
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410
Druga wycieczka rowerowa za nami |
| Korba2010 | |||
| środa, 15 czerwca 2011 08:29 | |||
Przejazd rowerzystów od Pałacu Potockich do granicy miasta zabezpieczyła radzyńska policja. W lesie Barania Szyja był pierwszy przystanek i spotkanie z rowerzystami z Wohynia i Parczewa. I tu przywitał nas "żywy" herb Wohynia czyli rak z którym każdy robił sobie pamiątkowe zdjecia. Zanim wjechaliśmy na leśną ścieżkę każdy uczestnik otrzymał "przepustkę na pobyt w Wielkim Księstwie Litewskim". Właśnie tu znajduje sie głaz graniczny - historia kamienia sięga roku 1474 - tędy właśnieprzebiegała granica pomiedzy Koroną a Litwą. Na tradycyjne ognisko i pieczenie kiełbasek pojechaliśmy do Pasieki Pszczółka w Plancie, gdzie zapanowała istnie sielankowa atmosfera. W wycieczce udział wzieło 79 rowerzystów. Już teraz przygotowujemy kolejny wyjazd w niedzielę 3 lipca na XVIII Święto Rowerów w Lubartowie. Więcej informacji o naszych wyjazdach na Facebooku rowerowy radzyń Zapraszam Korba2010 {morfeo 788}
|





