
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Odszedł Mieczysław Marciniuk |
| Mariusz Szczygieł | |||
| środa, 14 maja 2025 06:00 | |||
Zawodową ścieżkę rozpoczął w Orlętach Radzyń Podlaski, z którymi był związany od młodzieńczych lat. Szczyt piłkarskiej kariery osiągnął jako zawodnik Motoru Lublin, zdobywając mistrzostwo Polski juniorów w 1971 roku oraz uczestnicząc w awansie zespołu do II ligi dwa lata później. W kolejnych latach reprezentował barwy Stali Nysa oraz Resovii Rzeszów, by w drugiej połowie lat 70. powrócić do Radzynia Podlaskiego i ponownie zasilić szeregi Orląt. Jego piłkarska przygoda nie zakończyła się na boisku – jako trener oddał się pracy z młodymi zawodnikami, prowadząc drużyny Orląt, Unii Żabików oraz Gromu Kąkolewnica. Był nie tylko trenerem, lecz także mentorem, przekazującym swoim podopiecznym wiedzę, doświadczenie i wartości, które w sporcie są tak istotne. Mieczysław Marciniuk pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję z nim pracować, rywalizować, a także dzielić pasję do futbolu. Jego zaangażowanie, oddanie i przywiązanie do lokalnej piłki czyniły go postacią wyjątkową, cenioną i szanowaną przez środowisko sportowe w Radzyniu Podlaskim i poza nim.
|





