Radni podczas październikowej (29.10) sesji rady miasta przyjęli uchwałę o podziale miasta na 15 jednomandatowych okręgów wyborczych.
Strona opozycyjni zgłosiła wprawdzie pewne uwagi, jednak jak powiedział Jacek Piekutowski, po przeanalizowaniu nie uzyskały akceptacji.
- Wniosek pana Sałaty ma wadę, bowiem w okręgu wyborczym nr 1 ilość wyborców wynosi ponad 1400 i to jest ta część Radzynia, która będzie się bardzo szybko rozwijać. Także do wyborów za dwa lata ten okręg na pewno się rozrośnie, już tam są wydzielone i wykupione działki, także zmiany są tam niepotrzebne. To samo dotyczy okręgów nr 6, 7 i 8. Wniosek pana Skowrona dotyczył zamiany ulicy Powstańców Styczniowych z ulicą Traugutta, lecz to nie poprawiało w żaden sposób sytuacji, nawet jeśli byśmy zamienili, to wtedy okręgi i ilość wyborców by się zmniejszyła, także zostało wszystko tak jak było wcześniej – tłumaczył przewodniczący.
Dodał również, że granice okręgów zostały skonsultowane w biurze wyborczym, gdzie uzyskały wstępną akceptację.
Stworzenie jednomandatowych okręgów wyborczych jest wymogiem narzuconym przez kodeks wyborczy, który obowiązuje od 2011 roku i mówi, że do końca października br., wszystkie jednostki samorządu terytorialnego o liczbie mieszkańców do 20 tysięcy, muszą utworzyć nowe okręgi.
- Zasady tworzenia jednomandatowych okręgów nie są naszym wymysłem, odbywa się to wszystko według określonych przez komisarza reguł. Przyjmuje się tzw. normę przedstawicielską, a chodzi o to, że po utworzeniu okręgi mandatowe występowały w podobnej liczbie, żeby nie było okręgów bardzo maleńkich oraz bardzo dużych. Wylicza się to w ten sposób, że liczbę mieszkańców, dzieli się przez liczbę mandatów i wychodzi nam norma przedstawicielska, która określa wielkość okręgu. W przypadku naszego miasta norma wynosi 1093. Należałoby, aby okręgi były jednakowe, jednak jak wiadomo jest to nie wykonalne. W takim przypadku przepisy dopuszczają tolerancję w górę lub w dół o 50%, czyli liczba mieszkańców w okręgu w naszym mieście może wynosić minimalnie 547 lub maksymalnie 1639, lecz oczywiście liczba musi być zbliżona do wyznaczonej normy – wyjaśnia sekretarz miasta Mirosław Kałuski.
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze
POLECAM UWADZE !!!
nawet BEZ SZPILEK można zaczepić nogą o nierówności na ułożonej kostce...
i jak będzie wyglądało składanie wieńców przy tak spartolonej robocie ??? chyba, ze to wcale nie ma znaczenia ????