Radzyńska "Piętnastka" doszła do Tumlina.
Jak mówili nasi dzisiejsi rozmówcy, dzień był spokojniejszy i łatwiejszy. Szło się lepiej, ale... po godzinie 19 rozpoczęła się wielka burza. O 19.30, kiedy rozmawialiśmy z ojcem Ireneuszem Wierzchowskim właśnie się zaczynała, a przed 21, kiedy swoją relację z trasy przekazywał nam ksiądz Mariusz Baran, jeszcze padało - To co najgorsze to już chyba minęło, ale jeszcze pada i grzmi - komentował na bieżąco ksiądz Baran.
Trasa z Suchedniowa do Tumlina to 30 kilometrów drogi. Ten etap to już tradycyjnie Dzień Służb Medycznych. Siostry, które w tym roku posługują tylko we trójkę, mają co robić na trasie. Nasi internetowi pielgrzymi duchowi znają to już z relacji księdza Mariusza. Te 360 nóg do opatrzenia to niemały wysiłek.
Przed nimi kolejny etap. Do Jasnej Góry coraz bliżej.
{play}media/audio/pielgrzymka2013/130809-tumlin.mp3{/play}
| « poprzednia | następna » |
|---|


























