
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Kto nie był, niech żałuje! Za nimi kolejny spływ kajakowy |
| Marek Topyła | |||
| wtorek, 22 maja 2018 07:00 | |||
Spływy kajakowe to nowość w tych imprezach, choć w Radzyniu sporo jest osób, które regularnie pływają. W ubiegłym roku odbył się jeden mosirowski spływ, taki trochę „na próbę”, ale szybko okazało się, że to strzał w dziesiątkę i nikogo do takich przedsięwzięć nie trzeba długo namawiać. 19 maja MOSiR zorganizował spływ rzeką Wieprz na odcinku Szczekarków – Serock (25 km), a 15 oferowanych kajaków w dwa dni rozeszły się jak świeże bułeczki. Organizator zapewnił wynajem kajaków, transport uczestników do Szczekarkowa i potem z Serocka do Radzynia, a także dobrą wojskową grochówkę i coś słodkiego od Grupy drGerard. Pogoda trochę „namieszała”, bo padało przez parę dni, ale akurat w czasie imprezy obyło się bez deszczu. Była też chwila przerwy w Leszkowicach na posiłek i odpoczynek. No i chyba najważniejsze, że obyło się bez wypadków czy wywrotek. Organizatorzy serdecznie dziękują wszystkim uczestnikom, zwłaszcza tym, którzy w kajaku znaleźli się po raz pierwszy. Szczególne podziękowania należą się Grupie drGerard za wsparcie finansowe, dzięki któremu można było pokryć część kosztów imprezy.
|




