Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Najwyższy czas przełknąć gorycz porażki. Nie maż się już.
- Che - Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Ciekawe ile kosztowała ta impreza? Trzeba będzie w tej sprawie złożyć wniosek od dostęp do informacj...
- malina1986 - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Korzystając, nie wiem dlaczego podpowiedzi zmieniły ortografię
- eSPe - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Uważam że ciekawym pomysłem podczas modernizacji i adaptacji pewnych sal w pałacu, byłoby wykozystan...
- eSPe - Niemczuk Honorowym Obywatelem Radzynia
Gdy mnie ktoś pyta, skąd pochodzę - odpowiadam, że Z Radzynia Podlaskiego i dodaję - to niedaleko Wi...
- akotyla
Gorące tematy.
Lekarze z Inspekcji Weterynaryjnej uciekają z powiatu radzyńskiego? |
Michał Maliszewski | |||
piątek, 08 grudnia 2017 07:00 | |||
- Czy nie należałoby udzielić podwyżki dla naszych inspektorów z Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej? – dopytywał Mirosław Bartoś. – Słyszałem, że już jedna osoba uciekła do Łosic, a druga do Parczewa. Zaraz będziemy borykali się z brakiem osób do pracy. Skoro w innych powiatach są wyższe zarobki to dlaczego u nas są niższe? – pytał wiceprzewodniczący Rady Powiatu. - To nie są nasze służby, to jest administracja rządowa – odpowiedział starosta. – Tam jest tragedia. Młody lekarz weterynarii po 6-letnich studniach zarabia najniższą krajową i idzie na ten pierwszy front. ASF to jest tylko mała część, bo przecież są inne choroby zwalczane z urzędu, choroby bydlęce, ptasia grypa. Wszędzie trzeba wyrażać się w ten sposób, że niedociągnięcia muszą być karane. Trzeba wystawiać mandaty, więc nie jest się lubianym człowiekiem. Nikt nie chce przychodzić do inspekcji weterynaryjnej. To, że u nas do tej pory było tak fajnie, mieliśmy 5 lekarzy zatrudnionych to była jedna z lepiej wyposażonych w te służby jednostka. Już teraz jest podkradanie pracowników. W Łukowie, na dużo większym powiecie zostało trzech lekarzy w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej. Jeżeli tam się pojawi cokolwiek, to jest tragedia. Powiatowi Lekarze Weterynarii do tego momentu byli zatrudnieni na umowę o prace. Komuś nie podobało się to, że te stanowiska można by zawłaszczyć, w związku z tym zmieniono im umowy, na umowy o powołanie. Ta umowa determinuje dodatek funkcyjny. Na dodatek taką osobę można odwołać w każdej chwili, ponieważ jest on z powołania – tłumaczył Lucjan Kotwica.
|
Komentarze
nie każdy wrażliwy lekarz weterynarii pójdzie na taką judaszowską współpracę z hucpiarzami
nie dziwcie się że niektórzy jeszcze mają sumienia i godność a nie tylko portfele w sercu