Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 23 lipca 2018 imieniny: Bogna, Brygida, Apolinary
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Z wizytą w "Adamkach"

Mariusz Szczygieł   
sobota, 06 października 2012 12:33

W hali ZZO "Adamki"Skorzystaliśmy z zaproszenia i odwiedziliśmy dzisiaj Zakład Zagospodarowania Odpadów "Adamki" w Białej, gdzie odbywał się dzień otwarty.

Była to jedyna szansa na przyjrzenie się "od środka" radzyńskiemu zakładowi przetwarzania odpadów komunalnych - później takiej możliwości nie będzie, ponieważ zakład będzie zamknięty dla osób postronnych. 

- Ta akcja była potrzebna, aby umożliwić każdemu mieszkańcowi związku komunalnego zapoznanie się z tym zakładem, technologią i procesem przetwarzania odpadów. Ci, którzy tutaj byli, mieli też możliwość dowiedzenia się jak będą funkcjonowały nowe zasady gospodarowania odpadami, dlaczego wchodzą w życie i jakie to rodzi konsekwencje. Spotkało się to z dużym zrozumieniem. Ludzie potwierdzili, że trzeba to robić, bo nie mamy innego wyjścia. Teraz nie będzie już wyrzucania śmieci do lasu, bo po co? Skoro i tak będzie trzeba tyle samo zapłacić, czy wyrzuci się do lasu, czy odda do zakładu przetwarzania odpadów. - zauważył oprowadzający po ZZO, prezes Jerzy Kułak.

Goście z zainteresowaniem zwiedzali teren zakładu. Ich uwagę przykuwała szczególnie hala sortowni. - Jest tam zagęszczenie maszyn i urządzeń, ciekawych technologicznie i technicznie. Cały ten system wydaje się bardzo złożony. Zainteresowaniem cieszył się też system komputerowego sterowania. Wzbudzało to nawet takie niedowierzanie, że w Radzyniu jesteśmy już w takiej dobie, że na ekraniku możemy palcem zatrzymywać maszyny, uruchamiać, a nawet przez Internet, z dowolnego miejsca nimi sterować - opisywał wrażenia gości prezes.

Wachlarz pytań był bardzo szeroki, ale najczęściej pytano o to, dlaczego nie zrobić tutaj spalarni odpadów. - Ludzie nie rozumieją jak duży jest problem spalania odpadów komunalnych. Jest to niesłychanie trudna sprawa pod względem organizacyjnym, prawnym i finansowym. W trakcie spalania odpadów powstają dioksyny chlorowane i furany - niesamowicie trujące i toksyczne związki chemicznie. Żeby te dioksyny zagospodarować, to trzeba wydać około 4 razy więcej pieniędzy, niż na system sortowania i odzysku. Nie jest to tańszy system, chociaż tak może się wydawać. W Polsce żadne przedsiębiorstwo energetyczne nie spala odpadów komunalnych, a spalarnia znajduje się tylko w Warszawie - 1 w Polsce. Podobnie wygląda sprawa spalania papieru. Wydaje się, że to bezpieczne i normalne. A papier zadrukowany? Przecież farba drukarska zawierają związki chemiczne podobne do tworzyw sztucznych i podczas ich spalania również powstają dioksyny. To jest szalenie niebezpieczne. - ostrzegał.

Nikt też nie wiedział, że nie będzie już płacił za ilość przekazanych odpadów. - Ustawodawca pozwolił na wybór jednej z czterech metod. Albo od ilości mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, albo od powierzchni mieszkalnej nieruchomości, albo od ilości zużytej wody, albo od gospodarstwa rodzinnego niezależnie od ilości mieszkańców. Każda z gmin wybierze tylko jedną formę opłaty. Moim zdaniem, gminy naszego związku komunalnego mogą spokojnie przyjąć zasadę naliczania opłaty pod względem ilości mieszkańców. Gminy mają czas do końca tego roku na podjęcie wszystkich uchwał potrzebnych do wdrożenia nowego systemu. System musi być wdrożony najpóźniej do 1 lipca przyszłego roku - wyjaśniał nowe zasady prezes ZZO.

Na dzień otwarty w ZZO przybyło około 100 zainteresowanych. - Żałuję, że jednak nie spotkało się to z większym zainteresowaniem, bo później będzie już trudniej. Kiedy zakład jest już uruchomiony to dochodzą sprawy związane z bezpieczeństwem i technologią. Nie będzie już można robić wtedy już takich masowych wycieczek. Owszem, będziemy zachęcać dyrektorów szkół w ramach edukacji ekologicznej. Być może zechcą się tym zainteresować też nauczyciele, którzy zajmują się tą tematyką. Będą to już jednak tylko wybrane grupy - podsumował prezes.

IMG_4672IMG_4674IMG_4675IMG_4677IMG_4684IMG_4687IMG_4691IMG_4694IMG_4698IMG_4701IMG_4704IMG_4709IMG_4712IMG_4718IMG_4721IMG_4725IMG_4728IMG_4730IMG_4733IMG_4736IMG_4739IMG_4741IMG_4743IMG_4744IMG_4751IMG_4755IMG_4758IMG_4762IMG_4765IMG_4766IMG_4767IMG_4769IMG_4774IMG_4775IMG_4779IMG_4780IMG_4782IMG_4784IMG_4785IMG_4786IMG_4790IMG_4791IMG_4792IMG_4794IMG_4796IMG_4799IMG_4801IMG_4804IMG_4805IMG_4809IMG_4811IMG_4813IMG_4814IMG_4815IMG_4818IMG_4820IMG_4821IMG_4823IMG_4824IMG_4827IMG_4830IMG_4831IMG_4834IMG_4838IMG_4841IMG_4845IMG_4847IMG_4850IMG_4852

 

Komentarze  

 
#1 pieniądzeSzyman98 2012-10-06 16:10
Wszystko ładnie pięknie tylko dlaczego podwykonawcy nie otrzymali jeszcze pieniędzy za wykonaną prace. chwalić to jest się komu ale zapłacić to już chętnych nie ma!!!!
 
 
#2 pieniądze to są w worach.pioter 2012-10-06 16:43
Wory te są pod oczami głównego wykonawcy. Czytaj dawno przepite.
 
 
#3 walka ze smrodemeSPe 2012-10-06 22:31
Oglądam sobie te zdjęcia i nachodzi mi taka myśl. Po co to wszystko!Setki pokoleń tu u nas i tam gdzieś na wschodzie i zachodzie świata, na południu i północy - żyjąc produkowało przy okazji jakiś śmieci. Czy są jakieś dokumenty wiarygodne, że z tego powodu jakiś procent populacji wymarł nagle? Nie, i nie były potrzebne te grube miliony na dziwne maszyny walczące ze śmieciami. Ja to wszystko traktuję za lobbing producentów dziwnych urządzeń, do których nawet sam ich twórca do końca nie jest przekonany. Ale do rzeczy. Wszystko pięknie reporter pokazał. Śliczne posadzki, piękne maszyny i urządzenia. Mam natomiast małe pytanko, które z tych urządzeń ma walczyć ze smrodem? Uważam po prostu, że smród, to jeden ze składników należnych do unieszkodliwienia. Przecież nikt mi nie powie, że tam nie będzie śmierdziało, a dodatkowo jeszcze w promieniu paru kilometrów!!!!!
 
 
#4 Trochę dzisiaj posłuchałem...Admin iledzisiaj.pl 2012-10-06 22:56
Trochę dzisiaj posłuchałem i co do smrodu... Organiczne odpady będą przechowywane w kompostownikach (tych zielonych kontenerach), gdzie w przyspieszonym tempie zostaną przetworzone na kompost. Z kompostowników wychodzą rury (widać je na zdjęciach), które prowadzą do dużej skrzyni z desek. W zbiorniku tym będzie znajdowała się m.in. kora. Z tego co zrozumiałem, to dzięki wymianie powietrza pomiędzy kompostownikami a skrzynią, nie będzie czuć smrodu. Gotowy kompost będzie składowany na placu (a ten już chyba nie wydziela nieprzyjemnych zapachów?). Dzisiaj w "Adamkach" było około 100 osób. Być może ktoś z naszych czytelników zechce się wypowiedzieć?
 
 
#5 RE: Z wizytą w "Adamkach"Jan Zdziarski 2012-10-07 06:08
I tu jest problem tak zwanej koszuli - koszula bliższa ciału. Przecież należałoby być idiotą, aby uwierzyć że MIASTO wybierze tańszego. Miasto wybierze swojego, to ta koszula bliższa ciału. Z drugiej strony jest możliwa ta druga opcja, wygra ktoś inny. I co wówczas się stanie? Wówczas właściciel wysypiska (czytaj - miasto) tak podniesie ceny dostępu do swojej infrastruktury, że temu obcemu, majty z dupska spadną do samej ziemi z wrażenia. No i po opłaceniu kar umownych, delikwent wycofa się z naszego miasta. Wówczas spółka miejska legalnie podniesie ceny, motywując to problemami z przejęciem ponadnormatywnych zobowiązań, wkroczy pełną gębą w nasze śmieci.-to jest wypowiedź niejakiego eSPe również w temacie śmieci. Ponieważ obiecałem, że będę łagodniejszy, to powiem tylko tyle, że wszystko opada i ląduje gębą w śmieciach, jak czyta się ten, jak i powyższy komentarz tego typka na zlecenie. Nie był, ale wie najlepiej. Nic nie widział, ale słyszał. Gówno wie, ale wydaje mu się, że wie. Panie admin, po co pytać stu, jeżeli tajny agent Mossadu eSPe, zna całą prawdę, o potajemnie przeprowadzonej akcji pod kryptonimem "utajony smród, podstępny PUK".
 
 
#6 ?zeus 2012-10-07 10:31
pan prezes jakieś fajne ma wdzianko. czegos nie rozumie , zeby były starosta zajmował sie śmieciami?
 
 
#7 RE: Z wizytą w "Adamkach"niuniek 2012-10-07 13:53
Nareszcie Pan starosta na swoich śmieciach.
 
 
#8 RE: Z wizytą w "Adamkach"zwykły 2012-10-07 13:54
Odnośnie do tego, że przez wieki ludzie produkowali śmieci i nic im nie było to trzeba sobie zdać sprawę, że były to śmieci naturalnego pochodzenia, ulegały biodegradacji. Dzisiaj od groma jest syntetyków, plastików itp., które niestety są palone przez ludzi. Nie należy się więc dziwić wzrostowi notowanych nowotworów, astm, alergii, zaburzeń rozwoju u dzieci, chorób autoimmunologicznych i innych cywilizacyjnych. To właśnie te problemy spowodowały zaostrzenie wymagań i mają one za zadanie zapobiec paleniu śmieci czy wywożeniu ich do lasów. Już niedługo jak wspomniano w tekście artykułu opłata będzie od osoby bez względu ile wytworzy śmieci. Wg ustawy gminy, które nie stworzą takich instalacji i nie wykażą się odpowiednimi normami (a bez takich zakładów to jest niemożliwe) będą płacić potężne kary środowiskowe.
PS. Tak właściwie to nie ma znaczenia czy ktoś był Starostą czy kimś innym najważniejsze jest dobrze wykonać zadanie.
 
 
#9 piękny obiektcukiernik 2012-10-08 09:13
Ładnie to wszystko wygląda tylko my chcemy płacić za śmieci mniej!!!!! A jak po nowym roku wygra puk z tymi cenami to już będzie śmieć w obłąkanej cenie no i będą mieli monopol na ceny po podpisaniu umowy pójdą ceny znowu do góry i z powrotem ludzie będą zaśmiecać lasy . A tańszego nie będziemy mogli wybrać
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.