
Komentarze
- Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe - Zapraszamy na koncert pamięci Zbyszka Wojtasia
Cześć jego pamięci! RIP !
- kinga75 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Owsiak z władzą ! Władza z Owsiakiem! i tak już 37 lat . Jest dobrze ! Będzie lepiej! ( niektórym ) ...
- kinga75
Relikwie bł. Jose nawiedzą parafię św. Trójcy |
| ks. Mariusz Baran | |||
| środa, 09 lipca 2014 00:00 | |||
Błogosławiony Jose, jako czternastoletni chłopiec został zabity w 1928 roku przez działaczy komunistycznych, bo nie chciał wyrzec się wiary w Jezusa. Jest on niekwestionowanym wzorem do naśladowania dla nas, ludzi żyjących w czasach, w których trwa walka z Bogiem. Jose został beatyfikowany w 2005 roku przez papieża Benedykta XVI. Relikwie będą wystawione w kościele Trójcy Świętej przez całą niedzielę. Po Mszy Świętej o godz. 9.50 będzie można je ucałować. Warto wspomnieć, że dwa miesiące temu osoba pochodząca z Warszawy została uzdrowiona z nowotworu przez wstawiennictwo błogosławionego Jose, co zostało potwierdzone przez lekarzy. Żeby móc lepiej poznać życie tego chłopaka i zrozumieć sens jego męczeństwa, warto obejrzeć film „Cristiada”. Parafia Trójcy Świętej uzyskała licencję na wyświetlenie tego filmu w kościele. Jego projekcja odbędzie się w sobotę po Mszy Świętej o godz. 18.00. Film wyświetlany jest bezpłatnie. Zapraszamy na film i zachęcamy do uczestnictwa w tym ważnym wydarzeniu dla naszego miasta Radzynia, którym jest nawiedzenie relikwii.
|






Komentarze
A to dobre! A nie jest przypadkiem tak, że w Polsce trwa walka o równe prawa z tymi, którzy bogiem wycierają sobie gębę w walce o wpływy?
Po pierwsze - jaka to wiara skoro potrzebne w niej są namacalne cuda?
Po drugie - dlaczego nie odnotowano jeszcze ani jednego uzdrowienia z choroby nieuleczalnej? Wszystkie dotychczasowe "cuda" dotyczą chorób uleczalnych. Jaki to cud, że przykładowo na milion osób odwiedzających rocznie jakieś sanktuarium trafi się jedna czy dwie, którym ustała jakaś uleczalna choroba? W milionowej grupie osób niemodlących również trafia się taka sama ilość rzekomo niewytłumaczalnych uzdrowień...