Cudowny mecz. Wszyscy zadowoleni. Pół kraju twierdzi, że od początku wiedzieli, że Polacy w piłkę grać po prostu nie umieją. Drugie pół szczęśliwe, że odniesono wiekopomny sukces i tylko Panie ten Lewandowski...
Emocje zaczną się w sobotę
Przyznam się, że poważnie przeszacowałem ten Meksyk. Ale żeby zrozumieć co stało się o 17, trzeba pamiętać o meczu z 11. To porażka Argentyny z Arabią Saudyjską sprawiła, że Polska i Meksyk zrobiły wszystko, żeby, przede wszystkim, nie przegrać.
A co do klęski Albiceleste: nic tak nie myli w futbolu jak wynik. Bo co mamy w tabeli?
Arabia Saudyjska wygrała z Argentyną. Szał. Amok. W Argentynie większy nawet niż u Saudów. I już gwałtownie nikt nie pamięta, że do przerwy, bez niczyjej krzywdy, mogłoby być 3:0 dla drużyny z Ameryki Południowej... A gol dla Arabów na 2:1 to rzeczywiście zjawiskowy.
Co do gry Polaków: znakomity występ Bereszyńskiego i Krychowiaka. O karnym Lewego nie zamierzam dyskutować. Los jak wicher... Ale Krychowiak to mógł z dobitką zdążyć... No dobra, się nie czepiam.
W tej grupie wszystko może się zdarzyć. Meksyk i Argentyna mają nóż na gardle. Założę się, że w ich meczu w sobotę będą czerwone kartki.
Francja to wiadomo, ale co dalej?
Dania – Tunezja nadspodziewanie nudny. Pierwsze mecze w grupie tak mają: każdy siedzi w bunkrze, boi się, żeby nie przegrać, z remisu jakoś może uda się wygrzebać w następnych grach. Gdyby grali do Pasterki też byłoby 0:0.
Mecz z Francji z Australią był najłatwiejszy do wytypowania: miłe widowisko, dobra zabawa, było w tym coś ze sparringu... Strasznie silna ta Francja. Nie mam zielonego pojęcia, kto z tej grupy oprócz nich awansuje. Chyba Dania...
Jutrzejsze mecze? Przedbiegi...
Hiszpania – Kostaryka 2:1. Pamiętają Państwo szalony rajd Kostaryki osiem lat temu, zakończony w ćwierćfinale? Wywalenie z rozgrywek Włoch i Anglii? Tym razem nic z tego, nie ten rozmiar kapelusza....
Podziwiam dziennikarzy, którzy z dużą pewnością przepowiadają, co wydarzy się w meczu Maroko – Chorwacja. Ja pasjonuję się tym zaledwie 40 lat, ja mogę tylko zgadywać... Wcale nie jestem pewien zwycięstwa wicemistrzów świata. Ostrożne 1:0 dla Chorwacji.
Belgia – Kanada 5:0. Mecz bez historii. Nie ukrywam, że ściskam kciuki nawet za finalny sukces Belgów. Świetny system szkolenia dzieciaków, kapitalnie zorganizowana federacja i liga. I co z tego, że jest ich 12 milionów...
Niemcy – Japonia 2:0. Niemcy to Niemcy jednak...Jest to trochę nieintuicyjne, ale dla Japończyków Katar jest bardziej egzotyczny niż dla Europejczyków...
Na czele naszej ligi na razie użytkownik jonbon. W ośmiu meczach nastukał 25 punktów. Będą jeszcze spore emocje.
| « poprzednia | następna » |
|---|

