
Komentarze
- Radzyńskie sensacje i żarty na Prima Aprilis!
to dobry pomysł -należałoby przebadać nim poniektóre urzędy. tam to by się dopiero znalazły anomalie...
- emenemsik - Chirurgia wraca do szpitala
Była chirurgia,chirurdzy ratowali zdrowie i życie wielu chorych. W pewnym momencie coś się załamało....
- niepokorny - Dobry miesiąc!
Zbieżność dat przypadkowa. Prawda?
- pioter - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Uf, całe szczęście że to prima aprilis!!!
- svk - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
III Turniej Siatkówki Plażowej Biały Dźwiedź |
Marek Topyła | |||
czwartek, 05 lipca 2012 07:00 | |||
„Biały Dźwiedź” jest turniejem wyjątkowym, gdyż rywalizacja tu toczy się w dwóch kategoriach, czyli w rodzinnej, gdzie grać mogą małżeństwa, rodzeństwa lub rodzice z dziećmi, oraz w mikstach, czyli parach mieszanych. Wiadomo było, że pogoda będzie znakomita, ale akurat zabójcza dla tego sportu. Już o 10.00 boiska w parku przypominały patelnię, a gdy tylko pomyślało się o grze i bieganiu w tym piasku, to słoninka na brzuszkach niektórych panów sama zaczynała się topić (oczywiście dotyczyło to tylko panów, gdyż wiadomo nie od dzisiaj, że panie żadnych brzuszków nie mają). Do walki zgłosiło się 7 drużyn w kategorii rodzinnej oraz 10 w mikstach. W tej pierwszej kategorii byli to z reguły mężczyźni, i tylko dwie dziewczyny, czyli siostry Anna i Ewelina Jabłońskie, które jeszcze nie tak dawno świetnie radziły sobie w Radzyńskiej Lidze Siatkówki im. Zdzisława Gmura w barwach Dragona Wojcieszków. Dziewczyny dwoiły się i troiły, w jednym z meczów miały nawet piłkę meczową, która minęła boisko rywali dosłownie o „włos”, ale niestety, nic nie udało im się wygrać. Ich gra została jednak doceniona, i za ambicję otrzymały pamiątkowe koszulki „Białego Dźwiedzia”. Zwycięzcami w tej kategorii zostali bracia Łukasz i Mateusz Ostropolscy, którzy przez wszystkie mecze przeszli jak burza i zasłużenie zgarnęli główne trofea. Kolejne miejsca zajęły drużyny Bojarczuków ( Marian i Bartek), Zakrzewskich (Szymon i Hubert) i Rzepków (Wojciech i Jacek). W kategorii mikstów grało 10 drużyn w dwóch grupach, następnie rozegrano mecze półfinałowe i finałowe. W pierwszym półfinale w prawdziwych „derbach Kąkolewnicy” Weronika Wajszczuk i Łukasz Mazurek poradzili sobie z Izą Komoń i Tomaszem Nowackim (obie dziewczyny były gwiazdami zimowej ligi siatkówki, obie są z Kąkolewnicy i obie niestety zdały w tym roku maturę i po prostu odlecą w siną dal). W drugim półfinale Natalia Mateusiak i Paweł Mucha (druga para z Wojcieszkowa) poradzili sobie z Gosią Wójtowicz i Bartkiem Bojarczukiem i właśnie finałowy mecz Natalii z Pawłem i Weroniki z Łukaszem był ozdobą zawodów. Ostatecznie wygrała ta druga para, a ich sukces był powtórką z ubiegłego roku. W meczu o III miejsce Iza i Tomek wygrali z parą Gosia i Bartek, a kolejne miejsca zajęli Anna Czarniak i Marek Zabielski, Weronika Zakrzewska i Mateusz Pękała, Agata Dymek i Marek Korólczyk, Patrycja Osak i Rafał Grzywaczewski, Aneta Małek i Marcin Siennicki, Edyta Mazurek i Damian Sobieszek. Organizatorzy zawodów nie zapomnieli także o potrzebach ciała. Nikomu nie zabrakło wody mineralnej, a centralnym punktem całego zamieszania była lodówka w parku wypełniona lodami, napojami, słodyczami i owocami, były także nieśmiertelne kiełbaski z grilla, które mimo afrykańskiej pogody także cieszyły się dużym wzięciem. Okazuje się , że przy dużych chęciach i pomocy wielu ludzi można pokusić się o ciekawą imprezę. Serdeczne podziękowania należą się Starostwu Powiatowemu i Urzędowi Miasta (polecamy się na przyszłość), Łukaszowi i Mateuszowi Ostropolskim za przywiezienie ogromnego grilla, Łukaszowi Sałacie za nadzór nad całą częścią gastronomiczną, pracownikom ROKiR i księgowej, która tak przestawiał różne cyferki w dokumentach, że pieniędzy na imprezę nie zabrakło. Oczywiście na to ostatnie trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, bo Beata jest wzorem rzetelności, i każdego, kto coś kombinuje, stawia na baczność. A tak na poważnie to prawda jest taka, że przy zaangażowaniu wielu ludzi wiele można osiągnąć. Uroczystym wręczeniem nagród, koszulek, pucharów i dyplomów zajął się Piotr Sławecki, reprezentujący Urząd Miasta, który był partnerem projektu. Sporo było także nagród indywidualnych, miss zawodów wybrano Ewelinę Jabłońską, misterem Łukasza Mazurka, najlepszym zawodnikiem został Tomasz Nowacki, najlepszą zawodniczką Weronika Wajszczuk, natomiast nagrodę dla najmłodszej uczestniczki zawodów zgarnęła Weronika Zakrzewska.. Następny „Biały Dźwiedź” już za rok.
|