Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Zawyły syreny
to wina Pana Burmistrza
- 1410 - Zawyły syreny
Paliwo drogie czymś trzeba uwagę od fatalnych rządów agenta odwrócić plus zastraszanie ludzi plus tr...
- lipniak - Przyszłość zaczyna się dziś
Pomoc od przyjaciół z Eurokołchozu. Niektórzy pamiętają jak w poprzedniej epoce pomagał Wielki Brat ...
- kinga75 - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Nie jest to prawdą. Za tym stoi demografia a nie pis. Oddział dziecięcy nie będzie potrzebny trzeba ...
- pioter - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Przepraszam, że tutaj, ale bardzo się martwię. Czy to prawda, że pisowski Starosta, z pisowską Radą ...
- paznokieć
Gorące tematy.
Uczennice SOSW w Radzyniu Podlaskim gościły w salonie fryzjerskim „Nelly” |
| Ewa Gawlik | |||
| piątek, 10 czerwca 2016 07:00 | |||
Głównym celem naszej wizyty było wdrażanie uczennic do pełnienia różnych ról społecznych, kształtowanie szacunku do pracy, poznanie różnych zawodów oraz zrozumienia sensu i konieczności wykonywania w przyszłości różnego typu pracy. Na wstępie obie panie poinformowały moje wychowanki o konieczności higieny i dbania o włosy, całe ciało, a w szczególności o cerę twarzy. Zwróciły uwagę na to, iż ustawiczna higiena daje pożądane efekty piękna i urody. Kolejnym krokiem w salonie było strzyżenie, układanie włosów dziewczynkom. Właścicielka salonu, po uprzednim osuszeniu udostępniła uczennicom drugi fotel, gdzie dziewczynki wzajemnie dokonywały na własnych włosach kolejnej, trudnej sztuki fryzjerstwa. Pięknie uczesane i podstrzyżone wędrowały do wizażystki Karoliny Kowalskiej, która w mistrzowski sposób praktycznym pokazem udowodniła, iż prawdziwe piękno kobiety wystarczy podkreślić i wydobyć za pomocą delikatnego retuszu. Po zakończonych zabiegach moje uczennice poczuły się jak prawdziwe damy. Komentarzom i uśmiechom nie było końca. W tym miejscu pragnę dodać, iż czasem tak mało trzeba, aby małe kobietki poczuły się prawdziwymi kobietami. Nasza wizyta w salonie fryzjerskim Emilii Kalinowskiej i salonie wizażu Karoliny Kowalskiej nie miałaby miejsca, gdyby nie uprzejmość, zaangażowanie, cierpliwość oraz uśmiech skierowany w stronę moich wychowanek. Wracałyśmy z salonu piękne, dowartościowane, uśmiechnięte, godne. Jedna z wychowanek powiedziała, że był to jej najpiękniejszy dzień życia i nigdy go nie zapomni. Jej słowa kieruję do Emilii Kalinowskiej oraz do Karoliny Kowalskiej.
|




