
Komentarze
- Przyszłość zaczyna się dziś
Pomoc od przyjaciół z Eurokołchozu. Niektórzy pamiętają jak w poprzedniej epoce pomagał Wielki Brat ...
- kinga75 - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Nie jest to prawdą. Za tym stoi demografia a nie pis. Oddział dziecięcy nie będzie potrzebny trzeba ...
- pioter - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Przepraszam, że tutaj, ale bardzo się martwię. Czy to prawda, że pisowski Starosta, z pisowską Radą ...
- paznokieć - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
Gorące tematy.
Z Wisłą Sandomierz bez bramek |
| Adam Kułak | |||
| poniedziałek, 21 września 2020 06:00 | |||
Było ciężko, jednak przez większość meczu radzyńscy piłkarze toczyli wyrównany pojedynek z plasującym się dość wysoko przeciwnikiem. Pierwsza połowa była bezbarwna i nudna. Żadna z drużyn nie wypracowała dobrej okazji na objęcie prowadzenia. Drugą odsłonę dość mocno rozpoczęli goście. Kamil Bełczowski strzałem z daleka próbował zaskoczyć Bartosza Klebaniuka. Po kilku atakach zabrakło przyjezdnym animuszu. Mieli jeszcze dość groźną akcję, jednak Konrad Matuszewski mając pustą bramkę, główkował bardzo niecelnie. Gra wyrównała się, zmiany wyniku nie mogły spowodować niecelne strzały Arka Kota i Szymona Kamińskiego. W doliczonym czasie gry Orlęta mogły zainkasować pełną pulę za sprawą Bartosza Idzikowskiego. Strzelił w okienko, lecz młody bramkarz sandomierskiej drużyny wybił piłkę na rzut rożny, po którym najwyżej wyskoczył Kamiński, uderzył głową, ku rozpaczy kibiców piłka przeszła nad poprzeczką. Cóż można powiedzieć na podsumowanie. Mecz odbył się, zespoły zdobyły po jednym punkcie, bardziej solidną obronę mieli goście, Orlęta w obecnej sytuacji kadrowej zrobiły, co mogły. Jestem daleki od wyróżniania kogokolwiek, wynik jest owocem wysiłku całej drużyny. Jednak grający po kontuzji Arek Kot zasługuje na słowa uznania.
|





Komentarze