
Komentarze
- Przyszłość zaczyna się dziś
Pomoc od przyjaciół z Eurokołchozu. Niektórzy pamiętają jak w poprzedniej epoce pomagał Wielki Brat ...
- kinga75 - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Nie jest to prawdą. Za tym stoi demografia a nie pis. Oddział dziecięcy nie będzie potrzebny trzeba ...
- pioter - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Przepraszam, że tutaj, ale bardzo się martwię. Czy to prawda, że pisowski Starosta, z pisowską Radą ...
- paznokieć - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
Gorące tematy.
Mecz służb liturgicznych zakończony remisem |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 28 października 2013 07:00 | |||
W sobotę na murawie boiska miejskiego naprzeciwko siebie stanęła służba liturgiczna z kościoła pw. Świętej Trójcy oraz przedstawiciele parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Drużyna św. Trójcy wybrała połowę, a zawodnicy MBNP rozpoczęli rozgrywkę od środka boiska. Mecz był bardzo emocjonujący - do ostatnich sekund rozgrywek zawodnicy oddawali strzały na bramkę i zaciekle walczyli o punkty. Sytuacje podbramkowe były wyrównane, faule zdarzały się rzadko, lecz na skutek nieczystego zagrania przeciwnika jeden zawodnik musiał opuścić boisko przy pomocy kolegów z drużyny. Pierwsza połowa zakończyła się wygraną św. Trójcy. Na początku drugiej połowy MBNP odrobili tę stratę, co umotywowało zawodników obu drużyn do próby oddawania kolejnych strzałów na bramkę przeciwnika. Chociaż na trybunach siedziała garstka kibiców, to pod koniec meczu słychać było doping i wrzawę. Piotr Skowron poinformował nas, że nie jest to ostatni mecz międzyparafialny. – Następny zagramy może z innymi parafiami. Zobaczymy – powiedział. Warning: No images in given directory. Please check the directory!
|






Komentarze
kiedyś potrafiliśmy się zebrać na "jedynce" po 5-6 w polu i spokojnie po grać przez 2 godziny. Nie potrzebowaliśmy sędziów, koszulek, kibiców i reprezentantów mediów. Nigdy nie zdarzały się żadne chamskie faule i nie było żadnych poważnych kontuzji a teraz...
Cała ta napinka związana z wynikiem spowodowała,że gdzieś uciekło to co kiedyś było bardzo istotne!
Zwykła przyjemność z gry w piłkę nożną...