Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 20 listopada 2019 imieniny: Edyta, Edmund, Anatol
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Mistrz Polski nie dał Alfie żadnych szans

Mariusz Szczygieł   
środa, 12 września 2012 08:58

Anton SopolewPierwszy mecz Alfy w sezonie 2012/2013 był jednym z krótszych spotkań jakie mogliśmy oglądać w hali przy ul. Sikorskiego.

Bogoria ustaliła wynik na 0:3 już po godzinie gry. - Naszych zawodników zjadł stres. Zdenerwowanie było widać zanim podeszli do stołu, a pojedynek był przegrany jeszcze przed tym jak się rozpoczął - skomentował grę radzyńskiej drużyny trener Dariusz Wierzchowski. - Był to bardzo trudny mecz, ponieważ graliśmy z ubiegłorocznym mistrzem Polski. Liczyliśmy na chociaż 1 punkt, ale niestety, plan się nie powiódł - dodał.

Przedmeczowa strategia zakładała, że jako pierwsi przy stole spotkają się Michał Wierzchowski i Paweł Fertikowski. Zamiast Fertikowskiego do pojedynku z Michałem trener gości Tomasz Redzimski wystawił jednak Daniela Góraka. Mistrz Polski nie dał Wierzchowskiemu żadnych szans, kończąc po kwadransie grę z wynikiem 0:3.

- Starałem się i walczyłem, ale różnica poziomów była widoczna chyba dla wszystkich - podsumowywał po meczu Michał Wierzchowski. - Myślałem, że gra będzie bardziej wyrównana. Jednak Daniel zagrywał mi naprawdę bardzo ciężkie piłki, z których trudno mi było zaatakować - tłumaczył. 

Na Fertikowskiego przy stole trafił za to debiutujący w Superlidze Łukasz Nadolski. Pierwsze dwa sety zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem zawodnika z Grodziska. Trzeci dał radzyńskim kibicom odrobinę nadziei i podbudował Nadolskiego. Gra wyrównała się, a zawodnicy walczyli o każdy punkt. Przy wyniku 10:10 atomosfera na hali zrobiła się naprawdę gorąca - bardziej wytrzymały okazał się jednak Fertikowski i zdobywając 2 punkty z rzędu zakończył spotkanie. - Debiut w najwyższej lidze w kraju to na pewno nie jest łatwa sprawa. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Przez pierwsze 2 sety było mi bardzo ciężko skleić grę. W trzecim secie miałem setballa, ale niestety zabrakło trochę koncentracji w końcówce - relacjonował Nadolski. - Skończyło się tak, ja się skończyło... Pierwsze koty za płoty. Mam nadzieję, że z biegiem czasu będziemy coraz lepiej grać i zdobywać punkty. Debiut w ekstraklasie, do tego z mistrzem Polski... - to naprawdę nie jest łatwa sprawa - podsumował.

Trzecie, najbardziej emocjonujące spotkanie wieczora rozegrali Anton Sopolew i Marcin Sankowski. 17-letni wychowanek Bogorii wygrał wprawdzie z debiutujacym w radzyńskim składzie Białorusinem, ale pojedynek był bardzo wyrównany i dał kibicom wiele pozytywnych wrażeń. - Chyba za bardzo chciałem wygrać... - mówił smutno po meczu Anton Sopolew. - Dużo trenuję i chciałem pokazać się kibicom z dobrej strony. Nie udało się. Przepraszam - dodał. 

Pierwsze spotkanie Alfy za nami. Znawcy tenisa nie dawali naszej drużynie szans w tym spotkaniu. Niestety, ale niespodzianki nie było. Niektórzy twierdzą wręcz, że w tym składzie Alfa zakończy sezon spadkiem do niższej ligi. Jak będzie? Zobaczymy. Przed nami kolejne spotkanie już w sobotę - Alfa rozegra je na wyjeździe w Miechowicach. 

My trzymamy za naszych kciuki i jesteśmy dobrej myśli. Czekamy na pierwsze punkty.

Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski - Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki 0:3

Michał Wierzchowski - Daniel Górak 0:3 (2-11, 5-11, 4-11)

Łukasz Nadolski - Paweł Fertikowski 0:3 (6-11, 3-11, 10-12)

Anton Sopolew - Marcin Sankowski 0:3 (7-11, 8-11, 9-11)

IMG_0173IMG_0174IMG_0175IMG_0177IMG_0179IMG_0180IMG_0182IMG_0185IMG_0187IMG_0189IMG_0190IMG_0192IMG_0193IMG_0194IMG_0196IMG_0197IMG_0198IMG_0199IMG_0200IMG_0208

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.