, tur.- kahve) w postaci mielonych ziaren zalanych wrzątkiem pito powszechnie w Arabii, Egipcie i Turcji. Polacy zetknęli się z nią w XVII w. który był też wiekiem wielkich wojen z Turcją. Posłowie przybywający do Sułtana Tureckiego często byli częstowani kawą.

 

Szlacheckie uczty

Arkadiusz Kulpa   
wtorek, 10 lutego 2009 11:20

Trwa karnawał – okres zabaw na balach, weselach, studniówkach. Można powiedzieć, że to najbardziej imprezowy okres w roku. Polacy zawsze lubili się dobrze zabawić. Jedną z cech naszych przodków – sarmatów – poza pamiętnikarstwem i sejmikowymi dyskusjami była skłonność do biesiadowania, a raczej do obżarstwa i tęgiego pijaństwa. Szlachcic, który potrafił wypić duszkiem trzylitrowy kielich wina budził niekłamany respekt i szacunek.

W XVII i XVIII w szlachta znajdowała wiele okazji do ucztowania. Najczęściej były to jednak imieniny i uczty przed sejmami czyli coś na kształt współczesnych wieców przedwyborczych. Magnaci za jadło i napitek kaptowali sobie głosy – czyli tzw. kreski – mniejszej szlachty. W czasie uczt zawierano też sojusze polityczne i rodowe mariaże.

Uczty zaczynano o 4 lub 5 popołudniu, a trwały najczęściej do rana. W sali jadalnej ustawiano stoły w kształt podkowy. Stół musiał być przykryty obrusami. Zastawa była różna, w zależności od tego, kto miał z niej korzystać – jeśli to był ktoś znaczny stawiano przed nim zastawę srebrną, tam zaś gdzie zasiadała szlachta mniej znaczna stała zastawa cynowa, gliniana lub drewniana. Do sztućców przykładano mniejszą wagę.

 

Słów kilka o piwie

Arkadiusz Kulpa   
czwartek, 29 stycznia 2009 11:40

pianka{xtypo_dropcap}N{/xtypo_dropcap}a calutkim świecie niewiele jest osób, które nie kosztowały złocistego napoju z pianką na wierzchu, zwanego piwem. Nic tak nie orzeźwia w upalny dzień jak zimne piwko. Przy nim można przedyskutować w gronie przyjaciół wszystkie sprawy. Nie może go również zabraknąć podczas oglądania meczu piłki nożnej. Oczywiście zawsze z umiarem.

Lecz chyba niewielu ówczesnych konsumentów piwa wie jaką rolę ten napitek odgrywał w kuchni staropolskiej. Już od najdawniejszych czasów na polskich stołach królowały dwa napitki: miód pitny i piwo. Miód pitny był napojem luksusowym i kosztownym. Proces jego warzenia trwał długo. Piwo było o wiele tańsze i było spożywane na co dzień, i w dużych ilościach. Trzeba zaznaczyć, że wtedy piwo zawierało o wiele mniej alkoholu niż obecnie. Jeszcze w XVII w. powszechnie uważano, że woda jest źródłem chorób i starano się jej nie pijać. Było to słuszne ponieważ wody wtedy nie gotowano. Dlatego wszędzie

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 3