
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Liga typerów - dzień siedemnasty |
| Zbigniew Smółko | |||
| niedziela, 27 czerwca 2010 00:00 | |||
Z Darkiem niekoniecznie trzeba się zgadzać, ale słuchać zawsze warto. Mało – mało a by mnie przekonał, że Argentyna rzeczywiście wygra z Meksykiem…
Argentyna nie zapłacze Niedzielny ćwierćfinał przynosi bratobójcze walki drużyn europejskich i amerykańskich, czyli nie zderzamy kultur piłkarskich, lecz – jak przystało na RPA – trwamy w separacji. W pierwszej odsłonie ciąg dalszy świętej wojny angielsko-niemieckiej. Obie drużyny rozczarowują mocno w tegorocznym turnieju, ale może zgodnie z zasadami fizyki dwa minusy dadzą nam plusa, czyli widowisko godne rangi obu drużyn. Z obecnego poziomu gry zespołów trudno wnioskować o przebiegu spotkania, choć jako profanowi nie wypada mi nie zgodzić się z Garym Linekerem, że „piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”. Jako tradycjonalista typuję tradycyjnie: Anglia – Niemcy 0:1. Drużyny południowoamerykańskie za to tryumfują, co odbieram w szerszej niż sportowa, cywilizacyjnej perspektywie. Drużyna boskiego Diego idzie przez mundial jak burza i miejmy nadzieję, że również tym razem Messiego nie zatrzyma niestrawność po chipsach, które reklamuje w przerwach meczów. Za to Javier Aguirre ma zwyczajowo drużynę, która może być groźna, co też już na tych mistrzostwach pokazała. Co prawda nie na tyle, żeby Maradona musiał zaśpiewać słynne słowa swej krajanki Ewy Peron, ale akurat na tyle, by zaserwować nam ładne widowisko i powtórzyć rok 2002, kiedy to Meksykanie również dotarli do 1/8 finału. Ładne widowisko i sporo bramek. Argentyna – Meksyk 3:1. Niemcy i Argentyna pozostają w grze, Anglia i Meksyk żegnają się z Afryką. Dariusz Magier
|





Komentarze
może jeszcze typujmy ile w karnych będzie.
1. iledzisiaj.pl to portal inny niż wszystkie
2. dogrywka jest integralną częścią meczu w której dalej można wygrać, przegrać albo zremisować
3.tak sobie wymyślilismy, a Ojciec Prowadzący pobłogosławił
pozdrawiam, powodzenia życzę