
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Z potrzeby serca dla Bartka Roli |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 17 września 2018 07:00 | |||
Choroba jest rzadka i nieuleczalna, powodującą postępujący i nieodwracalny niedowład, a także zanik mięśni kończyn oraz zmiany w mięśniu sercowym i niewydolność oddechową. Trzeba było szybko działać. 16 września br. został zorganizowany koncert zespołów disco polo, podczas którego gwiazdą wieczoru był zespół Exaited. Na scenie wystąpili równiez: Affect, Streit, Freestyle. Oprócz tego, w przerwach między występami, odbywała się licytacja przedmiotów przekazanych przez darczyńców. Na terenie imprezy rozstawiono stragany, na których można było nabyć jedzenie, picie czy pamiątkę. Całkowity dochód ze sprzedaży przeznaczony był na leczenie Bartka. Na murawie znajdowały się również alpaki, które można było przytulić i zrobić sobie z nimi selfie za wrzutkę do puszki. Publiczność dopisała. Świadczyły o tym długie kolejki przy straganach i dmuchańcach. Podczas występu gwiazdy wieczoru publiczność tłumnie zebrała się pod sceną i głośno śpiewała znane hity zespołu. W tym momencie nie jesteśmy w stanie stwierdzić, ile pieniędzy udało się zebrać podczas koncertu. Czekamy na tę informację od organizatorów. Radzynianie, dziękujemy za każdy grosz wrzucony do puszki. Pamiętajcie, dobro wraca!
|







Komentarze