Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe - Zapraszamy na koncert pamięci Zbyszka Wojtasia
Cześć jego pamięci! RIP !
- kinga75 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Owsiak z władzą ! Władza z Owsiakiem! i tak już 37 lat . Jest dobrze ! Będzie lepiej! ( niektórym ) ...
- kinga75
500+. Kiedy z gmin? Kiedy z ZUS? |
| Małgorzata Korba | |||
| czwartek, 16 grudnia 2021 07:00 | |||
Do 31 grudnia wnioski o 500+ przyjmują jeszcze ośrodki pomocy społecznej lub pomocy rodzinie. Gminy będą wypłacać świadczenia aż do końca okresu, na jaki je przyznały, czyli do maja przyszłego roku. Od 1 stycznia do ZUS należy składać wnioski tylko w sytuacji, gdy rodzic do tej pory nie pobierał 500+. Chodzi tu na przykład o świadczenie na nowonarodzone dziecko. Natomiast od 1 lutego ZUS będzie przyjmował wnioski na kolejny okres wypłat, zaczynający się w czerwcu przyszłego roku. Na przykład: Jeżeli dziecko urodziło się w grudniu 2021 roku, to rodzic może złożyć jeszcze w grudniu wniosek do właściwego MOPS lub MOPR. Wtedy 500+ aż do końca maja 2022 będzie wypłacała gmina. Jeżeli rodzic nie złoży wniosku w gminie, to od 1 stycznia będzie mógł go zgłosić tylko w ZUS. Wtedy wypłatę za cały okres zrealizuje ZUS. Natomiast od 1 lutego rodzic będzie mógł wystąpić do ZUS o wypłatę na kolejny okres świadczeniowy, czyli czerwiec 2022 – maj 2023. Od nowego roku wnioski będzie można składać tylko przez internet, za pomocą bankowości elektronicznej, portalu Emp@tia lub Platformy Usług Elektronicznych ZUS. Zakład będzie przekazywał 500+ na rachunki bankowe rodziców.
|





Komentarze
Polsce. Czego jeszcze nie rozumiesz?