
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Wspólna wycieczka okazją do integracji młodzieży |
| Danuta Domańska-Guz | |||
| środa, 29 maja 2019 07:00 | |||
O kilkudniowej wycieczce w góry, klasy starsze marzyły od dawna. Dzięki współpracy i zaangażowaniu pedagogów, dyrekcji z SP. Zakrzew i SP. Sobole oraz wsparciu wójta gminy Ulan-Majorat udało się zorganizować wspaniały wyjazd na pięć dni od 20 do 24 maja. Udział wzięli uczniowie z klas V-VIII. Nasza Ojczyzna jest przepiękna i warto poznać każdy jej zakątek. Pierwszy dzień spędziliśmy w Górach Świętokrzyskich. Podziwialiśmy puszczę jodłową, gładką korę buków oraz gołoborza przy tarasie widokowym. Drugiego dnia chcieliśmy sprawdzić naszą kondycję w drodze do Morskiego Oka. Okazuje się, że nadajemy się na piesze wyprawy. Uśmiechnięte buzie pełne zachwytu nad perełką polskich Tatr mówiły same za siebie. Trzeci dzień upłynął pod znakiem wypoczynku i relaksu. Rano Chochołowskie Termy, a po południu podziwianie panoramy Zakopanego z Gubałówki. Kolejny dzień przywitał nas lekkim deszczem. Jednak nie miał wpływu na nasze plany, gdyż udaliśmy się do Muzeum Oscypka. Tam baca zademonstrował tradycyjny sposób wyrobu owczego sera i w przepiękny sposób opowiedział o życiu górskich pasterzy. Każdy uczestnik dostał kawałeczek cieplutkiego sera, z którego zrobił własnego oscypka w kształcie owieczki. Po południu pojechaliśmy na wzruszający film do kina, gdyż szczyty gór przykrywała mgła i nie było sensu wjeżdżać na Kasprowy Wierch. Ostatniego dnia w drodze powrotnej zwiedziliśmy najważniejsze miejsca w Krakowie. Mieliśmy wspaniałą przewodniczkę, która potrafiła zainteresować młodzież i włączyć do dyskusji na temat historii naszego kraju. Poza wytyczonymi punktami zwiedzania, zawsze znajdzie się coś, czego nie było w planach. Nam udało się zobaczyć kulminacyjną falę na Wiśle. Widok niecodzienny, zważywszy, iż w okolicach Radzynia i Łukowa nie ma większych rzek. Zwieńczeniem wycieczki był hejnał z Wieży Mariackiej i spacer po Trakcie Królewskim. Pięć dni minęło jak sen, żal było wracać. Kierownik wycieczki bardzo serdecznie dziękuje wójtowi Jarosławowi Koczkodajowi, dyrektorom szkół i opiekunom za zaangażowanie w przygotowaniu wyjazdu. Natomiast specjalne podziękowania należą się wspaniałej, kochanej młodzieży za właściwe zachowanie, odpowiedzialność i poczucie humoru. Postrzegano nas jako nadzwyczaj miłą i kulturalną grupę. Gospodarze pensjonatu nie mieli do nas żadnych zastrzeżeń. To bardzo budujące. Ukłon w stronę rodziców za dobre wychowanie dzieci.
|






