„Jedna demonstracja, druga demonstracja i powróci demokracja”, „wolność, równość, demokracja”, „konstytucja” czy „precz z kaczorem, dyktatorem” – takie hasła padały z ust pikietujących zebranych przed Sądem Rejonowym w Radzyniu Podlaskim.
Zarówno wczoraj (20 lipca) jak i przedwczoraj grupa mieszkańców naszego miasta solidaryzując się z innymi miastami rozpoczęła protest przeciw zawłaszczaniu sądownictwa przez partię rządzącą. Pierwszego dnia zebrało się około 30 osób, natomiast wczoraj liczba zebranych się podwoiła.
- Dziękujemy za to, że jesteście tu z nami, dziękujemy tym wszystkim, którzy przybyli tu jako przedstawiciele prawa, nie będę wymieniał z nazwiska. Chciałbym dziś poprosić radnych, Kubę Jakubowskiego, Marka Zawadę oraz Jacka Piekutowskiego by powiedzieli od siebie dwa słowa – otworzył wydarzenie Andrzej Kotyła. – Chcę zaproponować na początek krótką piosenkę na znaną melodię „Nie oddamy sądów, wkrótce koniec takich rządów” – odśpiewał z ze zebranymi rzed sądem osobami Kotyła.
- Cieszę się, że jesteśmy razem – rozpoczął radny. – Widzimy co się dzieje w kraju i jedyny nasz wpływ dzisiaj, jako obywateli jest taki, że możemy tutaj przyjść i wyrazić swoje oburzenie dlatego, że ginie demokracja w naszym kraju. Ta piosenka, którą odśpiewaliśmy z Andrzejem wiele znaczy, bo jeśli my będziemy się spotykać to rzeczywiście jest szansa, że uda nam się obronić demokrację tylko musimy ukazać determinację. Cieszę się, że z dnia na dzień jest nas coraz więcej i tak trzeba robić – mówił Marek Zawada.
- Chciałbym, by moje dzieci mając 35 lat mogły mieć przeświadczenie, że w razie konfliktów z burmistrzem, wójtem, radnym, który jest w obozie rządzącym mają szansę na sprawiedliwość – tłumaczył radny Jakubowski. – Bardzo się cieszę że jesteście tutaj i w takim małym miasteczku jak Radzyń nie boicie się wyjść na ulice bo w Warszawie łatwo jest się w tłumie zagubić i być anonimowym. W naszym mieście to wymaga dużo odwagi, żeby stanąć na ulicy i krzyknąć - mówił.
- Gdy uchwalaliśmy 20 lat temu konstytucję to nie spodziewałem się, że po tylu latach przyjdzie mi jej bronić – mówił Tadeusz Sławecki. – W młodych nadzieja, to fakt, ale gdy widzimy w sejmie jak młody człowiek depcze flagę unijną to jest to również nasza porażka. Musimy wykonać dużo pracy, mówię do kolegów nauczycieli. Cieszę się, że jesteśmy razem i mamy świadomość, że jest mnóstwo do wykonania – zakończył.
- Powinno nas tu być jak najwięcej, by pokojowo zademonstrować sprzeciw takiemu stanu rzeczy – mówił radny Piekutowski. – Musimy zrobić to po to, by następne pokolenia nie musiały wychodzić na ulicę. Przykre jest to co się dzieje i gdy oglądałem obrady to to jest kpina z demokracji. Powinniśmy dotąd wypowiadać swoje opinie, aż ktoś z większości poselskiej to zauważy i do nich dotrze – oznajmił Jacek Piekutowski.
Organizatorzy zapowiedzieli spotkanie pod sądem również dziś o godzinie 21.00.
| « poprzednia | następna » |
|---|























Komentarze
To haniebne postępowanie.
Z Twoimi mądrościami, które tu prawisz niestety, ale nie w2szyscy ludzie się zgadzają na czele z Panem Prezydentem!