
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410
Czerwona latarnia na zakończenie maratonu |
| Adam Kułak | |||
| sobota, 25 września 2021 11:00 | |||
Klub z Sandomierza po zakończeniu poprzedniej edycji rozgrywek pozbył się trenera Rafała Wójcika, następcą został Jarosław Pacholarz. Nowy trener przed obecnym sezonem ligowym postanowił zasilić kadrę zespołu trzema napastnikami. Szymon Rak przeszedł z Motoru Lublin, Kamil Bełczowski z Hutnika Kraków, a Jakub Mażysz ze Stali Kraśnik. Podobną drogę z Kraśnika wybrał bramkarz Jakub Borusiński. Pozyskano dwóch obrońców Przemysława Dwórzyńskiego z KSZO Ostrowiec i Władysława Kudriawcewa z Unii Skierniewice. Pomocnik Avii Świdnik Dawid Kuliga również postanowił grać w zespole Wisły. Piłkarze sandomierscy wbrew oczekiwaniom grają bardzo źle, zajmują ostatnią lokatę w tabeli. Wygrali tylko jeden mecz z Podlasiem Biała Podlaska, strzelili dotychczas dziewięć bramek, stracili 27, cztery trafienia zaliczył Szymon Rak. Ostatnie spotkanie ligowe zawodnicy Wisły zakończyli porażką na swoim boisku 1: 3 z Cracovią II. Czwarte miejsce zobowiązuje, takie oczekiwania i nadzieje towarzyszyć będą zgromadzonym na trybunach sympatykom biało zielonych. Wypadałoby w niedzielę powiększyć dorobek punktowy z „czerwoną latarnią” tabeli. Po morderczym maratonie może to być zadanie trudne. Zawodnicy trenera Pacholarza grają o ligowy byt i niewątpliwie postawią wysoko poprzeczkę. Ponadto piłkarze Wisły Sandomierz dla biało zielonych byli zawsze wymagającym i niewygodnym rywalem. Ostatnie zwycięstwo Orląt miało miejsce w kwietniu 2019 roku. Po bramkach Macieja Wojczuka i Przemysława Ilczuka wygraliśmy u siebie 2: 0. Mamy nadzieję, że tym razem weźmiemy rewanż za poprzednie niepowodzenia. Zapraszamy na Warszawską 77, 26 września, początek godzina 16.oo.
|






Komentarze