
Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
P.K. urzędnicy nie powinni wydawać żadnych zgód, na pokazy cyrkowe bo słoń może stratować tresera, n...
- roman - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
brawo dla tych co wydali zgodę na takie pokazy, tam mogły zginąć dzieci!!!! urzędnicy mają krew na r...
- P.K. - Uroczysta przysięga wojskowa żołnierzy 2 Lubelskie...
przysięga i pobieranie uposażenia już do czegoś zobowiązuje pyatnie czy przemyslana decyzja
- winiek
Jak przebiegają ferie w Ulanie? Zobaczmy! |
| Michał Maliszewski | |||
| sobota, 21 stycznia 2017 08:00 | |||
Dzień pierwszy rozpoczął się grami i zabawami animacyjnymi. Były to zabawy dawno zapomniane, które na nowo odkryte, sprawiały dzieciom wiele radości. Podczas takich zabaw jak „mumia”, „raz dwa trzy – Baba Jaga patrzy”, „berek” czy „gra w zbijanego” dzieci mogły się poznać i zintegrować. Tego dnia maluchy uczestniczyły także w zajęciach tanecznych prowadzonych przez znakomitą instruktorkę Anię Tymińską. Było miło i twórczo. Dzień drugi upłynął na działaniach plastycznych. Najmłodsi bawili się w perfumerię. Wyprodukowali pachnące i kolorowe mydełka zatapiając w nich brokaty, perełki i koraliki. Zabawie towarzyszyły odczucia wizualne i zapachowe. Kiedy rozlali masę do foremek pozostało oczekiwanie aż stężeje. Potrzeba na to aż 12 godzin, konieczne więc było kolejne działanie. Jako że mamy karnawał… młodzi wykonywali maski z dostępnych materiałów dekoracyjnych. Podczas ferii odwiedzają GOK recytatorzy i „Straszydełkowicze”. Nie potrzeba wyjeżdżać… hen daleko!... aby kreatywnie i twórczo spędzić czas wolny od zajęć szkolnych. Dzień trzeci to wyjazd edukacyjny do Warszawy. Ulaniacy wybrali się w tę podróż z czterdzieściorgiem uczestników. W programie naszej wyprawy znalazła się niedawno otwarta „KLOCKOWNIA”. Jest to edukacyjny plac zabaw, w którym dzieci mają do dyspozycji oszałamiającą ilość klocków o niespotykanych kształtach, wielkości i strukturze. Są one dobrane w taki sposób aby bawić się nimi… bez końca. Nieskończone możliwości klocków jako narzędzia, wspomagane aktywnością dzieci pozwalają wyczarować niesamowite obiekty. Zabawa nimi rozwija wyobraźnię i twórcze myślenie indywidualne a także współdziałanie w zespole. Kolejną atrakcją była „Manufaktura Cukierków” Jest to najsłodsze miejsce w Warszawie, którego nie można pominąć. „Manufaktura Cukierków” zajmuje się produkcją ręcznie wytwarzanych cukierków oraz lizaków. Dzieciaki mogły zobaczyć, w jaki sposób metodą pochodzącą z XVII w., powstają małe słodkie, magicznie kolorowe arcydzieła. Karmelki oraz lizaki tworzono na oczach małej widowni, która z zachwytem podziwiała jak słodka masa zyskuje cudowny zapach, magiczny kolor i fantazyjny kształt.
|






