
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Miejski radca prawny wojewodą lubelskim! |
| Michał Maliszewski | |||
| środa, 09 grudnia 2015 08:00 | |||
Przemysław Czarnek, były radca prawny miasta Radzyń Podlaski 8 grudnia został powołany przez premier Beatę Szydło na stanowisko wojewody lubelskiego. Dr hab. Czarnek miał okazję poznać problemy naszego miasta, jego strukturę oraz władze. Mamy nadzieję, że przyczyni się to do przychylnego rozpatrywania próśb włodarza miasta, a także pomocy w przywróceniu pałacowi Potockich dawnego blasku. Burmistrz Jerzy Rębek jest optymistycznie nastawiony do decyzji premier Szydło: - Informację o powołaniu Przemysława Czarnka na wojewodę lubelskiego przyjąłem z ogromną satysfakcją – odpowiedział burmistrz naszego miasta. - Od lat obecny wojewoda był jednym z moich najbliższych współpracowników, doradcą, który rozwiązywał wraz ze mną najbardziej zawiłe sprawy. Dlatego jak mało kto zna problemy Radzynia i jego mieszkańców. Poza tym jest osobą wyjątkową - otwartą, życzliwą i komunikatywną. Jego nominacja bardzo dobrze rokuje regionowi i naszemu miastu – zakończył włodarz. Liczymy, że współpraca burmistrza i wojewody będzie układała się pomyślnie i modernizacja miasta nabierze w końcu rozpędu.
|




Pół roku temu mogliśmy go spotkać na sesji Rady Miasta siedzącego obok burmistrza Jerzego Rębka.
Komentarze