
Komentarze
- Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter
Wisła popłynęła w Radzyniu |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 22 października 2018 07:00 | |||
Początek spotkania przebiegał pod dyktando gospodarzy. Dwa strzały Macieja Wojczuka były sygnałem dla puławskiej drużyny, że lekko nie będzie. Co prawda w ósmej minucie Dawid Brzeski strzałem głową postraszył Krzysztofa Stężałę ale bramkarz Orląt bez trudu złapał piłkę. W 26 minucie Michał Panufnik po rzucie rożnym wykonywanym przez Patryka Szymalę skierował piłkę do siatki Pawła Sochy i dał kibicom nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie meczu. Duma Powiśla w pierwszej części meczu odpowiedziała strzałem w poprzeczkę byłego zawodnika Orląt Krystiana Putona oraz okazją sam na sam ze Stężałą kolejnego byłego Orlęciaka Szymona Stanisławskiego. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Druga część meczu rozpoczęła się dla radzyńskich piłkarzy doskonale. Po kilku atakach w 51 minucie Maciej Wojczuk zmusił do błędu Jakuba Poznańskiego i przelobował starającego się naprawić błąd kolegi Pawła Sochę. Trzy minuty później Karol Kalita mógł pogrążyć drużynę Wisły, indywidualną akcję zakończył niecelnym strzałem. Goście po godzinie gry zaczęli coraz częściej dochodzić do głosu. Posiadali optyczną przewagę, ale strzały Stanisławskiego, Jakuba Mażysza i Arkadiusza Maksymiuka nie zmieniły wyniku meczu. Najbliżej strzelenia bramki głową był w 78 minucie Jakub Poznański jednak zaliczył tylko poprzeczkę. Zawodnicy Orląt bardzo dobrze zagrali w obronie i goście pomimo wyraźnej przewagi pod koniec spotkania i wielu dośrodkowań w pole karne Piotra Zmorzyńskiego nie byli w stanie strzelić żadnego gola. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Orląt 2:0.
|





Komentarze