Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Chcesz wyciąć drzewo? Sprawdź, co musisz wiedzieć
Mundial typujemy cos
- robix73 - Radzyń w liczbach. Co w raporcie?
Polaków ubywa Zwłaszcza młodych Nadzieja w Imigrantach Oraz w Innych Narodowościach Już niedługo nie...
- kinga75 - Budżet Obywateli Radzynia – Twój pomysł może zmien...
Chciałabym coś powiedzieć ale tamne moce ciemności blokuja Orwell 1984 live
- kinga75 - Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Z całą pewnością KUBEŁ NIEPRAWDY powinien ogłosić tę wiadomość.
- akotyla
„Spadkobiercy” nie zapomnieli o Radzyniu |
| Michał Maliszewski | |||
| środa, 24 lipca 2013 07:00 | |||
Za to bohaterowie tego spontanicznego serialu odnaleźli nas. „Spadkobiercy” to serial komediowy przedstawiany przed widownią. Do epizodów zapraszani są znani aktorzy lub kabareciarze - w tym przypadku był nim Maciej Stuhr. Każdy odcinek ma od 6 do 8 scenek, a dialogi są wymyślane w trakcie występu. To właśnie jest siłą tego serialu, która nie pozwala na oklepany, kabaretowy żart. W odcinku 49 żartem puentującym cały epizod był Radzyń Podlaski, a dokładnie komornicy z naszego miasta. Dla zniecierpliwionych polecamy przewinąć odcinek do jego ostatniej minuty. Niestety trzeba przeczekać reklamy wyświetlające się po wciśnięciu przycisku „Play” na odtwarzaczu wideo. Aby obejrzeć odcinek, wystarczy kliknąć tutaj!
Nie wiemy skąd wziął się żart o komornikach z Radzynia Podlaskiego. Na myśl przychodzi nam krótki film, który pozostał w serwisie youtube po serialu dokumentalnym „Komornicy”, emitowanym przez Telewizję Polską. Epizod z bohaterami z naszego miasta obejrzycie tutaj!
|


Proszę nie kojarzyć w żadnym wypadku słowa „Spadkobiercy” z Pałacem Potockich – nie odnaleźliśmy żadnego następcy pałacu. 

Komentarze
Z tego co pamiętam premiera odcinka była w maju 2011 !
Wstyd taki news zamieszczać.
Trafione! Po obejrzeniu odcinka w TV znalazłem odcinek w sieci i zamieściłem. Nie jestem fanem tego serialu, stąd moje ponad roczne opóźnienie.
Co poeta miał na myśli?
Autor za swoją pracę nie bierze ani grosza z budżetu państwa. Nie szczyp go tylko pomóż złośliwcze!
Radzę się zwrócić do kolegi redaktora Andrzeja Kotyły, który takie zawiłości języka polskiego z pewnością redaktorowi Maliszewskiemu wytłumaczy.
P.S. Kuba, znasz mnie i wiesz, że wcale nie jestem złośliwy