Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Przyszłość zaczyna się dziś
Pomoc od przyjaciół z Eurokołchozu. Niektórzy pamiętają jak w poprzedniej epoce pomagał Wielki Brat ...
- kinga75 - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Nie jest to prawdą. Za tym stoi demografia a nie pis. Oddział dziecięcy nie będzie potrzebny trzeba ...
- pioter - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Przepraszam, że tutaj, ale bardzo się martwię. Czy to prawda, że pisowski Starosta, z pisowską Radą ...
- paznokieć - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
Gorące tematy.
Ręka Maradony przewraca się w grobie |
| Malkontent | |||
| środa, 23 listopada 2022 07:00 | |||
Wielu mówi, że największa. To ośmielę się przypomnieć, że bywało tak, że Korea pokonywała Niemcy (4 lata temu) a nawet dochodziła do półfinału (dzięki sędziom, ale jednak, 20 lat temu), Kamerun, który nie miał jeszcze miana Lwów pokonał broniącą tytułu Argentynę... Można wymieniać. Nawet Arabia Saudyjska sprawiła kiedyś niespodziankę, pokonując Belgię po bramce Owajrana (czy jak mu tam) w stylu Maradony (którego ręka przewraca się dziś w grobie) - minął 5 czy 6 Belgów i strzelił. Kolejna niespodzianka - duński dynamit - niewypał. Omal meczu nie zjeb..., gdyż zawodnik Jebali był blisko strzelenia gola. I u nas niespodzianka. Zamiast spodziewanego oklepu - zwycięski remis. Janek T. powtarza, że nie ma obronionych karnych, są tylko źle strzelone. I to jest prawda. I nijak nie zrozumiem, jak zawodnik, który zarabia więcej niż cały powiat radzyński razem wzięty może nie umieć pyknąć pod poprzeczkę, tylko strzela w sposób łatwy dla bramkarza - lekko, w sposób sygnalizowany i prawie że w środek... Myślę że i ja i Zbigniew Smółko na 10 strzałów z karnego wcisnęlibyśmy 9 takiemu Ochoi, mimo że do gry w piłkę raczej dokładamy. Gdy stałem w kuchni i kroiłem zakąski przed ostatnim meczem, miałem wrażenie, że ktoś przełączył telewizor na film dokumentalny Tonego Halika, który wylicza plemiona z pasma Afryki równikowej, które napotkał w podróży. A to komentator czytał skład (nomen omen) trójkolorowych, którzy zagrali koncertowo. I nawet trafiłem dokładny wynik w naszym typerze. A dziś typuję tak: Chorwacja wygra po mękach. IV Rzesza Niemcy pokonają dawnego sojusznika, ale też nie bez trudu. W meczach Hiszpanii z Kostaryką i Belgii z Kanadą stawiam odważnie na remisy. Po wczorajszych meczach wszystko jest możliwe. Malkontent.
|



