W sobotę (05.05) w Amfiteatrze Łazienek Królewskich odbył się półfinał VIII edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty, w którym uczestniczyła Kasia Wachnik, uczennica Gimnazjum nr 1 w Radzyniu Podlaskim.
Pomysłodawczynią i współorganizatorką koncertu jest Anna Dymna, prezes Fundacji „Mimo Wszystko".
W dwóch grupach wiekowych (dzieci do 16 lat i dorośli powyżej tego wieku) wystąpiło 34 niepełnosprawnych wokalistów wyłonionych w drodze konkursu z grona 213 osób. Każda grupa liczyła 17 wykonawców. W jury zasiedli: Jerzy Satanowski, Justyna Sieńczyłło, Jerzy Bończyk, Ewa Konstancja Bułhak, Emilian Kamiński (przewodniczący) i sekretarz jury - Magdalena Waligórska. Koncert poprowadziły Anna Dymna i Anna Popek. Młodych artystów wspierali ci doświadczeni: Monika Kuszyńska, Paweł Kukiz, Zbigniew Zamachowski, Czesław Majewski. Opieka artystyczna od lat należy do Ireny Santor.
Przed wypełnioną po brzegi publicznością wystąpiła utalentowana Kasia Wachnik, uczennica Gimnazjum nr 1 w Radzyniu Podlaskim. Zaśpiewała piosenkę Ewy Bem „Gram o wszystko". Wzruszający, dojrzały głos i skromność nastolatki zjednały serca słuchaczy nie pierwszy raz. Za sobą ma występy z Eweliną Flintą, Łukaszem Zagrobelnym (jako laureatka Zaczarowanej z 2010r.), udział i wyróżnienie w „Szansie na sukces", występy na lubelskich koncertach akcji Pomóż dzieciom przetrwać zimę. Chociaż nie otrzymała biletu na finał w Krakowie (kwalifikacje w każdej kategorii mogło otrzymać tylko 6 osób), to dla słuchających jej nauczycieli i przyjaciół była jedyna. Zapytana o emocje po ogłoszeniu werdyktu powiedziała, że jest szczęśliwa, cieszy ją sukces tych, którzy wystąpią w czerwcowym finale. Jej postawę doskonale oddaje fragment piosenki, którą wykonała:
„A gdy przegrywam to nie bywam smutna,
a kiedy myślą wracam do minionych chwil,
z goryczą nie wymazuję ich, z pamięci płótna,
przynajmniej mi o coś szło, przynajmniej się miało styl..."
Kasia w dowód uznania odebrała liczne gratulacje i kwiaty, m.in. od przewodniczącego jury.
Anna Dymna powiedziała, że praca z niepełnosprawnymi uświadomiła jej własną niepełnosprawność. Czy tylko Dymnej? Powodzenia Kasiu!
| « poprzednia | następna » |
|---|





















