Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K. - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Burmistrz zarabiałby tyle samo co poprzednik, gdyby mu się należał dodatek za wieloletnią pracę. "Na...
- almas - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Fajnie by bylo zeby byly jakies efekty pracy burmistrza a nie nagrywanie tiktokow
- radzyniak26 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
No to się specjalnie Pan Burmistrz nie wzbogacił. Nie ma powodu robić zadymę. Zadałem na kochającym ...
- akotyla - Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
Szukając „sztuki ulicy” w naszym mieście… |
| Michał Maliszewski | |||
| sobota, 17 sierpnia 2013 07:00 | |||
Na zespół tych dwóch wyrazów składa się muzyka rap, skateboarding, graffiti i wiele innych, ale dziś skupiłem się na tym ostatnim, czyli graffiti. W Radzyniu koncertów hip-hopowych nie ma, o skatepark’u było głośno, ale nadal nie widać toru dla fanów deskorolek. Jedynie graffiti delikatnie pobłyskuje na murach. Na początku wspomnę, by nie mylić graffiti z bezsensownym bazgraniem po miejskich ścianach – to nie zalicza się do tej sztuki. Wybrałem się w podróż po zakamarkach miasta, by zobaczyć pozostałości ściennych malunków oraz nowe dzieła, których jest znikoma ilość. Dotarłem w kilka miejsc, które chcę Wam pokazać. Najbardziej zaimponowała mi ściana z rysunkami znajdująca się przy basenie.
Czy graffiti to wandalizm, czy sztuka, która może się podobać? Jak sądzicie? My zostajemy przy stwierdzeniu, że jest to sztuka, a Wy piszcie w komentarzach.
|




Komentarze
Witam!
Miałem na myśli dużych koncertów, tak zwanej pierwszej ligi. Artystów, który wyszli z podziemia i sprzedali dużą ilość płyt jak VNM, Tede, Ten Typ Mes, Sobota, Donguralesko, Sokół i dużo innych. Nie mówiąc oczywiście o raperach zza oceanu
hehehe, no po tym to już umarłem ze śmiechu... XD
--
Co do artukułu, to z jednej strony dobrze, że takowy się ukazał, z drugiej natomiast boli brak wiedzy autora w niektórych kwestiach.
proponuję następnym razem zasięgnąć trochę wiedzy co do opisywanego tematu... pozdro500 panie Michale