
Komentarze
- Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Najwyższy czas przełknąć gorycz porażki. Nie maż się już.
- Che - Rozmowy przy stole z „Ranczem” w tle!
Ciekawe ile kosztowała ta impreza? Trzeba będzie w tej sprawie złożyć wniosek od dostęp do informacj...
- malina1986 - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Korzystając, nie wiem dlaczego podpowiedzi zmieniły ortografię
- eSPe - Pałac Potockich w finale ogólnopolskiego konkursu!...
Uważam że ciekawym pomysłem podczas modernizacji i adaptacji pewnych sal w pałacu, byłoby wykozystan...
- eSPe - Niemczuk Honorowym Obywatelem Radzynia
Gdy mnie ktoś pyta, skąd pochodzę - odpowiadam, że Z Radzynia Podlaskiego i dodaję - to niedaleko Wi...
- akotyla
Orlęta zaaplikowały Chełmiance trzy bramki |
Adam Kułak | |||
wtorek, 28 sierpnia 2018 07:00 | |||
Mecz obie drużyny rozpoczęły bardzo spokojnie. Dwanaście minut po pierwszym gwizdku sędzia podniósł kibicom ciśnienie, kiedy po problematycznym faulu na Krzysztofie Zawiślaku pokazał na jedenasty metr. Mateusz Kompanicki z rzutu karnego strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi Orląt i otworzył wynik spotkania. Jak się okazało były to dla gości miłe złego początki. Na odpowiedź kibice czekali tylko trzy minuty. Do piłki wrzuconej z rzutu wolnego przez Bartosza Ciborowskiego doskoczył Jakub Kaganek i na tablicy wyników wyświetlił się remis. W pierwszej połowie meczu gra była wyrównana, najlepszej okazji dla Chełmianki nie wykorzystał Przemysław Koszel, z kilku metrów trafił w Ciborowskiego. Co nie udało się gościom dobrze wyszło Orlętom. W 42 minucie piłkę w polu karnym otrzymał Karol Rycaj i ładnym strzałem dał prowadzenie swojej drużynie. Do przerwy gospodarze wygrywali 2:1. Przez większą część drugiej połowy grę prowadziła Chełmianka, starając się zmienić niekorzystny dla siebie rezultat. W 54 minucie Kamil Kocoł strzelił w boczną siatkę. Siedem minut później Orlęta mogły odebrać chęć gry przyjezdnym, Kaganek w polu karnym gości otrzymał prezent od Rafała Kursy, strzelił po ziemi jednak nie pokonał po raz drugi bramkarza gości. Chełmianka zaczęła stwarzać groźne sytuacje. Krzysztof Stężała w 67 minucie obronił uderzenie Rafała Kursy. Po chwili Radosław Kursa wyręczył bramkarza Orląt wybijając piłkę tuż przed linią bramkową po strzale Krzysztofa Zawiślaka. Podopieczni Artura Bożyka pod koniec spotkania postawili wszystko na jedną kartę. Zaatakowali całą drużyną jednak nie byli w stanie skutecznie zakończyć swoich akcji. Zawodnicy gospodarzy skwapliwie starali się wykorzystać okazję. Dwa kontrataki Orląt zakończyły się niepowodzeniem, ale za trzecim razem Karol Kalita był bezlitosny, otrzymał długie podanie, z zimną krwią kiwnął Drzewieckiego i strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkania. Po meczu w pierwszej połowie i lekkiej przewadze w drugiej połowie Chełmianki radzyńska drużyna odesłała do domu faworyta bez zdobyczy punktowej. Trzeba podkreślić dużo pewniejszą grę radzyńskiej obrony, kiedy w bramce jest Stężała. Orlęta Radzyń - Chełmianka Chełm 3:1 (2:1). Bramki; Orlęta- Jakub Kaganek 15', Karol Rycaj 42", Karol Kalita 90', Chełmianka - Mateusz Kompanicki 12' (karny).
|
Komentarze