Na wczorajszej sesji Rady Powiatu radny Józef Korulczyk i Adam Świć dopytywali starostę Lucjana Kotwicę o szczegóły związane z przetargiem na dzierżawę pałacu.
Jako pierwszy głos zabrał Adam Świć – Interesuje mnie oraz wszystkich mieszkańców Radzynia i powiatu to unieważnienie przetargu – na jakiej podstawie to się stało? To jest istotna dla mnie informacja. Mam nadzieję, że pan starosta będzie mógł uchylić rąbka tajemnicy jaka firma i z jakiej branży wpłaciła wadium. Czy interesowała się naszym pałacem dosyć poważnie? Co rzeczywiście zadecydowało, że przetarg unieważniono po tej deklaracji burmistrza? Jestem zdezorientowany tak, jak spora grupa mieszkańców, którzy się sprawami pałacu interesują. Przez trzy ostatnie lata pałac w wypowiedziach publicznych pana burmistrza występował jako ruina, a teraz znów się pojawiło określenie „perełka”, czyli takie same jak przed wyborami samorządowymi w 2010 roku. Bardzo proszę o informacje, które starosta będzie mógł mi i Radzie udzielić – zakończył wypowiedź radny Świć. Zaraz po nim głos zabrała osoba siedząca obok Adama Świcia, czyli Józef Korulczyk.
- Ja temat pociągnę, który radny Świć rozpoczął. Chciałbym się dowiedzieć, czy pan burmistrz przedstawił jakiś plan zagospodarowania? Jeśli tak, to chciałbym go poznać. Myślę, że tak, skoro stało się to przyczyną odwołania przetargu – dociekał radny Korulczyk.
Przewodniczący Rady Powiatu zaproponował, by na następną sesję zaprosić przedstawicieli władz miasta. – Niech burmistrz wyznaczy jakąś osobę, która by nam kompetentnie na te pytania odpowiedziała. Starosta powie, co wie, ale opiekunem jest miasto, więc uważam, że na następną sesję trzeba zaprosić przedstawicieli stamtąd – mówił Marek Wołosowicz.
Starosta radzyński Lucjan Kotwica w punkcie siódmym - odpowiedzi na interpelacje i zapytania – odpowiedział na pytania radnych następująco – Jeżeli chodzi o unieważnienie przetargu na dzierżawę pałacu w terminie do 3 października wpłynęło jedno wadium. Po wpłynięciu wadium również wpłynęło pismo od burmistrza, przedstawiające intencje woli przejęcia pałacu. Intencja woli to jest tylko taka informacja, która wpływa na dalszy tok podejmowanych decyzji. Ta intencja została uznana przez nas za ważny powód do unieważnienia przetargu. Intencja wpłynęła ze strony burmistrza, ale i tak ostateczna decyzja leży po stronie wojewody. Wojewoda może przyjąć dwa rozwiązania, przeznaczyć na realizacje celów zawartych w programie, których burmistrz i tak musi opracować, lub może dokonać sprzedaży po obniżonej cenie np. za 1 zł 23 gr. W tej chwili jesteśmy przed spotkaniem z wojewodą – czekamy na termin spotkania. Rozmawiałem już z dyrektorem Osieckim, który zajmuje się nieruchomościami ze strony Urzędu Wojewódzkiego i te moje informacje, wyjaśnienia zostały przyjęte. Oferent, który złożył przetarg został poinformowany o takim piśmie, które wpłynęło z Urzędu Miasta od burmistrza i przyjął to jako rzecz ważną ze względów społecznych. Czy jest program zagospodarowania? Ten program musi być, bo on musi zostać przedstawiony wojewodzie. Myślę, że na pierwszym spotkaniu, które odbędzie się zapewne w przyszłym tygodniu zostanie przedstawiona koncepcja ustna. Jeśli zostanie to zaakceptowane, program będzie sformalizowany. Cała forma przejęcia, chociaż ona wydaje się dosyć krótka, to tak naprawdę jest długa. Myślę, że jeśli finalizacja całej transakcji nastąpi do połowy przyszłego roku to będzie już dobrze. Najpierw program musi być napisany, później zaakceptowany, po akceptacji trzeba dokonać szczegółowej inwentaryzacji z uwzględnieniem dzieł sztuki, które są na budynku i dopiero później po przygotowaniu inwentaryzacji, po przekazaniu obiektu może nastąpić podpisanie stosownych dokumentów rejentalnych. Ja myślę, że bardzo dobrze się stało. Burmistrz podjął decyzję historyczną. On już w tej chwili właściwie może mówić, że staje się osobą historyczną dla miasta Radzynia, bo gdyby tam za jakiś czas ktoś mówił, czy pisał o naszym mieście to nie będzie pamiętał jakiejś ścieżki rowerowej, tylko to, że w imię dobra społecznego burmistrz Kowalczyk podjął słuszną decyzję odnośnie pałacu. Burmistrz przygotował wniosek do złożenia do końca października na renowację rzeźb pałacowych, więc już zabezpiecza to, co jest najcenniejsze. Dalej będą trwały wymiany okien i ten obiekt w stosownym czasie uzyska pełne zabezpieczenie, a co dalej? To już będzie uzależnione od burmistrza – zakończył starosta.
Odpowiedź Lucjana Kotwicy nie była wystarczająca dla obu radnych, więc zadawali kolejne pytania.
Głos zabrał Adam Świć – Czy jakaś umowa na administrowanie pałacem będzie podpisywana na ten okres 2014 roku? Wrócę jeszcze do pytania z początku sesji, ponieważ próbowałem się coś dowiedzieć na temat firmy, która wpłaciła wadium?
- Ta obecnie obowiązująca umowa jest do 31 grudnia – odpowiedział starosta - Zostanie w stosownym czasie przedłużona. Osoba, która wpłaciła wadium, to była osoba fizyczna.
Po odpowiedzi starosty Kotwicy dopytywał radny Korulczyk – Czy będzie klauzula dotycząca zakazu sprzedaży, na przykład przez pierwsze 5 lat?
- Jeżeli jest przekazanie na określone cele nie ma mowy o sprzedaży dopóki te cele nie zostaną zrealizowane i nie osiągnięty zostanie jakiś efekt zamierzony w tym. Jeżeli natomiast będzie zgoda na sprzedaż za złotówkę to na drugi dzień burmistrz może to sprzedać. Ja to już przestaję wierzyć, że to jest taki języczek u wagi dla naszego miasta – odpowiedział Józefowi Korulczykowi statosta i przeszedł do podsumowywania dyskusji – Była debata. Ilu było ludzi? Były różnego rodzaju inicjatywy, była wspólna sesja. Ilu było ludzi? Wydaje mi się, że tym interesuje się tylko garstka ludzi, która przy okazji próbuje coś tam dla siebie ugrać politycznie. Tak naprawdę ja już przestaje w to wierzyć. Wiary w ludzi, Panie Józefie. Do tej pory były roztaczane różne czarne scenariusze – żaden się nie spełnił. Myślę, że dalej również nic się nie będzie działo. Szkoda Pana zdrowia, Panie Józefie – zakończył Lucjan Kotwica.
- Ja nie ukrywam, jestem zainteresowany, bo byłem cały czas za dzierżawą, a to rozwiązanie miało szanse realizacji tej dzierżawy, stąd mój niepokój. Była szansa i to nie żadna sprawa polityczna – ostatnie słowa w dyskusji powiedział Józef Korulczyk.


























Komentarze
Gmina Radzyń wystąpiła do Starosty o przekazanie danych dotyczących kosztów utrzymania Pałacu i ewentualnych remontów, a następnie głosem Przewodniczącego Rady Gminy Golca stwierdziła, iż nie jest zainteresowana przejęciem Pałacu.