
Komentarze
- Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Wymagania większe niż do pracy w elektrowni atomowej na nastawni a wynagrodzenie pewnie 6 brutto nie...
- panter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
A inicjasły jego DD.
- LomoZ - „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży c...
Zastępczv tematy Novomova Tylko tile mam wolno Ile PO zwolą Pany World
- kinga75 - Miasto przekazuje kolejne dotacje dla organizacji
A te ochłapy zwane dotacjami to z naszych podatków czy łącznie z wytycznymi priorytetami restrykcjam...
- kinga75 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny
Sokół zdominował Orlęta |
| Michał Maliszewski | |||
| wtorek, 08 października 2019 07:00 | |||
Pierwszą połowę meczu można zamknąć na dwóch zagrożeniach bramki gości. Brak zdecydowania przy zamieszaniu w polu karnym Sokoła na początku spotkania oraz strzale Patryka Szymali w 32 minucie Jeden celny strzał obrońcy w pierwszej połowie to zbyt mało, aby myśleć o wygraniu meczu. Druga odsłona spotkania mogła rozpocząć się pomyślnie dla gospodarzy. Po kilku minutach gry Przemysław Ilczuk wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, nie zachował do końca zimnej krwi, uderzył zbyt lekko i zaprzepaścił szansę. Niewykorzystana okazja zemściła się chwilę później. Bramkę po rzucie rożnym dla Sokoła zdobył Damian Ochał. Po kilkuminutowym zrywie Orląt goście sprowadzają na ziemię gospodarzy. Strzał w słupek Sebastiana Brockiego, wspaniała obrona Bartosza Klebaniuka po strzale tegoż zawodnika minutę później były zwiastunem kolejnych wydarzeń. Do trzech razy sztuka pomyślał Brocki w 63 minucie, tym razem uderzył celnie i nie do obrony. Zrobiło się 2: 0, wyniku nie zmienił kolejny zryw Orląt i zagrożenie po uderzeniu Patryka Szymali w 68 minucie oraz strzale Bartosza Ciborowskiego z rzutu wolnego w doliczonym czasie gry. Goście, aby oddalić niebezpieczeństwo pod koniec meczu przyjęli założenie, że najlepszą obroną jest atak i starali się przenieść grę jak najdalej od swojej bramki. Cóż po grze, nawet najlepszej, gdy do siatki przeciwnika nic nie wpadło. Orlęta po przegranym spotkaniu są tuż nad strefą zagrożoną spadkiem do czwartej ligi.
|






Komentarze