
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Jak przebiegają ferie w Ulanie? Zobaczmy! |
| Michał Maliszewski | |||
| sobota, 21 stycznia 2017 08:00 | |||
Dzień pierwszy rozpoczął się grami i zabawami animacyjnymi. Były to zabawy dawno zapomniane, które na nowo odkryte, sprawiały dzieciom wiele radości. Podczas takich zabaw jak „mumia”, „raz dwa trzy – Baba Jaga patrzy”, „berek” czy „gra w zbijanego” dzieci mogły się poznać i zintegrować. Tego dnia maluchy uczestniczyły także w zajęciach tanecznych prowadzonych przez znakomitą instruktorkę Anię Tymińską. Było miło i twórczo. Dzień drugi upłynął na działaniach plastycznych. Najmłodsi bawili się w perfumerię. Wyprodukowali pachnące i kolorowe mydełka zatapiając w nich brokaty, perełki i koraliki. Zabawie towarzyszyły odczucia wizualne i zapachowe. Kiedy rozlali masę do foremek pozostało oczekiwanie aż stężeje. Potrzeba na to aż 12 godzin, konieczne więc było kolejne działanie. Jako że mamy karnawał… młodzi wykonywali maski z dostępnych materiałów dekoracyjnych. Podczas ferii odwiedzają GOK recytatorzy i „Straszydełkowicze”. Nie potrzeba wyjeżdżać… hen daleko!... aby kreatywnie i twórczo spędzić czas wolny od zajęć szkolnych. Dzień trzeci to wyjazd edukacyjny do Warszawy. Ulaniacy wybrali się w tę podróż z czterdzieściorgiem uczestników. W programie naszej wyprawy znalazła się niedawno otwarta „KLOCKOWNIA”. Jest to edukacyjny plac zabaw, w którym dzieci mają do dyspozycji oszałamiającą ilość klocków o niespotykanych kształtach, wielkości i strukturze. Są one dobrane w taki sposób aby bawić się nimi… bez końca. Nieskończone możliwości klocków jako narzędzia, wspomagane aktywnością dzieci pozwalają wyczarować niesamowite obiekty. Zabawa nimi rozwija wyobraźnię i twórcze myślenie indywidualne a także współdziałanie w zespole. Kolejną atrakcją była „Manufaktura Cukierków” Jest to najsłodsze miejsce w Warszawie, którego nie można pominąć. „Manufaktura Cukierków” zajmuje się produkcją ręcznie wytwarzanych cukierków oraz lizaków. Dzieciaki mogły zobaczyć, w jaki sposób metodą pochodzącą z XVII w., powstają małe słodkie, magicznie kolorowe arcydzieła. Karmelki oraz lizaki tworzono na oczach małej widowni, która z zachwytem podziwiała jak słodka masa zyskuje cudowny zapach, magiczny kolor i fantazyjny kształt.
|






